Puste miejsca

  • Drukuj

„Człowiek rodzi się w jednym egzemplarzu i kiedy ginie, nikt go nie może zastąpić.” (Andriej Siniawski)
Uświadamiam sobie, że kiedy przeglądam swoją książkę telefoniczną w telefonie, to przychodzi taki moment, że natrafiam na nazwisko osoby, której już nie ma z nami. Andrzej Słoma, Andrzej Kuraszkiewicz i inni, a teraz Stefan Mikołajczak. Z każdym z nich prowadziłem kiedyś długie rozmowy, spotykaliśmy się prywatnie i służbowo, co oznacza, ze stanowili część mojego życiorysu. Zajęli mi ciekawie kawałek mojego życia i nie był to kawałek stracony. Te puste miejsca zostały lub zostaną zajęte przez nowe rozmowy, przez nowe zdarzenia. Bo życie nie znosi pustki, ale też życie nie zmusza do wymazania wszystkiego, co tam było zapisane.
Stefan Mikołajczak był postacią, od której można było wiele się nauczyć. Zawsze dystyngowany, nienagannie ubrany w gustowny garnitur bądź strażacki mundur, któremu dodawał powagi i szacunku. Pan Stefan przy okazji wypowiadał wiele słów. Podziwiałem Go za to, że nawet długie wystąpienia pozbawione były zagubień wątków, były składne i logiczne. Oficjalnie mało kto znał pana marszałka od tej pozasłużbowej strony. A on potrafił wcielić się w rolę sprawnego wodzireja sąsiedzkiego towarzyskiego spotkania, z dużą wprawą posługiwał się telefonem, który stawał się i aparatem fotograficznym, i kamerą.
Nie tak dawno, wspólnie z burmistrzem Tadeuszem Kłosem, doprowadzili także do reaktywowania Orkiestry Dętej OSP Skoki. Kupiono instrumenty, a prezes strażaków Stefan Mikołajczak dotrzymał słowa i znalazły się środki na zakup galowych mundurów dla członków orkiestry. Dziś orkiestra pod batutą kapelmistrza Artura Pokorzyńskiego jest wizytówką Skoków i OSP. W piątek orkiestrze przyjdzie jednak żegnać na zawsze swojego promotora i donatora.
Pan Stefan lubił do nas przychodzić. Na redakcyjnych spotkaniach szybko wchodził w rolę doświadczonego samorządowca i wroga złych społecznych i politycznych praktyk. Jakże przezywał sprawę odbierania tożsamości ochotniczym strażom pożarnych przez obecną władzę. Nie krył swej dezaprobaty dla populistycznych działań rządzących w tej sprawie. Jego śmierć sprawiła, że ubył jeden z prawdziwych rycerzy OSP. Prawdziwy Rycerz św. Floriana.
Panie Stefanie...