środa, 19 czerwca
11:57

Czar par i ram

W weekend Wągrowiec doświadczył dwóch ważkich momentów. Na ulicach, na szlaku przetartym drzewiej przez pochody pierwszomajowe (również z udziałem towarzyszy z rządzącej partii – skojarzenia cisną się same), manifestowali całkiem współcześni miłośnicy rodziny, aby przypomnieć, iż tworzy ją para płci obojga, ale każdej innej. Sam należę do wiernych fanów tej instytucji, ale bez przesady: w taki upał demonstrowanie przywiązania do jakiejkolwiek gromady wydaje się absolutnie nieludzkie, a czerń dodatkowo wzmaga poczucie gorąca. Ponadto familia to nie margaryna w markecie: nie wymaga hałaśliwej promocji. Ale jak ktoś ma ochotę, niech maszeruje: sami z rodziną szybko pomaszerowaliśmy więc nad Bałtyk, gdzie Celsjusz okazał się bardziej łaskawy, niż na naszym Rynku.

Zaraz potem na tymże ex-placu Paszkowa zainaugurowano program rowerów miejskich: czołowy punkt programu obecnie rządzących, poza równie ulicznym częstowaniem kawą - niewskazaną i niepitną w plenerze powyżej 30 stopni w cieniu. Jako pomysłodawca ścieżki rowerowej na Osiedle Wschód – powstałej na byłym torowisku w ciągu minionych już czterech lat, poza tymi wbudowanymi w ulice Kcyńską, Przemysłową i Dworcową - jak najbardziej opowiadam się za rozwojem lokalnego, oddolnego kolarstwa i innych alternatywnych środków transportu. W tym na pewno znajduję wspólny mianownik z miejskimi decydentami – zajadłymi miłośnikami pedałów. Oczyma wyobraźni widzę jednak tłumy korzystających z tego wielkomiejskiego wynalazku: studentów (wszak jesteśmy uznanym ośrodkiem akademickim, z Kcyńska Mater na czele), pracujące w smukłych, szklanych wieżowcach tzw. białe kołnierzyki i innych hipsterów, ze wstrętem odrzucających stare, smrodzące diesle. Nie można oczywiście zapominać o nobliwych Krystynach i Halinach, którym dwa kółka służą jako balkoniki do prowadzania i podpórki do siatek z zakupami. One zwłaszcza, mimo że czasem boją się komputera i bankomatu, z całą pewnością dzięki wirtualnym przelewom śmigać będą po rowerowej apce w swych smartfonach całkiem bez Wi-Fi. Nie wspomnę już o tym, że oczarowane wynalazkiem porzucą swe tradycyjne damki, trzymane dotąd na kłódkę w blokowych piwnicach, aby pomysłem za faktyczną i przysłowiową dychę PLN zapewnić powodzenie panelowi grodzkich cyklistów. W głowie nie mieści się przecież to, że: nie jest znany całkowity koszt obsługi programu, potencjalna liczba korzystających, faktyczne zainteresowanie mieszkańców... Przez to całkiem słuszna idea zmienić się może w kosztowny, mało praktyczny ozdobnik, zdany na pastwę wandali i rdzy. A mówiąc serio: skoro obecnie rządzący tak chełpią się, że są Bliżej Ludzi, to dlaczego nie wykorzystali swego internetowego narzędzia badania opinii, aby przekonać się, co rzeczeni ludzie na to?

Ale nic to: temperatura ani myśli spaść, więc sam spadam z łamów i ponownie chowam się w cień: czarowne miejsce bez jakichkolwiek manif i cyklistów.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem