Dokuczliwa Biedronka

  • Drukuj
Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

BiedronkaBiedronka
Nie ma zgody na kpiny z ludzi. Prawo powinno działać we wszystkie strony.

Piszę do Redakcji, ponieważ od dłuższego czasu w naszym mieście występuje problem, z którym nikt nic nie robi. Uważam, że tylko siła mediów i nagłośnienie całej sytuacji pomoże rozwiązać problem, nie tylko myślę mój, ale również ludzi mieszkających w okolicy.


Sprawa dot. marketu Biedronka przy ul. Kasprowicza, Jeżyka Lipowa i problem z wywożonymi odpadami, a raczej wywalanymi odpadami do śmietnika tegoż marketu. Nieustannie przychodzący bezdomni wygrzebywali wszystko, co było do kontenera wyrzucane (przeterminowane jedzenie), przecież przeterminowane jedzenie powinno być w odpowiedni sposób utylizowane, a nie wywalane do kontenera, stąd też napierały w to miejsce tłumy ludzi.... Po interwencjach anonimowych użytkowników został w tym miejscu założony wysoki płot z zakluczaną furtką, jednak do dnia dzisiejszego nie przynosi to żadnego efektu, bo furtka niekiedy nie jest zamykana, a jeśli już jest, to kontener nie jest zabezpieczany.
Robią to zarówno w dzień, jak i w nocy. Trzaskająca blacha metalowego kontenera nie pozwala na spanie.
Chciałbym prosić o jakiś apel lub pomoc w rozwiązaniu tego problemu, a nie jest on jedynym.
Kolejna sprawa ma miejsce dokładnie w tym samym miejscu, a dokładnie chodzi o dowóz towaru do marketu Biedronka. Wiadomo, że każdy towar musi zostać dostarczony, ale bądźmy ludźmi - nie o 23 w nocy czy 24, lub o 4 czy 5 rano, bo takie sytuacje mają często miejsce.
Po 22 godzinie obowiązuje w polskim prawie „zakłócanie ciszy nocnej”, a tego, co wyprawiają kierowcy tirów, nie sposób opisać..
Przykład: podjeżdża pan o godz. 21.40 i nie wyłącza agregatów w tirze, hałas niesie się tak mocno, że słychać to nawet na ul. Jeżyka przy pizzeri TANZO. Na wyjście i prośbę o wyłączenie agregatów kierowca bezczelnie i wulgarnie się odnosi, po czym odwraca się i sobie idzie.
Dzwoniąc na policję, policjant na dyżurze przyjmuje zlecenie i przez 25 minut nie przyjeżdża żaden patrol, po czym tir zdąży odjechać lub akcja w stylu: a gdzie jest Biedronka przy Jeżyka czy Kasprowicza - przecież to są kpiny z ludzi?
Niekiedy dochodziło nawet do takich sytuacji, że policjant nie chciał przyjąć zgłoszenia.
Kto wydaje dyspozycję wyjazdu o tak późnych godzinach, wiedząc że kierowca się nie wyrobi, bo nie wystarczy mu czasu na przepisowy przejazd, przecież to jest łamanie prawa.
Sytuację mogę mnożyć, ponieważ zmagamy się z tym nie pierwszy rok, ale w tej chwili to jest apogeum...
Imię i nazwisko Czytelnika do wiadomości redakcji.