wtorek, 10 grudnia
17:20

Dotykanie dna

Dno może być spodem jakiegoś naczynia czy innego kartonika. Ale dno jest też przenośnią dotyczącą zachowań ludzkich i nie tylko. Sięgnąć dna to nisko upaść lub stoczyć się dokładnie i z impetem. Żeby dotknąć spodu, trzeba się bardzo postarać i robić dużo złych rzeczy z wielkim zaangażowaniem. Jednak dno może też być granicą, od której odbicie się, jeżeli bardzo się chce, jest zmianą na dobre, gdy stoi się na nim na palcach, gotowym do skoku w na powierzchnię. Takie czasy i taka rzeczywistość nastała, że sięgnąć dna jest bardzo łatwo, bo i pokus różnych wiele, a silna wola i konsekwencja jakoś w tej teraźniejszości się rozmywają. Klimat, który w wyniku działalności człowieka zmienia się diametralnie spowodował, rzeki wysychając też sięgają dna i za chwilę pozostaną tylko nazwy oraz suche koryta. Ale za to kieliszeczki z wódeczką i kufelki piwka nie boją się pustego dna, bo picie alkoholu i lanie piwa właśnie przebiło spożycie z czasów komuny, a było ono wtedy bardzo popularne i cenione. I pewnie dotkną dna prędzej niż później ci, którzy codziennie ten sport uprawiają, myśląc, że wino to nie alkohol, a piwko to tylko do zgaszenia pragnienia. Piszę o tym nie bez kozery, bo gdy rano stałam w kolejce, by zapłacić w sklepiku za chleb, a pan wątpliwej świeżości wepchnął się przede mnie, mówiąc:- Ja tylko piwko - to się tak wściekłam, że już chciałam mu z liścia przyłożyć. To już teraz piwo ważniejsze od chleba? A ile tak zwanych „małpek” pasujących do kieszonki w spodniach i damskiej torebki kupują rano w pośpiechu i przed pracą, to się w gardle i głowie nie mieści. Uzależnienie to piękne zejście na dno, a z odbiciem mogą być niewąskie kłopoty.
Sięganie dna to także pogarda, zwykła, soczysta ludzka pogarda, jakiej przykład mieliśmy ostatnio w Białymstoku. Młoda nie jestem, taka stara wszak też nie, przeżyłam co nieco i mam nadzieję jeszcze coś tam życiu dobrego uszczknąć, ale nie potrafię zrozumieć pogardy samej w sobie. Nie mogę pojąć, że raz można kogoś kochać, a gdy tylko ma inne zdanie niż my, albo staje się niepotrzebny, gardzić nim tak, że aż milczenie krzyczy. Nieposzanowanie drugiego człowieka to takie muśnięcie dna w zachowaniach ludzkich, bardzo trudne do zaakceptowania w relacjach człowieczych. Boli.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem