niedziela, 21 października
08:06

Majowe marzenia i listy

MianowskiMianowski

Maj to najpiękniejszy miesiąc w roku – uważa wielu miłośników tego miesiąca. A wszystkiemu winna jest przyroda, która właśnie wybuchła soczystą zielenią i różnokolorowym kwieciem, czemu towarzyszą wspaniałe zapachy, jak również radosne śpiewy ptaków.
Nic dziwnego, że w tym miesiącu po raz pierwszy dzieci przystępują do Komunii św. Radują się nie tylko one, ale też ich rodzice i chrzestni. Ta dziecięca radość wywołana jest często obiecanymi prezentami, które niestety przysłaniają oczy na najważniejsze wydarzenie w życiu młodego człowieka. Złoty medalik, rower, czy też zegarek nie są już przedmiotem marzeń pierwszokomunijnych dzieci, lecz wypasiony smartfon lub tablet, a nawet aparat cyfrowy... Ach, do czego to już doszło? Winę za takie marzenia po części ponoszą rodzice, chociaż duży wpływ na oczekiwania ma środowisko, szkoła, koledzy i koleżanki z podwórka.


***

W różnych parafiach rozmaicie podchodzi się do uczestnictwa osób postronnych w uroczystościach kościelnych, chociażby fotografów i filmowców. Nie ma I Komunii św. bez zdjęć, a tego najbardziej pragną rodzice. Proboszczowie uważają, że obecność fotografów rozprasza uwagę dzieci – niektóre sprytnie nawet pozują – i mają rację. Jednakże wszystko zależy od fotografujących, którzy niejednokrotnie wchodzą dzieciom na głowę z aparatami. Przestrzeganie sztuki fotografowania obowiązuje nie tylko podczas pierwszokumunijnych nabożeństw, lecz także podczas wszystkich uroczystości kościelnych. Mimo wszystko, włodarze parafii częstokroć przesadzają. Jedni są otwarci na fotografów, np. w parafii pw. Wniebowzięcia NMP, zaś gdzie indziej stają okoniem, czego ostatnio doświadczyłem w parafii farnej pw. św. Jakuba Ap. Obsługa kościelna dała popis braku kultury i  buty. „Żadna gazeta nie wejdzie do kościoła” – usłyszałem. Proboszcz Wojciechowej parafii na pytanie o zgodę na robienie zdjęć odpowiedział krótko: „Bardzo proszę!”


***

Ludzie listy piszą, a listonosze przynoszą je do redakcji, chociaż często czytelnicy ich wyręczają. Sami piszą i  wrzucają listy do skrzynki redakcyjnej. Częstokroć bywają to anonimy, co wcale nie oznacza, że są subiektywne, czy też oszczercze. Zazwyczaj rzetelne, poparte faktami i nazwiskami. Anonimowi nadawcy nie podpisują się pod takimi listami, ponieważ boją się hejtu, który może nawet „zabić” człowieka... A co robimy w redakcji z anonimami? Nie wyrzucamy do kosza, tylko je uważnie czytamy i weryfikujemy przedstawione fakty. Gdy dojdziemy do wniosku, że list jest na rzeczy, to wówczas służy nam za kanwę do artykułu. No, są i takie listy, które jednak idą ad acta - nie do kosza - jak potocznie się mówi i w segregatorze sobie leżą latami, chociaż nie wiadomo po co. Po prostu lubimy chomikować takie „bestsellery”. Po długim leżakowaniu na nowo je czytamy, by pośmiać się na całego...
Ostatnio dwa razy ganiałem na pocztę po odbiór listu poleconego (za pokwitowaniem odbioru, oczywiście). Szlag mnie trafił, gdy w urzędzie zobaczyłem pieczątkę nadawcy: „Starostwo Powiatowe w Wągrowcu”. Szybko otwarłem kopertę i wyjąłem zawartość w postaci... zaproszenia na powiatową spartakiadę szkół. Uff! Zeźliło mnie nieźle: po cholerę takie zaproszenia jakiś urzędas wysyła listem poleconym? Żebym na pewno przybył na otwarcie tej spartakiady... Już dziś wiem, że mnie tam nie będzie!

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem