środa, 21 sierpnia
22:59

Pogarda dla inności

„Kolarz i paraolimpijczyk zaatakowany podczas treningu. Rzucił się na niego syn wójta. (...) kopniakiem zrzucił sportowca wraz z rowerem do rowu” (Dziennik Łódzki) Białystok pokazał siłę. Siłę w postaci wykrzywionych nienawiścią twarzy, celnie (lub niecelnie) ciskanych przedmiotów, bicia dzieci i kobiet.
Na profilach i portalach białostockich euforia: „Gdyby nie policja, to byśmy rozjechali ten marsz!”. Ten i podobne wpisy ukazują jasno, że tam żadna refleksja nie wystąpiła. Co gorsza, sprzeciw białostoczan przeciwko paradzie równości był wielopokoleniowy. Obok muskularnych i krótko ostrzyżonych młodzianków w propagandowych t-shirtach stali tzw. janusze z wąsami w pseudohawajskich koszulach. Jakiś idiota blokował marsz z wózkiem, a stojący obok niego drugi idiota z Mediów Narodowych emocjonował się, że nawet małe dzieci chcą zatrzymać tęczowych demonstrujących. Przeciwnicy wykrzykiwali obelżywe hasła, a ich dziewczyny pokazywały wulgarne gesty w kierunku parady (część w ogóle była w koszulkach od Armaniego i innych gejowskich projektantów, więc i śmieszno i straszno). Przez Polskę przetoczyła się fala oburzenia i potępienia przemocy. Teraz policja wyłapuje najbardziej krewkich zadymiarzy, a politycy prześcigają się w kazaniach na temat poszanowania prawa. Tylko, że białostocki incydent wystąpił również dzięki nim. To przyzwolenie na mowę nienawiści, brak reakcji na postulaty (robiły to praktycznie wszystkie partie, oprócz nieliczących się kanapowych). To zresztą Jarosław Kaczyński powiedział w jednym z przemówień, że ruch LGBT to zagrożenie dla polskich rodzin. No, to teraz mamy owoce.
A skoro już jesteśmy przy prezesie. Właśnie zwolniono z TVP Olszańskiego, który onegdaj przeprowadzał z Kaczyńskim wywiad w Pytaniu na Śniadanie. Potem udzielił swojego wywiadu, że cała sytuacja była raczej bez sensu, bo specjaliści od PR-u PiS ustalili z telewizją zestaw pytań. Olszański stwierdził, że to żadne dziennikarstwo. I poleciał.

Ech...

Lewica ma plan na to, żeby się skomasować. W kontekście wyborów oczywiście, ale oczywiście nie mają szans. Dziś mamy „taki klimat” i ich postulaty raczej nie przebrną przez już żaden elektorat. Poza tym jakie to są postulaty? Większość wali w trąbę, a naprawdę chodzi im o stanowiska. I nie chce mi się pisać o SLD, gdzie siedzi zwyczajnie banda łobuzów. Tak jak i w PiS.
Za to na przykład mogę napisać o PSL, gdzie tkwili moi znajomi i zawsze to była obrotowa prostytutka polityczna. Część z nich jest zniesmaczona kolejnymi poczynaniami ugrupowania. Ale generalnie... „damy radę”. Bardzo mi jest tego żal, bo znałem (jako dziennikarz) jednego z bardzo fajnych rzeczników prasowych urzędu miasta w pewnym pomorskim mieście i on naprawdę wierzył w Polskie Stronnictwo Ludowe. Dziś chyba już pozbył się złudzeń.
Miałem też kolegów na studiach z obu grup tzw. konfliktu (lewicowej i prawicowej), którzy „bawili” się w te klocki i czekali na dojście do władzy. Dziś ich nie ma, robią kompletnie co innego. Ich „mentorzy” ich olali.
Zacznijcie coś rozumieć.

Rośliny ozdobne płożą się tu i tam

„Pan Jezus nadstawiał drugi policzek. Ja nie nadstawiam. Bo ja jestem katolem i Polakiem. Ja oddaję. Pan Bóg jest prawicowy. Jak pan przeczyta Pismo Święte, to pan zrozumie”
Słowa jednego z mężczyzn demonstrujących przeciwko paradzie równości w Częstochowie
Obserwując ostatnie wystąpienia „kwiatu polskiej młodzieży” oraz ich wąsatych „wujków” nietrudno dojść do wniosku, że przyszłość kraju rysuje się raczej w szarych barwach (i wcale nie ze względu na coraz częstsze burze i trąby powietrzne). W duchowej stolicy Polski, czyli Częstochowie, przeciwko tęczowej manifestacji wyszli na ulice członkowie Obozu Narodowo-Radykalnego i cały wachlarz osób uważających się za tzw. polskich patriotów (notabene w tym czasie lubelski oddział ONR uczcił pamięć Leona Degrelle`a, belgijskiego dowódcy brygady SS, który do końca deklarował wierność Hitlerowi. Poruszyło to nawet prawicowo umocowanych dziennikarzy, m.in. Makowskiego i Ziemkiewicza).
Można nie lubić gejów, tak samo jak można nie lubić skrajnych narodowców. Prawo jest tak skonstruowane, że istnieje w nim opcja wolności światopoglądowej. Jednak wszystko zależy od tego, jakie formy owa niechęć przybiera. Szpaler przeciwników LGBT w Częstochowie wykrzykiwał hasła tak niskiej proweniencji, że aż nie chciało się wierzyć, że jest tylu prymitywnych ludzi, którzy z ochotą wyjdą na ulice zamanifestować płytką nienawiść do innych. Kobiety pokazujące wulgarne gesty, na wiele więcej tego tłumu nie było stać, a wszystko to można zobaczyć w sieci. Ujrzeć można również nagranie, na którym młodzi „patrioci” w tematycznych koszulkach niszczą dzieciom zabawę kolorowymi kredami na chodniku, bo... te malują tęczę. Agresja w stosunku do kobiet i ich potomstwa? Dla nich nie ma rzeczy niemożliwych, a pogadankę połączoną z żywą gestykulacją zakończyli krótką piosneczką: „nie czerwona, nie tęczowa, tylko Polska narodowa!”.

I tak niedługo wszystko walnie

W Iranie skazano muzyczny zespół za... granie metalu. Oczywiście warto też wspomnieć, że w tekstach buntowali się przeciwko opresyjnemu systemowi państwa. W tej chwili dostali po 14 lat paki, a wokalista dodatkowo miał otrzymać chłostę (oni tam lubią takie patenty). Jednak dwóm członkom kapeli udało się uciec z tego pięknego kraju, więc kara nie będzie wykonana w całości.
Irański zespół Confess już wcześniej miał problemy ze swoją działalnością, a zaproponowane wyroki miały być o wiele groźniejsze niż teraz. I teraz nawiążę do naszego klimatu, który jest oczywiście o wiele bardziej przyjazny. Jednak... u nas też zakazuje się występów zespołom metalowym. Tu komuś nie pasuje Behemoth, tam gdzieś nie może zagrać Vader. Wszystko zdaje się zataczać koło. Na szczęście jeszcze nie ma takich kar, jak u Persów.

Bić w taraban, gdy membrany brak?

„Potrzebujemy edukacji, potrzebujemy wiedzy i świadomości. Należy mówić ludziom, że jeśli coś się nie zmieni, to będą musieli oni nauczyć się żyć w cierpieniu. A ich dzieci będą cierpieć jeszcze bardziej, a wnuki jeszcze bardziej”. (Youba Sokona, były wiceprzewodniczący Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC)
Z naszą planetą zaczyna być nie najlepiej. Cywilizacji, jaką znamy, daje się obecnie najwyżej kilkadziesiąt lat. Proponuje się plany ratowania globu, ale ze względu na ciągle przyśpieszające zmiany w przyrodzie oraz ignorowanie problemu przez rządzących, nie patrzy się na nie z optymizmem.
Kolejne alarmujące raporty organizacji zajmujących się tą tematyką nie pozostawiają złudzeń. Ogromne wyspy z plastykowych odpadów, żeglujące po oceanach, wycinka Puszczy Amazońskiej, pompowane do akwenów olbrzymie ilości ścieków. Wymieranie kolejnych gatunków jest zauważalne już praktycznie gołym okiem, a ciągły rozwój przemysłu i drenowanie Ziemi z jej bogactw na jego potrzeby przyśpiesza nieuchronne.
W Polsce jest podobnie jak wszędzie, w niektórych aspektach myślenia o ekologii nawet gorzej. Przywykło się obrońców przyrody zwać ekoterrorystami, lewakami, hipisami, zupełnie nie zwracając uwagi na argumenty, którymi się posługują. Trwają u nas wyręby co chwilę innych fragmentów lasów, co chwilę kolejne gatunki skazuje się na odstrzał, potem z decyzji wycofuje (jak w przypadku bobrów). W ogóle można odnieść wrażenie, że polityka dotycząca łowiectwa opiera się głównie na... polityce. Teraz nasi włodarze planują przecięcie trasą międzynarodową w poprzek Mazur. Protestują mieszkańcy, samorządy i organizacje ochrony przyrody, gdyż budowa tej drogi zakłóci system wodny Wielkich Jezior (mogą zniknąć torfowiska, a np. Śniardwy wyschnąć). Co do wypierania przyrody, wystarczy spojrzeć na nasze miejskie rynki. Wszędzie beton i kostka brukowa, przez brak zadrzewienia wzrosły temperatury w tych miejscach. Nie inaczej jest przecież w Wągrowcu. Tnie się drzewa przy ulicach w miastach i przycina dla ładnego wyglądu żywopłoty. Tym sposobem jest w miastach coraz cieplej podczas upałów oraz brakuje ptactwa, które w tych miejscach się gnieździło (vide: słynny zanik wróbli). W naszym kraju to zresztą jałowe rozważania, bo żaden rząd nie postawi się górnikom, a to właśnie rezygnacja z paliw kopalnych jest głównym postulatem naukowców próbujących odsunąć nieuniknione.

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem