środa, 18 września
07:10

Moja pajdokracja

- Tato, a czy jak byłeś mały, to żyły jeszcze dinozaury? – zapytała mnie ładnych parę lat wstecz własna latorośl, zapewne świeżo po jakimś jurajskim filmie czy takiejż wystawie. No cóż, może i żyły, lecz – przysięgam - nie rzucałem w nie kamieniami, jak opisywała z pasją świeżo upieczona europosłanka z Wielkopolski (mimo to gady jedne - a właściwie kopalne - wyginęły). Wybory euro-deputatów, z których cytowana wyżej wybitna paleontolożka z Radomia okazała się rekordzistką w poparciu wągrowczan, to oznaka demokracji. Obecnie mamy do czynienia raczej z pajdokracją: rządami dzieci. I nie chodzi tylko o dostojników, którzy – mając mleko pod nosem i zerowe doświadczenie w czymkolwiek – objęli stery Jakubowego grodu. Również o tę część narodu, która lubi być prowadzana za rączkę, mieć odgórnie poukładane, wytłumaczone i nasypane do miski – wtedy karnie głosuje na tego, kto taki komfort zapewni.
Dziś wszystko dzieje się pod dziecięce dyktando. Małolaty wskazują trendy, narzucają ton, są odnośnikiem wszystkiego: towarów, reklam, kanałów telewizyjnych, wszelakich kierunków w ogólności. Nie wypada być starym, więc gromady oprószonych siwizną robią wszystko, aby w jakiś magiczny sposób zatrzymać, albo i cofnąć czas. Efekt tych rozpaczliwych starań zwykle jest komiczny, co z nerwem i werwą opisuje na swym świetnym blogu równie malownicza Hanna Bakuła (polecam lekturę!). A i same dzieciaki, siedzące przy laptopach w swych pieczarach i zapatrzone w mrugające non stop smartfony, z politowaniem patrzą na nas – staruchów – pozostających generację do tyłu z technicznymi nowinkami. Ciężko im jednak się skupić, zainteresować czymś twórczym, zająć jakąś pasją. Musimy im trochę pomóc, naprowadzić, zaintrygować czymś, co na moment wyrwie je z e-świata i przywróci - nawet skrzeczącej – rzeczywistości. Może jeszcze (śmiem twierdzić, że na pewno!) będą z nich ludzie, choć jeszcze kilka stuleci wstecz było zupełnie odwrotnie: uznawano dzieci za „małych dorosłych”, a dziecięctwo za przejściową chorobę, z której na szczęście w porę się wyrasta...
Dlatego w przededniu Dnia Dziecka życzę wszystkim nielatom, aby zawsze pozostawały takimi, jakie są: szczere, otwarte, radosne i głodne życia. Niech dodają nam energii i sił witalnych do dalszej, codziennej walki, którą toczymy dla nich i w ich imieniu – i to niekoniecznie z prehistorycznymi stworami, lecz z codziennością pełną ich człekopodobnych odpowiedników.

Komentarze   

 
-1 #1 Janko 2019-05-29 06:26
"....wybitna paleontolożka z Radomia okazała się rekordzistką ..." - przebiła w Wielkopolsce dwukrotnie profesora Krasnodębskiego . Ciekawym jest jednak fakt, ze na moje pytanie "dlaczego, za jakie zasługi konkretnie głosowałeś na "turystkę z Pendolino"?" nie otrzymałem żadnej odpowiedzi (oprócz nazwania tepym pisiorem, oczywiście). Czy tutaj tez zadziała tresura ojca Michnika - :byle co byle nie PIS"...?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem