poniedz., 22 kwietnia
04:07

Nazajutrz

Jakże donośnie i dobitnie zabrzmiało z Gdańska, że to miasto-symbol nie potrzebowało tej tragedii. Bardzo wiele łez uroniłem. Szczególnie wtedy, gdy w obrazie telewizyjnym przewijały się dzieci śp. Pawła Adamowicza. Jego najmłodsza córeczka ma przecież tyle lat, jak moja. Co czuje ojciec dzieci, wie tylko on. Pan Prezydent Adamowicz nie może już swoim córeczkom tego powiedzieć. Kiedy czytałem historię jego życia, mocniej zabiło serce. Jego rodzice - podobnie jak i moi - przybyli tu i poznali się w niewielkiej wtedy wsi pod Wągrowcem. Moja mama miała w swojej wojennej wędrówce epizod związany z Gdańskiem i innymi miastami na Kaszubach. Rodzice tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska trafili po wojnie do Gdańska i tam osiedli. Jak wielka musi być tragedia rodziców, którzy żegnają swoje dziecko. Taki dramat przeżywała również moja Mama.
Kiedy w Gdańsku nastąpił atak na życie, właśnie kończyliśmy z córeczką nasze WOŚP-owe pozytywne zakręcenie. Kiedy z człowieka uchodzi radość...
W sobotę o godzinie 12 zabrzmiała strażacka syrena w Skokach i w innych miejscowościach, gdzie strażacy - ochotnicy w ten symboliczny sposób oddali hołd Pawłowi Adamowiczowi. Wysłuchałem tego sygnału stojąc, bo marzę o tym, żeby żadne miasto i żadna wieś nie potrzebowała tragedii.
Mój optymizm podziela wielu ludzi, ale mamy wspólnie przekonanie, że nie staniemy się jak za naciśnięciem guzika inni, lepsi. Ale... wiara jednak czyni cuda.
Kiedy ogłoszono światu, że przestało bić serce papieża Jana Pawła II, z przyjaciółmi w Poznaniu spędzaliśmy czas na ulubionym zajęciu. Nikt z nas nie miał wtedy wątpliwości, że chcemy być w tym momencie w innym miejscu. Dla nas symbolicznym placem w Watykanie była ulica nosząca imię papieża - Polaka, która rozświetlała się coraz większą ilością świec. Moje, nasze przeżywanie śmierci papieża nie było zakłócane budowaniem dwóch światów, tak jak to miało miejsce po kolejnej narodowej tragedii - katastrofie smoleńskiej. Informację o katastrofie dostałem od żony będąc w podróży pociągiem do Warszawy. Przekazałem ją współpasażerom. I zaległa cisza. Jej zawsze towarzyszy niedowierzanie i stawiane później pytania.
Dziś na czoło wybija się jedno: czy z Gdańska wyjdziemy w innym świecie?

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem