Burmistrz nie wlepia kar...

  • Drukuj

Wystarczył krótki atak zimy, by właściciele nieruchomości zapomnieli o swoich obowiązkach.

FOT. JERZY MIANOWSKIFOT. JERZY MIANOWSKI

Niestety, ale każdej zimy przerabiany jest ten sam temat. Rano strach wyjść na ulice miasta, bo chodniki nie są uprzątnięte ze śniegu. Często pod nim kryje się lód, a śnieg roztopowy też jest dla przechodnia niebezpieczny.
Niepokoi jednak beztroska właścicieli nieruchomości, którzy nie spieszą się z uprzątnięciem chodnika ze śniegu wzdłuż swojej posiadłości, jak również z części nieruchomości, która służy do użytku publicznego. Nie można jednak tej postawy uogólniać, bo znaczna ich część - skoro świt - sprząta świeży opad ze swojego chodnika. (...)

 

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 4 Z 24 STYCZNIA 2018 R.