środa, 18 września
07:20

Po bandzie

W poniedziałek wybrałem się na spotkanie wyborcze kandydata Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego, byłego premiera Leszka Millera. To właśnie on 15 lat temu toczył negocjacje akcesyjne, które pozwoliły włączyć Polskę do grona państw członkowskich Unii Europejskiej. Wybrałem się, bo chciałem ponownie na żywo zobaczyć człowieka, z którym przychodziło mi wielokrotnie „drzeć koty” (przepraszam koty) w czasach, gdy pracowałem w Warszawie. Leszek Miller był ważną personą w polityce i pomny swego znaczenia korzystał z mocy. Szczególnie wtedy, gdy trwały obrady jednego z podstolików Okrągłego Stołu. Byłem w gronie ekspertów i pojawił się taki moment, że to my musieliśmy użyć mocy, aby reprezentujący stronę rządową Miller przy podstoliku młodzieżowym nie doprowadził do ostrego zwarcia ze stroną opozycyjną, na czele której stali: Jan Maria Rokita i Andrzej Celiński. Wiele spraw wtedy odbywało się po tzw. „bandzie”, podobnie jak podczas negocjacji dotyczących wstąpienia Polski do Unii.
Jedno mogę powiedzieć po poniedziałkowym spotkaniu - Leszek Miller jest nadal skuteczny i jest w dobrej formie. Przestrzegam tych, którzy go zlekceważą. Przypomniałem mu jego powiedzenie, które wypowiadał w formie oceny kogoś, kto brał się do spraw, do których nie był przygotowany. A brzmi ono: Nie naprawi zegarka ten, kto go zepsuł. Uśmiechnął się serdecznie z tym swoim charakterystycznym żachnięciem. Jak Pan, panie premierze zechce do nas wpaść po 26 maja, to zapraszamy.

***
Wybory do Parlamentu Europejskiego nie cieszą się szczególnym wzięciem w małych miastach i na wsiach. Ta Bruksela wydaje się tak odległa, że nie zadajemy sobie nawet trudu zobaczenia tego, jak jest blisko nas. W naszym przypadku, to chociażby linia kolejowa Poznań - Wągrowiec i dalej do Gołańczy, dworzec kolejowy w Wągrowcu, droga wojewódzka nr 196 do Poznania, obwodnica miasta, kilkanaście nowych świetlic w powiecie, boiska sportowe, nowoczesne gospodarstwa, itd. Jakoś dawno nie mieliśmy swoich kandydatów do jakiegokolwiek parlamentu, więc gramy trochę w drugiej lidze. Zastanawiam się, skąd bierze się taka niemoc w powiecie, w którym mamy wybitne postaci, świetnych gospodarzy i społeczników? W czym są lepsi mieszkańcy sąsiednich powiatów, którzy tu do nas przyjeżdżają po głosy, a raczej przelatują jak meteory w drodze do kariery? Czyżby miało to oznaczać, iż tak bardzo jesteśmy zajęci, że innym pozostawiamy porządkowanie naszego losu?

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem