piątek, 16 listopada
22:06

A ja tam!

A ja tam nareszcie poszedłem na grzyby. Właściwie to poszedłęm zobaczyć, czy to prawda, że nie rosną. Rosną. Obarczony dwoma koszami z grzybami wróciłem do domu, ucieszony, że nie będę kupował suszonych na wigilię w markecie. W mieście cisza. Cisza przedwyborcza, bo kontrkandydaci w drugiej turze chodzą, omijając się szerokim łukiem. Po cichu zawierane są porozumienia, burmistrz Kłos wydał na targowisku śniadanie, jego kontrkandydat pojawił się w otoczeniu swoich ludzi na starcie półmaratonu, pracownicy w urzędach śnią o kartoflach, czyli o tym, kto i kiedy ich wykopie. Niech już będzie po wszystkim, żeby mogło się wszystko zacząć przed następnymi wyborami.
A kiedy wszyscy już się zmęczą, to odmówię modlitwę o pogodę ducha i będę czekał na pierwszy śnieg, który powinien być nie tylko obiecany, ale realny. Zima, śnieg, lód jest dla dzieci wybawieniem. My, dorośli nawet nie wiemy, jakie to szczęście dla nich. A my wgapieni w prognozę pogody marzymy, żeby były dwucyfrowe dodatnie temperatury. Och, jakże szybko umyka nam wspomnienie z dzieciństwa.

***
A ja tam wspominam bliskich i znajomych, co to już po drugiej stronie życia. Lubię ciszę płonącego ognia na miejscu ich spoczynku. Szczególnie wieczorem, kiedy tłum cichnie, bo już idzie do domu. Wieczorem, w nocy nie widać złych rzeczy na twarzach ludzi. Niewidoczny jest blichtr, a łzy nie są przedmiotem ciekawości tych, co nekropolie zwiedzają. Kiedy patrzę na płyty nagrobne widzę twarze tych, którzy pod nimi. Czy to jest ta pamięć, o którą zabiegamy? Może tak, może nie... Ale to wszak pamięć. Moja, własna, potrzebna mi. Nie na pokaz, nie dla pychy i ceremonii. Gdy mnie o to zapytają moje dzieci, tak właśnie im odpowiem.

***
„Jeść, pić, kochać” - to słowa refrenu piosenki Andrzeja Sikorowskiego, który odwiedził Skoki z nieziemskim koncertem. Większość kilkusetosobowej publiczności ma już lekko przyprószone siwizną głowy, ale odżył w nich duch, gdy artysta wyśpiewał dwa songi obrazujące jego stosunek do wiary i nowomody. Chyba coś zagrało w sumieniu, bo były owacje na stojąco. Ktoś musi do nas trafić, do naszych serc i tego co w zwojach pod włosami. Pocieszające jest to, że politycy są jak kiepski utwór. Ponucą, ponucą i zapomną o nim.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem