czwartek, 24 stycznia
09:00

Zaczarowany dym

SzklennikSzklennik

Ludzie są zabawni: jest listopad, a oni narzekają, że zimno. To tak, jakby zgłaszać reklamację od praw natury. Jak mnie pamięć nie myli, to w moim dzieciństwie zima zaczynała się już w połowie października i kończyła niekiedy w kwietniu. Wprawdzie zimy kalendarzowej jeszcze nie ma, ale nocne przymrozki spowodowały, że kopcą kominy w moim miasteczku oddechem pieców wypełnianych mokrym drewnem i Bóg tylko wie, czym jeszcze. Bóg, bo nikt inny nie kontroluje, a sąsiad na sąsiada też nie doniesie. Dlatego też w niecce Skoków późną nocą można zaobserwować niby mgłę, która mgłą nie jest, dowodem na to jest jej zapach i po której - jak po nitce do kłębka - można trafić do właściwego komina. Istny Kraków w apogeum zadymienia. Kraków to chociaż swojego smoka ma i dymy oraz zapach siarki jest uzasadniony. My, peryferie świata, jesteśmy alibi pozbawieni. Jak przejrzałem programy wyborcze czworga kandydatów na burmistrza, to każdy dawał nadzieję na czyste powietrze, bo chciał dopłacać do wymiany kotłów grzewczych. Teraz jest już burmistrz i pozostało nam tęsknym okiem patrzeć na niego. Co jednak będzie, jeśli właściciele palenisk nie zechcą w tym szczytnym dziele brać udziału? Podczas ostatniej sesji rady miejskiej w starym składzie podjęto uchwałę, która zamyka drogę do budowy dużych chlewni trzody, będącej nie tylko źródłem wieprzowiny, ale i swoistego odoru, zwłaszcza z gnojowicy. Tak więc przez co najmniej pięć lat smród łez z oczu nie będzie wyciskał i tylko patrzeć, jak naród za naturalnymi zapachami zatęskni, kiedy płuca przepełnione będą wyziewami z palonych śmieci, opon i plastików. Przed wieloma laty jesienią unosił się w powietrzu zapach dymu z ognisk palonych na polach, na których zebrano ziemniaki (kartofle), a tzw. łęty stanowiły źródło żaru do pieczonych pyruszek. Teraz to zakazane i współczesne pokolenie dzieci może polegać tylko na opowieściach swoich dziadków lub rodziców. Nadzieja dla nich w tym, że ktoś wyprodukuje syntetyczny dym z kartoflanego ogniska i będzie sprzedawał jako niezwykłą atrakcję regionalną.

A jak już jesteśmy przy ogniu, to przysłowiowy ogień w oczach mają teraz bankierzy, którzy nie wiedzą, kiedy zostali nagrani, bo że zostali jest pewniejsze niż wypłata. Wprawdzie na ludzi nie działają jakieś dziesiątki milionów, które trzeba byłoby komuś wsunąć delikatnie tak, jak kilo ośmiorniczek. Takie operacje i takie pieniądze są tak abstrakcyjne dla statystycznego rodaka, jak tworząca się kolejna mgławica w Drodze Mlecznej. Groźba tego ognia polega na tym, że pukamy do drzwi nie państwa obywateli, ale do drzwi państwa partii, a każda partia lubi skrót: TKM - Teraz K..My.

Komentarze   

 
0 #1 Janowy 2018-11-20 20:31
"... Wprawdzie na ludzi nie działają jakieś dziesiątki milionów, które trzeba byłoby komuś wsunąć delikatnie tak, jak kilo ośmiorniczek... " - no znów mistrz manipulacji sie odezwał. Panie - juz jest jasnym od tygodnia, ze zadnych 40 mln nie było wymienionych na nagraniu (anie nawet połowy), ani słowo o jednym procencie nie padło a wizytówka na której miał byc ten procent wskazny znikła .... według słów idola totalnej oPOzycji i pana redaktora, konia Giertycha. A jakies słowa o abstrakcyjności kwot jakie HGW zajumała w warszafce na "reprywatyzacji " napisz pan kiedys ? Bo na razie to tylko PIS, PIS , Kaczyński i nic więcej ...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem