czwartek, 15 listopada
03:55

Krótka wycieczka aborcyjna

FOT. AECHIWUM PRYWATNE

Manifestacje w kościołach, apele w telewizji i Polska podzieliła się jak kraj długi i szeroki. Mało który temat budzi tak skrajne emocje, jak aborcja. O skomentowanie tej sprawy poprosiliśmy prezes Koła Terenowego Powiatu Wągrowieckiego Stowarzyszenia „Krajowe Forum Kobiet”, Małgorzatę Strzelecką.

Proszę o szczerą, osobistą odpowiedź. Czy pani zdaniem kobiety powinny mieć możliwość dokonywania aborcji?
- Jest to bardzo osobisty wybór każdej kobiety. Życie i wybory człowieka są kwestią jego sumienia, i prawo tego nie zmieni.
Jeśli dojdzie do zaostrzenia prawa aborcyjnego w Polsce, czy możliwe jest zapanowanie nad podziemiem aborcyjnym i turystyką aborcyjną?
- Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. W momencie zaostrzenia przepisów antyaborcyjnych i niemożności dokonywania aborcji w polskich szpitalach, i w sytuacji, kiedy mamy możliwość podróżowania po Europie, nie można wykluczyć wyjazdu kobiet do państw, gdzie przepisy są bardziej liberalne.
W tę debatę aborcyjną mocno zaangażował się Kościół katolicki, a kobiety demonstracyjnie wyszły ze mszy. Pani zdaniem Kościół traci czy zyskuje, włączając się w kampanię antyaborcyjną?
- Kościół katolicki od zawsze stał i stoi w obronie życia. Jeśli ktoś jest osobą wierzącą i praktykującą, to odpowiedź nasuwa się sama.

 

Niełatwy kawałek chleba

Fot. Jerzy Mianowski

Osiemnaste powiatowe konfrontacje szkolnych zespołów muzycznych i tanecznych „Witryna 2016” przyciągnęły setki młodych artystów.

Konfrontacje artystyczne to nie tylko przegląd szkolnych zespołów i próba oceny ich poziomu, to też wielkie wydarzenie kulturalne, podczas którego dochodzi do współzawodnictwa młodzieży szkolnej, a  także pyszna zabawa i przyjemność.
- Dla mnie „Witryna” to przede wszystkim wielobarwne taneczno-muzyczne widowisko, które ma swoje tempo i dynamikę – tłumaczy ich organizator Karol Kruś. - Zaskoczyła mnie różnorodność form tanecznych prezentowanych na „Witrynie”, a także rozmach imprezy. Sama uczę tańców dzieci i młodzież i wiem, że nie jest to łatwy kawałek chleba – dopowiada Halina Liszkiewicz, instruktorka tańca nowoczesnego z Piły (...)

Zespoły taneczne szkół podstawowych:

I miejsce: Grupa Artystyczna Skoczki - Biblioteka Publiczna Skoki
II miejsce: Formacja Taneczna Chatelet II - GOK Damasławek
II miejsce: Zespół Taneczny Pałuckie Smyki: GOK Łekno
III miejsce: Formacja Taneczna „Akademia Talentów”- Prywatna SP Wągrowiec
Wyróżnienia: Zespół Taneczny 3 po 3 - SP 3 - Wągrowiec, Iskierki - Studio Gabi - Wągrowiec,Promyki – SP Skoki

Zespoły wokalne szkół podstawowych:

I miejsce: Tempo 2 - SP 2 Wągrowiec
II miejsce: Chór Maleńki i Dziecięca Orkiestra Kameralna MDK Wągrowiec
III miejsce: Zespół Wokalny „Pałuckie Smyki” - GOK Łekno
III miejsce: Trójkolor - SP 3 Wągrowiec
Wyróżnienie: Zespół Wokalno - Instrumentalny 3 po 3 - SP 3 Wągrowiec

Zespoły taneczne szkół ponadpodstawowych:

I miejsce: Keep - Gimnazjum Nr 1 Wągrowiec
II miejsce: Formacja Taneczna Chatelet - GOK Damasławek
III miejsce: Fantasy Dance - ZSP Nr 2 Wągrowiec
III miejsce: Keep 2 - Gimnazjum Nr 1 Wągrowiec

Zespoły wokalne szkół ponadpodstawowych:

I miejsce: Chór No Name - Gimnazjum Nr 1-Wągrowiec
II miejsce: Side Efect - Biblioteka Publiczna Skoki
III miejsce: Płomień – MOW Antoniewo
III miejsce: Zespół Wokalny - Gimnazjum Nr 1 Wągrowiec
Wyróżnienie: Zespół Yamaha - Szkoła Muzyczna Yamaha Wągrowiec

Fot. Jerzy Mianowski

Fot. Jerzy Mianowski

 

  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 16 z 20 kwietnia 2016 r.

Więcej pracy, są i Ukraińcy

Fot. Archiwum

Do rekordowo niskiego poziomu zbliża się w Polsce stopa bezrobocia. Według Eurostatu, w marcu spadła poniżej 7 procent. Krajowe przeliczniki Głównego Urzędu Statystycznego są inne, ale i tak wskazują, że w niedalekiej przyszłości bez pracy będzie na stałe mniej niż 10 procent Polaków. Czy  tendencję zniżkową widać w naszym regionie? O to pytamy dziś dyrektorkę Powiatowego Urzędu Pracy w Wągrowcu, BEATĘ KORPOWSKĄ.

W kraju poziom bezrobocia spada, a w Wągrowcu?
- W marcu stopa bezrobocia zawsze spada. Ma to związek z rozpoczęciem prac sezonowych. Nie należy doszukiwać się tutaj niczego dziwnego. Tak jest od dwudziestu kilku lat. To naturalny proces. Zimą bezrobocie zawsze trochę wzrasta, a wiosną spada. Globalnie w Polsce widać jednak ożywienie od ponad roku. To też dotyczy naszego powiatu. Powstały przecież nowe zakłady pracy i chodzi nie tylko o Polinovę, która dała zatrudnienie wielu naszym mieszkańcom, ale są też inne nowe przedsięwzięcia. Przy spadku stopy bezrobocia trzeba też pamiętać o tym, że część ludzi z Polski wyjechało, a jednocześnie mamy coraz więcej pracowników ze wschodu.
I o tym pisaliśmy w poprzednim wydaniu Głosu Wągrowieckiego: że remont lokalu gastronomicznego w budynku odremontowanego dworca prowadzi ekipa z Ukrainy. Czy to nie oznacza zabrania miejsc pracy wągrowczanom?
- Pracodawcy zwracają się do Ukraińców, ponieważ, jak podkreślają, Polacy nie chcą przychodzić do pracy. Tak mówią pracodawcy. Nie ma żadnej analizy, która oceniałaby jaki wpływ na nasz rynek pracy ma zatrudnianie osób ze wschodu. Brak takiej oceny powoduje, że na razie trudno się do tego odnieść.
Jaka jest obecna struktura bezrobocia w powiecie?
- Biorąc pod uwagę podział na płeć, częściej bez pracy pozostają kobiety. Gdy patrzymy na wykształcenie, najwięcej bezrobotnych jest wśród osób z zawodowym i niższym. Pod względem wieku przodują, niestety, osoby do 30 roku życia, ale z kolei spada wskaźnik bezrobocia wśród tych mających mniej niż 25 lat. Tu jednak mamy do czynienia z efektem niżu demograficznego. Młodych osób jest po prostu coraz mniej.
O pracę zapytaliśmy też mieszkańców powiatu. Więcej na stronie 11.

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 15 z 13 kwietnia 2016 r.

 

Konkurencja chce bojkotu

Fot. Rafał Różak, Anna Borczykowska

W opinii Polskiej Izby Pogrzebowej firma Lindner nie szanuje śmierci. Z tego powodu izba namawia firmy pogrzebowe do bojkotu wyrobów z Wągrowca.

Firma od 1991 roku działa pod nazwą Zakład Przemysłu Drzewnego LINDNER. Od ponad ćwierćwiecza branża funeralna zaopatruje się w produkowane tu trumny. Skala produkcji pozwala firmę traktować jako największą tego typu w Polsce i liczącą się w Europie.

DO SKŁADANIA
Pisaliśmy w tym roku, że szef firmy Zbigniew Lindner wdrożył do produkcji trumny do samodzielnego montażu. To jego pomysł i patent.
- Robimy kilkanaście tysięcy trumien miesięcznie. Mój pomysł to robienie trumien jak samochodów. Taśmowa produkcja - wyznaje Zbigniew Lindner.
Produkt jest pakowany podobnie jak meble w sklepach IKEA. Fachowcy składają go w dwie minuty. Mniej doświadczonym zajmuje to kilka minut więcej.
- Pracujemy nad jak najlepszym sposobem ułożenia elementów w kartonie - tłumaczy Lindner. - Opanowaliśmy do perfekcji metodę składania (...)

GRA O CO?
- Nie traktujmy trumny jak symbolu religijnego, bo nie wszyscy są członkami Kościoła katolickiego, a wszyscy umrą i w trumnie będą pochowani - mówi Lindner. - Sprzedajemy głównie za granicę i dlatego musimy spełniać wyśrubowane normy ekologiczne. Na przykład w Danii jest określona ilość metalu, który może zostać po spaleniu. My te wymogi spełniamy.
Lindner był kiedyś członkiem Polskiej Izby Pogrzebowej, ale z niej wystąpił. Pozwolił sobie także na stwierdzenie, że przedsiębiorcy pogrzebowi narzucają olbrzymie marże na trumny. Sam jest przecież producentem i wie, za ile sprzedaje swój produkt (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 15 z 13 kwietnia 2016 r.

Była sobie Straż Miejska

FOT. Tomasz Sosnowski

Zgodnie z decyzją Rady Miejskiej, od początku kwietnia w Wągrowcu nie ma już Straży Miejskiej. Część jej zadań przeniesiono do Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego. O to, co z obowiązków strażników przejęła ta jednostka, pytamy dziś kierownika tego wydziału, ZBIGNIEWA CHOLEWIŃSKIEGO.

Czy - w dużym uproszczeniu - można powiedzieć, że jest Pan kimś w rodzaju komendanta Straży Miejskiej?
- Moja funkcja nie jest zastępstwem za komendanta Straży Miejskiej, a Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego całej straży. Chyba błędem byłoby likwidowanie Straży Miejskiej i w jej miejsce tworzenie innego tworu administracyjnego, który miałby zastępować zlikwidowaną jednostkę. Wydaje mi się, że Rada Miejska podejmując taką decyzję nie miała tego w zamyśle. Ideą mojego wydziału jest sprawowanie nadzoru nad całością bezpieczeństwa w mieście. Myślimy o tym globalnie. Pod tym kątem musimy przygotować nasz wydział.
Jeśli Straż Miejska miała jakieś czynności do wykonania, ale okazało się, że jej struktura była niepotrzebna, to jakie jej zadania musicie przejąć?
- Nie chciałbym podejmować tematu, czy była potrzebna, czy nie. My mamy zająć się przede wszystkim kwestiami bezpieczeństwa. Jednym z dodatkowych zadań, jakie teraz zostało włączone do naszego wydziału, jest reagowanie interwencyjne w przypadku drobnych sytuacji kryzysowych. Przykładem niech będą te związane ze zwierzętami i zdarzeniami na drodze, albo zanieczyszczenia środowiska. Jeden z inspektorów będzie się tym zajmował. Każdy z takich przypadków będziemy kierowali do szczegółowego rozpoznania przez odpowiednie jednostki organizacyjne Urzędu Miasta.
Straż Miejska obsługiwała monitoring. Kto teraz będzie siedział przy kamerach?
- Monitoring będzie działał w wydziale i będą osoby za niego odpowiedzialne. Jednak nie będziemy całodobowo obserwowali tego, co dzieje się w zasięgu poszczególnych kamer, może robić to policja. Monitoring będzie funkcjonował w tak zwanym systemie pasywnym, co oznacza kontrolę incydentalną. Jeśli kamery zarejestrują zdarzenie, wszystkie uzyskane w ten sposób informacje zostaną przekazane Komendzie Powiatowej Policji. Chcę podkreślić, że monitoring będzie prowadzony pod kątem działalności policji, żeby pomagać jej w wykrywaniu sprawców zdarzeń. Tu zresztą nic się nie zmienia, ponieważ cały czas było to stałym elementem współpracy z komendą powiatową.

Dokumenty w lodówce

FOT. Archiwum

Akcję społeczną pn. „Koperta życia” wprowadzono już w wielu miastach naszego kraju, również Wielkopolski. Czy dokumenty umieszczone...w lodówce uratują przed śmiercią?

Dokumenty przechowywane w lodówce - taki pomysł może wydawać się co najmniej dziwny. A jednak, myśląc o nich w szerszym kontekście, okazuje się, że to możliwość skutecznej pomocy w przypadku nagłych interwencji pogotowia ratunkowego. Zwłaszcza jeśli chodzi o osoby starsze i  samotne, w przypadku nagłej utraty świadomości, kontaktu z osobą chorą. W takiej sytuacji mogą nic nie pamiętać, mogą też być nieprzytomni. I co wtedy? Dlaczego właśnie w lodówce? Bo to urządzenie łatwiej odnaleźć w każdym mieszkaniu, niż szafkę czy szufladę, w której przechowujemy swoje dokumenty. O tym, że w lodówce znajduje się koperta życia, informowałaby naklejka na jej drzwiach. To tam sięgną lekarze i ratownicy, gdy konieczna będzie informacja o pacjencie. Do koperty albo pudełka trzeba włożyć najważniejsze dokumenty związane ze zdrowiem, a potem umieścić je w lodówce. W kopercie trzeba zapisać dane o przebytych chorobach, przyjmowanych lekarstwach, skłonności do uczuleń i zostawić numer telefonu do bliskich osób.
- Do bardzo dobry pomysł! Taka akcja skierowana zwłaszcza do osób starszych, o których zdrowie i bezpieczeństwo dbać powinniśmy szczególnie, może również sprawdzić się u nas. Dlatego wspólnie z dyrektorem Zespołu Opieki Zdrowotnej dr Rafałem Spachaczem podejmiemy się opracowania programu Koperta Życia - wyjaśnia Tomasz Kranc, starosta wągrowiecki (...)

FOT. Archiwum CIS

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 14 z 6 kwietnia 2016 r.

Jest dawca dla Moniki

FOT. Archiwum Moniki Białeckiej

W pierwszych dniach lutego zapraszaliśmy do udziału w rejestracji potencjalnych dawców szpiku kostnego dla MONIKI BIAŁECKIEJ z Damasławka, która zmaga się ze śmiertelną chorobą. Nie minęły dwa miesiące i znalazł się dawca szpiku kostnego.

Oprócz tego, że dawca jest z Niemiec, nic więcej Monika nie wie. Sama jednak świadomość tego, że gdzieś żyje genetyczny bliźniak, to uczucie nie do opisania. Prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego dawcy niespokrewnionego dla chorej na białaczkę osoby jest bardzo trudne. Jedyną szansą dla Moniki na zupełny powrót do zdrowia jest przeszczepienie szpiku lub komórek macierzystych od dawcy niespokrewnionego. Choroba spadła na Monikę nagle i niespodziewanie. W wyniku diagnozy, która zabrzmiała jak wyrok: ostra białaczka limfoblastyczna, ta urocza młoda kobieta przebywa w szpitalnej izolatce, heroicznie zmagając się ze skutkami chemioterapii (...)

Zespół Szkół Powszechnych im. Pierwszych Piastów w Damasławku był głównym organizatorem akcji, która miała pomóc znaleźć dawcę dla Moniki Białeckiej. Monika jest mamą ośmioletniego Szymona i sześcioletniej Marysi. Młoda kobieta bardzo chciałaby wyzdrowieć i móc zabrać swoje dzieci w góry, których jeszcze nie zdążyła zobaczyć...
Na leczenie Moniki można też przekazać 1% podatku. Damasławianka należy do fundacji AVALON KRS:0000270809 z dopiskiem BIAŁECKA 5531

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 14 z 6 kwietnia 2016 r.

Wiatr(ak) w oczy

FOT. Archwium

Gminy poczyniły starania o ulokowanie na swoim terenie siłowni wiatrowych. To miał być interes dla nich, właścicieli gruntów, odbiorców energii. Może nie być.

Rząd postanowił przyjąć nową ustawę, która ma regulować m.in. kwestię odległości poszczególnych wiatraków od siebie, możliwości budowy domów w sąsiedztwie wiatraków, wysokości podatków od już zbudowanych jednostek. Przy okazji rząd przesunął z 1 stycznia na 1 lipca wejście w życie przepisów ustawy o odnawialnych źródłach energii, co powoduje, że zablokowane są jakiekolwiek kwestie związane z organizacją tzw. aukcji na sprzedaż wytworzonej energii.

DO GÓRY NOGAMI
Od lat powtarzane są niepotwierdzone opinie na temat licznych zagrożeń wynikających z faktu powstawania farm wiatrowych. Słychać je było również w naszym powiecie.
Opiniom przyklaskują politycy PiS i wyrażają je w  konserwatywnych mediach. W tej dziedzinie „zasłużyli się” szczególnie Małgorzata Sadurska (PiS), obecna szefowa Kancelarii Prezydenta oraz Jan Szyszko, minister środowiska. Głosili konieczność zmiany ustawy. Mówi się wręcz o tym, że składali takie obietnice wyborcze i teraz przyszedł czas ich realizacji (...)

KATASTROFA
Janusz Radzikowski, pełnomocnik zarządu Windbud sp. z o.o. - firmy, która ma wybudować dwadzieścia jeden wiatraków na terenie gminy Damasławek - nie kryje swojego rozgoryczenia.- Nie wiemy absolutnie na czym stoimy. Mamy wszystkie niezbędne dokumenty, gwarancje bankowe, brakuje tylko możliwości stanięcia do aukcji. Bez tego nie można rozpocząć inwestycji. Firma zaangażowała bardzo duże środki, żeby zrealizować inwestycję. - Tak się nie da planować inwestycji, a ryzyko, które towarzyszy im, może oznaczać, że stracą wszyscy - mówi Radzikowski (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 14 z 6 kwietnia 2016 r.

Kto dał plamę?

FOT. Rafał Różak

Długo oczekiwane boisko przy „trójce” może nie powstać tak szybko. Wszystko przez brak profesjonalizmu zamawiającego.

Już prawie gotowe były wstęgi do przecięcia podczas otwarcia. Okazuje się jednak, że inwestycja została wstrzymana, ponieważ urząd wskazał najpierw wykonawcę, potem zmienił swoją decyzję, ale wynika z tego, że nie działał precyzyjnie i teraz będzie musiał poczekać na decyzję izby odwoławczej.

BOISKO, NIE SALA
Szkoła podstawowa jest jedyną w Wgrowcu, która nie dysponuje salą sportową. Obecny burmistrz Krzysztof Poszwa, jeszcze w czasie, kiedy był radnym opozycyjnym, głosił, że podziela oburzenie rodziców z powodu zaniechania budowy sali gimnastycznej.
- W pierwszym etapie wybudowane zostanie boisko o nawierzchni z trawy syntetycznej oraz skocznia w dal wraz z rozbiegiem o nawierzchni poliuretanowej - wyjaśniał wtedy Piotr Korpowski z Urzdu Miejskiego (...)

REAKCJA
Firma nie pozostała bezczynna wobec decyzji Urzędu Miejskiego. Do Krajowej Izby Odwoławczej wpłynęło stosowne zawiadomienie o wyniku przetargu.
Wnioskodawca uznał, że Urząd Miejski w Wągrowcu nieobiektywnie i nierzetelnie dokonał oceny ich oferty. Zarzucają urzędowi, że nie zbadał należycie oferty wraz z załącznikami i teraz odpowiedzialność próbuje przerzucić na oferenta. A to do zamawiającego należy pełna analiza dokumentów.
- Nie dopełnili formalności i właśnie dlatego złożyliśmy odwołanie - wyjaśnia Joanna Dróżdź (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 13 z 30 marca 2016 r.

Żubry w wągrowieckiej puszczy

FOT. BLAZING.BLOGSPOT.COM

To może być największa niespodzianka tego roku w Wielkopolsce. W związku z planowaną wycinką drzew w Puszczy Białowieskiej rząd planuje uzupełnić straty drzewostanu w innej części kraju. Wybór padł na tereny wokół Wągrowca. Jeszcze większą sensacją jest polecenie przeniesienia na nasze tereny części populacji białowieskich żubrów.

W ostatnich tygodniach docierały do naszej redakcji szczątkowe informacje na ten temat. Wspominali o tym działający w Wągrowcu i okolicy społeczni strażnicy przyrody. Próbowaliśmy potwierdzić to w kilku resortach. W końcu tuż po świętach otrzymaliśmy długo oczekiwane potwierdzenie z Ministerstwa Zasobów Przyrodniczych (...)

PROCES NA LATA
Jest już wstępny zarys tego przedsięwzięcia, zakładającego powiększenie areału Puszczy Zielonki. Wiadomo, że nowa puszcza nie powstanie z dnia na dzień. Proces jej powstawania zajmie dziesiątki, a nawet setki lat.
- Tak wielkie straty drzewostanu, z jakimi mamy obecnie do czynienia na terenie Puszczy Białowieskiej musimy jakoś uzupełnić. Szukaliśmy takich miejsc, które są wolne od wyniszczającego drzewa kornika drukarza. Po tygodniach poszukiwań i analizie danych uznaliśmy, że okolice Wągrowca są najlepszą lokalizacją dla nowej puszczy – napisał wiceminister (...)

GEN ODRODZENIA
Pytany o sprawę tura wiceminister nie jest jednak pewny, czy to w ogóle możliwe. Brak bowiem niezbędnego materiału genetycznego, który pozwoliłby na powrót tura na łono natury.
- Musielibyśmy spróbować krzyżówek łosia i jakiegoś innego zwierzęcia, ale to wielce niepewne przedsięwzięcie – zaznacza wiceszef resortu zasobów przyrodniczych (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 13 z 30 marca 2016 r.

Podkategorie

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem