piątek, 20 września
19:08

Desperat z papierosem w ustach

W Wielkopolsce miewamy rozmaite powszednie kłopoty. A ostatnio raz po raz czytam, że coraz częściej mamy kłopot z dostosowaniem naszego zachowania do miejsca, w którym się zachowujemy. Czyli - nasze działanie samo w sobie jest jak najbardziej zwyczajne, poprawne, ale - na Boga! - nie w tym miejscu, nie tutaj. Bo na przykład całkiem niedawno trzy wozy strażackie i radiowóz policyjny zajechały w biały dzień na rynek w Lesznie. Powód - oficer dyżurny otrzymał informację, że na gzymsie tamtejszej kamienicy i to całkiem wysoko stoi mężczyzna. I ten desperat najprawdopodobniej nosi się z zamiarem popełnienia widowiskowego samobójstwa poprzez skok na leszczyński bruk.
No to strażacy dawaj wysuwać drabinę i spieszyć na dach, żeby uprzedzić ten samobójczy zamiar. Wchodzą, rozglądają się - nic. Pusto. Samobójcy nie ma. Po prostu zszedł z dachu poprzez strych i zniknął we własnym mieszkaniu. I tu nasuwa się podejrzenie, że nie był to - wbrew najgorszym obawom - samobójca, lecz zwykły sobie leszczynianin, którego żona przegnała z mieszkania, gdy próbował zapalić papierosa. Więc biedak wyszedł na dach, spojrzał w prawo, spojrzał w lewo, spojrzał prosto, pozwolił się obejrzeć gapiom, wreszcie sztachnął się i zszedł. A tu taka parada z tą drabiną strażacką.
Z historii wynika, iż właśnie z początkiem czerwca, tyle że w roku 1880, Aleksander Graham Bell przeprowadził pierwszą w świecie bezprzewodową transmisję telefoniczną przy użyciu, jak go nazwał, fototelefonu. To urządzenie wykorzystywało do przesyłu dźwięku na odległość wiązkę światła, a ta odległość wynosiła w trakcie pierwszej transmisji ok. 500 metrów i odbywała się między dwoma rozmówcami, którzy siedzieli na nieodległych dachach. Ciekawe, co by Aleksander Bell powiedział na widok dzisiejszego smartfona. Możliwe, że coś w rodzaju: a pomyśleć, że wszystko zaczęło się na dwóch skromnych dachach...
Z kolei 3 czerwca 1969 Elton John wydał debiutancki album pt. „Empty Sky”. Będziemy to mieli teraz na świeżo w związku filmem muzycznym „Rocket man”, który szturmem wchodzi właśnie na nasze ekrany. W związku z tym przypominamy z księgi z „Księgi rekordów i osobliwości”, iż największy zespół gitarowy zagrał 12 maja w roku 2003 na wrocławskim Rynku. 540 gitarzystów ustanowiło nowy rekord świata. Muzycy z całej Polski, którzy się tam zjechali, zagrali jednocześnie utwór „Hey, Joe” Jimiego Hendrixa. Ciekawe, czy mistrz Hendrix by go poznał, gdyby mógł go usłyszeć?

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem