Aaa tam cicho być…

  • Drukuj
jerzy-mianowski
W ostatniej kadencji samorządowcy wyprawiali różne sztuczki, a celowali w nich zwłaszcza włodarze miast i gmin oraz powiatów. Jednak to, co teraz wyczyniają przechodzi ludzkie pojęcie, a wszystko po to, by wygrać wybory. Gdyby w Polsce w takim tempie jak teraz zawsze oddawano drogi, szkoły, mosty, to szybko kraj nasz by zamurowano na amen. Aaa tam cicho być…

Trafionym w dziesiątkę zadaniem w Wągrowcu zapewne jest Aquapark, który planowano oddać do użytku do końca listopada. Aż dziw bierze, dlaczego nie założono przekazać go stęsknionym kąpieli mieszkańcom przed terminem wyborów. Nie zrobiono tego, bo w ubiegłym roku absolutnie nie mogła być znana ich data, a więc ogólnikowo wstrzelono się w listopad. Niestety, ale w basenie nie wykąpiemy burmistrza ani w tym miesiącu, ani w tym roku, lecz dopiero w styczniu? A to jest niezbity dowód na to, że Aquapark nie miał być kiełbasą wyborczą. Ot, przypadkowy zbieg terminów i nic więcej. Aaa tam cicho być…
Interesujące są listy kandydatów na radnych we wszystkich okręgach wyborczych i bez mała większości komitetów wyborczych. Każdą listę otwierają zacni i znani, sprawdzeni i doświadczeni, rzetelni, wykształceni i inteligentni, opiekuńczy i serdeczni, fachowcy i specjaliści, pracowici i rzetelni, wykształceni i inteligentni, opiekuńczy i serdeczni, wręcz uwielbiani przez mieszkańców kandydaci. Owszem, znamy ich i cenimy, ale też niektórych mamy dosyć. Ani ci kandydaci, ani ich mocodawcy, nie potrafią krytycznie spojrzeć na siebie i głośno powiedzieć: „mam dość władzy”. Stają przed lustrem i wmawiają sobie: „skoro mi proponują, to na pewno jestem niezastąpiony”. Wśród nich są tacy, którzy już 20 lat są uwielbiani przez swoich wyborców. Aaa tam cicho być…
Samorządowcy w całej Polsce sięgają po sztuczki iście ekwilibrystyczne. Cztery lata temu w gminach powyżej 20 tysięcy mieszkańców startowali na radnych z pierwszych pozycji, a jednocześnie zabiegali o fotel włodarza. Wygrali jedne i drugie wybory, ale woleli miękki fotel w urzędzie, aniżeli twarde krzesło na sali sesyjnej. Ta sztuczka będzie ponownie przerabiana również w Wągrowcu i po wygranej przez miłościwie nam panującego burmistrza tenże zrezygnuje z mandatu radnego, wpuszczając na swoje miejsce kolesia z listy. Dziwię się wyborcom, że dają się na takie numery nabierać. Aaa tam cicho być…
Nie lepiej czyni wiceburmistrz Wągrowca, który jest samorządowym urzędnikiem i praktycznie nie musi bać się o miejsce pracy, chyba że ma wątpliwości co do wygranej burmistrza, co dawałoby dużo do myślenia. Niewątpliwie wybory na radnego wygra w cuglach, po czym zrezygnuje z mandatu, a jego miejsce w radzie zajmie kandydat z kolejno największą ilością głosów. Aaa tam cicho być…
Sztukmistrzami zapewne zostaną dwaj gminni włodarze z Damasławka i Wągrowca. Obaj ubiegają się o mandat w sejmiku wojewódzkim z ramienia PSL i jeśli obaj wygrają… Aaa tam cicho być…