czwartek, 23 maja
14:50

Precz z durnostojkami!

„Za zdrowie pań, za zdrowie,/ szampana pijmy aż do dna, panowie!” - śpiewał Edward Hulewicz jeszcze w roku 1974. Z tym, że dzisiejszy Dzień Kobiet to tylko nikły poblask dawnych obchodów. W PRL-u to było świętowanie! Choć Dzień Kobiet miał w marcu sporą konkurencję, bo to i Światowy Tydzień Młodzieży, i Dzień Inwalidów, i Dzień Pracownika Teatru, i wiele podobnych świąt branżowych... Ale goździki w celofanie, tulipany oraz ekstra prezenty – oczywiście kwitowane podpisem na liście – jak: rajstopy, kawa, gustowna ściereczka czy mydło były tylko dla pań. I panie umiały to docenić. Gazety krzyczały wielkimi literami: „Kobiety w szeregach ORMO podejmują zobowiązania dla uczczenia swego święta”; „Tysiące kobiet stają w szeregach przodowników pracy”; „Kobiety uczczą swoje święto wzmożonym współzawodnictwem pracy”. Ciekaw jestem, co by panie powiedziały dziś, gdyby zamiast zaproszenia na miłą kolację popartą drobiazgiem od jubilera zaproponować im współzawodnictwo na przykład w generalnych wiosennych porządkach w domu lub na działce?
Do obejścia mamy dziś także światowy Światowy Dzień Przytulania Bibliotekarza. Oczywiście z wdzięczności, że pomaga w wyborze lektury i przymyka oczy, gdy książkę oddajemy po terminie. Naturalnie bibliotekarzy i bibliotekarki przytulamy tego dnia publicznie i na widoku, a nie - jak to się niekiedy zdarza - między regałami albo na zapleczu.
Tak nawiasem, dość często zdarza mi się mieć prelekcje w bibliotekach rozmaitego szczebla w różnych stronach naszego kraju i przekonuję się, jaka to zdyscyplinowana gwardia z tych czytelników. Pozostają w stałej łączności mailowej ze swoją biblioteką. A ta informuje o nowościach na bieżąco. Panowie taksówkarze bywają z reguły najbardziej zainteresowani powieściami do słuchania. W niejednym małym miasteczku, gdzie funkcjonują trzy hurtownie i jeden zakład składania długopisów, taka biblioteka bywa jedynym łącznikiem lokalnej społeczności z cywilizacją druku i kulturą łacińską.
Tak się składa, że obchodzimy również Dzień Czystego Stołu. W ramach uroczystych obchodów można zredukować na nim karteczki przypominajki, tak zwane durnostojki, czyli pamiątki z wycieczki na Podhale, serwetki, (zwłaszcza te z nadrukowanym Mikołajem i reniferami), baterię wyciskarek do cytryn i napoczętą nalewkę babuni. Chociaż nie – tę proponowałbym zostawić: nigdy nie wiadomo, kiedy taki eliksir może się przydać.
A gdyby państwo mieli wątpliwości, z czego jeszcze oczyścić stół - z nieocenioną poradą pospieszy pan redaktor Durczok i jego wierny pomocnik Rurek.

Komentarze   

 
0 #1 Janko 2019-03-07 13:08
Prosze uważac - za żarty z Durczoka moze pan prace w GW stracić. Lepiej napisać cos o "zbiorze indywiduów" z PIS. Wtedy mozna jakies profity wyrwac ...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem