poniedz., 23 września
09:29

Jadło padło

Moja najwierniejsza, bezinteresowna i najlepsza przyjaciółka, czarno-brązowa suczka o imieniu Żabka, trochę zaniemogła i, mówiąc po naszemu, szudrała się jak diabli, kłacząc wszystko wokół. Jako że dbam o nią, jak o każdego mojego domownika, chcąc zaoszczędzić jej cierpienia, udałam się z Żabką do weterynarza. Pan doktor pobrał krew, dał zastrzyk i spytał co jada to moje psisko. Karmy psiej Żaba nie preferowała, więc dostawała głównie mięso z kurczaka. Wtedy pan weterynarz rzekł, żeby koniecznie zmienić na mięso indycze lub jakieś inne, bo w kurczakowym jest najwięcej chemii i to może być przyczyną alergii mojej przyjaciółki. A ja dopiero po długiej chwili uświadomiłam sobie, że przecież takie samo mięso z kurczaka jem ja i moja rodzina też. Aż się przeraziłam nie na żarty, bo przecież to zwykłe jadło-padło, a nie jedzenie godne człowieka. Zresztą na pewno nie tylko to, bo trafia się cebula, od której łzy nie kapią, energetyki myjące idealnie płytki gresowe czy coca-cola odrdzewiająca klucze, czego byłam naocznym świadkiem. A te szyneczki, prawie wszystkie jednakowo smakujące i wyglądające o nazwie babuni czy dziadunia, które babci i dziadka nie widziały na oczy.Kaszanka niby ze wsi, wątrobianka ze świniobicia czy kiełbaska nazwa na słoikową nigdy nie będą miały takiego smaku, zapachu i wyglądu, jak te z przeszłości, bo tam nie było chemii. Mleko, które nie nadaje się na zsiadłe, masło bez stu procent masła, mięso sprzedawane w promocji naszpikowane wodą i twaróg nie dający się ukisić do zrobienia sera smażonego - a prawdziwy był wyśmienity.
Nawet kwiaty, kwiatki kupione w marketach nie więdną normalnie, tylko usychają na stojąco w wazoniku. Trafiły mi się takie goździki. Chemia, bylejakość, śmieci gdzie się tylko da, wstrętny plastik i wszechobecna folia. I jak tu zdrowo żyć? A najgorsze jest to, że to ludzie sami sobie to wszystko produkują. Pewnie tym, co się z tym całym sztucznym inwentarzem urodzili, nie przeszkadza to, bo nie wiedzą, jak było i myślą, że tak musi być. Mnie to mierzi i wkurza. A Żabka? Żabka, przyjaciółka niezawodna, dostała leki, przestała się szudrać i nie kłaczy. Kurczaki jakoś mniej kupuję, a im bardziej zdaję sobie sprawę co robią ludzie, tym bardziej kocham zwierzęta. Żabkę najbardziej.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem