wtorek, 15 października
16:43

Narodzie, bo zginiesz w smrodzie!

Kiedy słupek rtęci spadł poniżej wszelkiej normy – a stało się to kilka dni temu – nad stolicę powiatu nadciągnęły czarne chmury. Nie chodzi tu jednak o pesymistyczne recenzje działań ekipy z Kościuszkowej, lecz o bardziej przyziemne wrażenia wzrokowo - węchowe, odczuwalne co roku o tej samej porze. Nawet jeśli ktoś postradałby inne zmysły, na pewno miałby nosa, który to narząd – o ile nie jest dotknięty nieżytem zwanym katarem - doskonale wyczuwa każdy nietypowy aromat. Ten akurat zapaszek zawsze i od lat znamionuje początek jesieni.
Tyle się trąbi na temat ekologii, ale owo trudne słowo kojarzy się tylko z tabliczką z nazwą jednego z wydziałów wągrowieckiego magistratu. Tabliczka wisi, a jakość powietrza takoż samo wisi i powiewa różnym ekoszkodnikom. Wystarczy przejść się pod lasem, potem skręcić w stronę Kalisk i Rgielska, by później teleportować się nad Osadę czy Berdychowo – wszędzie czuć to samo. Wysiadając przy redakcji, która mieści się wszak prawie w centrum, również można stracić dech i to wcale nie od pośpiesznego wparowania w gościnne Głosowe progi: to z pobliskiej kamienicy wali prosto w niebo siwo - granatowy wyziew. Jak ktoś ciekawy, niech pojeździ w kółko po najmłodszym z wągrowieckich rond, zażywając stosownej inhalacji.
A miało być inaczej, co buńczucznie zapowiadała nowa władza. Jeszcze w poprzedniej kadencji jej delegaci udawali, że chcą zmiany, próbując gestem pod publiczkę forsować dopłaty do wymiany pieców, jednocześnie nie zapewniając na ów zbożny cel ani złotówki. Teraz, dysponując stosowną większością, mogliby wreszcie to uczynić – a jednak tego nie robią. Miejskie autobusy – sztandarowy projekt poprzedniego burmistrza, obserwującego teraz ulice wprost z wyborczych banerów – dalej wożą powietrze i wzorem państwowych kolei poruszają się według rozkładu, który z rozkładem się kojarzy, a nie pasuje chyba nikomu. Kar dla wrzucających do starych kopciuchów plastikowe butelki czy stare trzewiki nikt od lat nie stosuje. Za to propaganda prorowerowa, krzykliwa i namolna, promuje aktywność cyklistów. Jednak oni – odwieczni pupile lewicy, tudzież rządzącej u nas młodzieży - dla własnego dobra nie powinni poruszać się w takiej aurze na swych dwóch kółkach, jeśli nie chcą wpuścić do swych płuc odrobiny prawdziwego klimatu turystycznej „perły w koronie jezior”.
„Szary wiruje pył, tylko on mnie nie opuszcza...” – zawodził trzy dekady wstecz pierwszy polski boysband o nazwie Papa Dance. Zespół zdaje się nigdy nie wystąpił w Wągrowcu, choć chyba o naszym mieście ułożył już wtedy proroczą piosenkę. Tymczasem z łamów tygodnika błagam o opamiętanie wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób odpowiadają za to, co od jesieni do wiosny opuszcza pełną paletą barw wągrowieckie kominy.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem