sobota, 20 lipca
01:30

Tu gadają, tam jeżdżą

Wróciłem w sobotę z wyprawy do Lüneburga, stolicy niemieckiego powiatu, z którym nasz powiat łączy od 20. lat umowa partnerska. Przy okazji zwiedziłem Lubekę. To, co ważne w tej wizycie, znajdziecie Państwo wewnątrz numeru w relacji z pobytu. Mogę powiedzieć, że dawno nie byłem na spotkaniach, podczas których było tyle luzu, poczucia humoru, a nasze powiatowe VIP-y okazały się ludźmi przystępnymi, bez tego urzędniczego nabzdyczenia i zadęcia. Ale to temat na inną kolumnę. Ponieważ wyzwoliłem się z jednego nałogu, a z drugiego jeszcze nie, więc szanując zakaz palenia w hotelu od czasu do czasu przesiadywałem przed nim, oddając się zgubnemu zajęciu. Przy hotelu krzyżowały się cztery ulice i mnóstwo ścieżek rowerowych, po których mknęli niekiedy z zawrotną szybkością rowerzyści. Sprawiają wrażenie niekiedy osób, którym obce jest już myślenie o ograniczonym zaufaniu do kierowców. Kierowcy samochodów chyba już z mlekiem matki wyssali obowiązek zwracania uwagi na cyklistów, a każde wyłamanie się z tej zasady narażało ich na mamrotanie pod nosem wielbicieli dwóch kółek raczej niecenzuralnych słów, bo wypowiadanych po cichu. Pomyślałem sobie, że gdyby nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, przenieść moje obserwacje do realnego życia np. w Wągrowcu albo w Skokach, to należałoby w pilnym trybie dokonywać pewnych zmian. Otóż w szpitalu powiatowym należałoby szybko uruchomić dodatkowy oddział urazowy, w którym doktor Bociański 24 godziny na dobę składałby tych, którzy mieli pierwszeństwo przejazdu. Apteki pracowałyby pełną parą, aby nadążyć za dostarczaniem z hurtowni opatrunki gipsowe, specyfiki na otarcia, rany i zadrapania. Już nie wspomnę o lokalnych domach i zakładach z branży funeralnej, czyli pogrzebowej. Wśród poszkodowanych byliby nie tylko kierowcy samochodów i sami rowerzyści, ale także przechodnie, głównie z krajów, gdzie rowery dopiero wchodzą w modę, a którzy łażą niesfornie po ścieżkach rowerowych. Kiedy obecny prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak, szokował jazdą na rowerze przed wyborami zastałych i przyzwyczajonych do limuzyn miejskich urzędników, mało kto jeszcze wierzył, że ścieżki rowerowe zaczną być niezbywalnym elementem miejskiego krajobrazu. Chyba też nikt na bardzo serio nie brał perspektywy ścieżek rowerowych w Wągrowcu. A są. I tylko niezmienne są przyzwyczajenia rowerzystów: przejeżdżanie po pasach, gdzie to jest niedozwolone, rozganianie przechodniów na chodnikach. W rewanżu mogą zawsze liczyć na uchylenie okna samochodu i wysłuchanie głośnego: k...a mać, baranie.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem