poniedz., 19 sierpnia
23:20

Idzie nowe, a stare leci

Już nigdy nie będzie tak samo. Do tej pory bywało tak, że patrol naszej drogówki zatrzymywał samochód i mówił: Pani Krystyno (oczywiście, po zajrzeniu w dokumenty), czy jest pani, pani Krystyno (w tym miejscu można wstawić dowolne imię) wiadome, że rozmawianie przez telefon komórkowy na rondzie, w sytuacji kiedy za panią podąża radiowóz, jest...? i tu następuje wymienianie konkretnych paragrafów Kodeksu drogowego. Albo: Panie Janie, poruszanie się rowerem w stanie wskazującym... na brak koordynacji zamiarów z umiejętnościami lub skutkami spożywania tego, co powoduje stan wskazujący, itp, itd. Teraz władza poruszająca się oznakowanymi lub nieoznakowanymi pojazdami ma zachowywać dystans między osobami stojącymi przed drzwiami pojazdu, a osobami w pojeździe ciekawsko wyglądające przez właśnie uchylone okno. I na nic zda się tłumaczenie np. pani Krysi, że właśnie rozmawiała z koleżanką, która zadzwoniła, żeby poinformować, iż jedzie za nią radiowóz.Pismo w sprawie form zwracania się do osób kontrolowanych trafiło do komend wojewódzkich, a te zapewne przekazały sugestie tudzież zalecenia do komend powiatowych, czyli nasza pani komendant też to musiała czytać.
W piśmie podkreślono, że policjant jest zobowiązany zachować podczas wykonywania obowiązków służbowych zasady poprawnego zachowania i kultury osobistej, w tym - używania zwrotów grzecznościowych w stosunku do osób kontrolowanych. „Nie jest natomiast uzasadnione wzbogacanie formy: Pan/Pani imieniem danej osoby. Może to wzbudzać w kontrolowanym dyskomfort i poczucie zmniejszonego dystansu między nim a policjantem w sytuacji i tak często mało komfortowej dla kontrolowanego” - dowiemy się z pisma.Teraz na czele ministerstwa m.in. od policji stoi kobieta, w powiecie szefuje kobieta, w Skokach też pani w mundurze. I kiedy wydawało się już, że panie łagodzić będą obyczaje, poprzednik pani minister zostawił jej taką spuściznę. Czekamy teraz na wytyczne dla kontrolowanych.

***
W życiu nie ma przypadków. Pojechałem w sobotę do Antoniewa, gdzie odbywała się bardzo fajnie zorganizowana impreza wspierająca czteroletniego Walecznego Antosia, który potrzebuje pomocy, żeby mieć prawo żyć, jak każdy inny. O tym na innych kolumnach Głosu. Jednymi z gości festynu byli wolontariusze ze schroniska dla zwierząt „Azorek” z Obornik. Dostrzegłem w kojcu pieska, który patrzył przejmującym wzrokiem na przechodzących obok ludzi. Spojrzał i na mnie. Zadzwoniłem do żony, pojechałem po nią i dzieci i Szafirek, bo tak wabi się według jego papierów, zamieszkał u nas. Łączy w sobie kilka ras, ma klapnięte jedno uszko i wprowadził u nas w domu nowy porządek. Póki co milczy i nie znamy jego szczekania, ale budujemy wzajemną przyjaźń i zaufanie. Dołączyłem do grona wychodzących na spacer z psem. I wracających tego samego dnia do domu.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem