czwartek, 19 kwietnia
21:15

Czyja to decyzja?

Dojeżdżam do pracy do Chodzieży i często jeżdżę w związku z tym przez Bartodzieje. W dniu dzisiejszym od rana (wtorek - przyp. red.) mamy piękną, śnieżną zimę, więc jechałem zachwycając się bielą drogi i okolic (oczywiście bardziej drogi, niż okolic). Temperatura około 0 stopni, a więc śnieg idealny do robienia bałwanów. Dojechałem do Bartodziej i tu przeżyłem szok. Okazało się, że teren całej wsi jest terenem zabudowanym. Czyli, w okolicy zaczął już działać jakiś bałwan i założył na granicach administracyjnych wsi znaki E-17B, czyli popularnie mówiąc „teren zabudowany” Wieś Bartodzieje jest na pewno znana Panu Redaktorowi. Żaden budynek nie jest bliżej drogi niż 15m. A dokładniej wszystkie są powyżej 20m, jest tylko jeden wyjątek właśnie w odległości 15m (sprawdzone linijką na Google Map). Nawet w słynnym „Misiu” Barei nie zrobiliby takiego idiotyzmu jak w Bartodziejach. Czemu to ma służyć? Owszem, jest tam zakręt. Ale jest dobrze oznakowany, ze stopniowym wytracaniem szybkości do 60, a potem 40 km/godz. Inne powody? Nasuwa mi się tylko jeden - nowe tereny łowieckie dla „misiaczków”.
Kiedyś definicja terenu zabudowanego budziła wiele kontrowersji: teren zabudowany jest wtedy, kiedy co najmniej 3 domy są położone mniej niż 15 m od drogi. Należało wtedy wysiąść z samochodu i mierzyć, czy faktycznie jest 15, czy 14,90 jak w „Misiu”.
Obecna definicja terenu zabudowanego jest, wydawało by się, łatwiejsza dla kierowców - od znaku E17B do znaku E18B. Tylko, że jest to pole do nadużyć - w Polsce te znaki umieszczane są w 90 proc. na granicach administracyjnych miejscowości, a nie w rzeczywistym terenie zabudowanym. W związku z tym niejednokrotnie jedziemy 50 przez pole, las, zwłaszcza w obszarze dużych miejscowości, że już nie będę mówił o naszej obwodnicy
W związku z tym moje prośby do Pana Redaktora są takie:
1. Czy można poznać z imienia i nazwiska autora tego „genialnego” pomysłu i dowiedzieć się z jakich powodów nagle Bartodzieje stały się terenem zabudowanym?
2. Czy nie można by zainicjować jakiejś dyskusji na temat sensu ustawienia, co tu dużo ukrywać, większości takich znaków w powiecie wągrowieckim, no i oczywiście w konsekwencji próbować je zmienić.
Z. M. (imię i nazwisko znane redakcji)
PS. A może się założymy, po ilu dniach pojawi się w Bartodziejach patrol policji z radarem i zacznie kasować za jazdę „po terenie zabudowanym”. Ja obstawiam, że w czasie krótszym niż 7 dni

Komentarze   

 
-1 #2 dam 2017-01-27 16:13
Po to są znaki żeby je przestrzegać. W razie jak się komuś nie podoba to może napisać do odpowiedniej jednostki która jest odpowiedzialna za postawienie znaków.... Jak ktoś postawi znak np. ograniczenie do 10km/godz to kierowcy czy się podoba czy nie to musi przestrzegać ten znak..... Chyba że wprowadzimy wolną Amerykankę... Proszę takie sprawy opisywać a dopóki takie znaki są to trzeba je przestrzegać
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+7 #1 Kierowca 2015-02-05 15:07
Tak to jest gdy debile zajmują się tematami gdzie postawić ograniczenie zamiast problemem właściwego bezpieczeństwa na drogach.
PZD przy tym jest mistrzem świata w aktualnym temacie. Odśnieżania dróg.
Ja mam przy okazji następne pytanie: dlaczego drogi dojazdowe do Wągrowca są odśnieżane tak późno? Większość ludzi jedzie do pracy na 7 albo 8 rano. W tych godzinach jest największy ruch. Jakiekolwiek maszyny widać dopiero po 8 - 9. O co tu chodzi?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem