poniedz., 19 sierpnia
22:27

Wągrowczanin na drugim miejscu

KRZYSZTOF SZWON stracił tylko pół punktu do mistrza. WERONIKA SYDOW wygrała kategorię kobiet. ALAN JAGODZIŃSKI był najlepszy wśród juniorów.

Turniej szachowych w kategorii open rozgrywany w ramach 51 edycji Lata na Pałukach zakończył się zwycięstwem Adama Ancuta z Piły. Wągrowiecki szachista Krzysztof Szwon uplasował się na drugiej pozycji. Stracił do zwycięzcy tylko pól punktu. Znany zawodnik z Lechlinka w gminie Skoki Przemysław Sydow był piąty, a Marek Konieczny (Wągrowiec) siódmy. Dziesiątkę najlepszych uzupełnili wągrowczanin Radosław Żurowski oraz Jacek Haja (Damasławek).
Klasyfikację generalną kobiet wygrała 20-latka z Lechlinka Weronika Sydow. Taką samą liczbę punktów zgromadziła Matylda Brelińska, reprezentantka Baszty Żnin. Anita Sydow, czyli siostra Weroniki, była trzecia tracąc zaledwie pół punktu. Zuzanna Grewling z Wapna uplasowała się na szóstej pozycji. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 33 Z 14 SIERPNIA 2019 R.

Nocne marki z Mieściska

W nocy z piątku na sobotę na boisku „orlik” w Mieścisku odbył się I Nocny Turniej Piłki Nożnej o Puchar Orlika.

Turniej zgromadził na starcie 10 drużyn, a mógłby i drugie tyle. Wtedy jednak sam turniej oraz mecze, które i tak skrócono do 14 minut ( 2 x 7 min/), trwałyby do rana. Wojciech Skrzypczak, prowadzący ten turniej, powitał na starcie uczestników jeszcze w popołudniowy piątek, a zamierzał ich pożegnać dopiero w sobotę. Sami zawodnicy żartowali zaś, że - dadzą radę, bo najedli i napili się na zapas.
Zaś jeden z sędziów tego turnieju, Henryk Marczyk deklarował, że też da radę, bo - turnieje, które trwają do 10 godzin, wytrzymuję bez problemu.
Przed nimi był więc swoisty maraton piłkarski, ale i uśmiechu, który nie miałby prawa zaistnieć, gdyby nie osoba Tomasza Lewandowskiego. Ten ideę turnieju wyjaśnił krótko (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 33 Z 14 SIERPNIA 2019 R.

 

Laury dla naszej wokalistki

MARTA JASTRZĄBEK została wyróżniona na Grechuta Festiwal Świnoujście 2019.

Niezwykle zdolna wokalistka z Wągrowca, która zdobywała laury na wielu ogólnopolskich przeglądach, tym razem zyskała sobie przychylność jury festiwalu w Świnoujściu, gdzie uczestnicy wykonywali własne interpretacje piosenek z repertuaru legendy polskiej muzyki, Marka Grechuty. Marta wystąpiła tam z akompaniującym jej na gitarze Michałem Maćkiewiczem.
- Już w czerwcu zdecydowałam, że wezmę udział w prestiżowym Grechuta Festival, odbywającym się w Świnoujściu – mówi Marta. - Jest to konkurs na interpretację utworów Marka Grechuty. Zmierzenie się z takim zadaniem było naprawdę trudne, gdyż dzieła twórcy z Krakowa są niezwykle wymagające. Razem z Michałem Maćkiewiczem przygotowaliśmy dwa utwory tego artysty w nowym aranżu. Wybraliśmy mniej znane: „Na szarość naszych nocy” oraz „Igła” – utwór, który postanowiliśmy zaprezentować w jazzowym klimacie. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 33 Z 14 SIERPNIA 2019 R.

Debiut, który może namieszać

Lada chwila na półkach księgarskich pojawi się debiutancka powieść pochodzącego z Wągrowca JĘDRZEJA NAPIECKA „Król, który uciekł”.

Książka ukaże się 23 sierpnia nakładem wydawnictwa Krytyki Politycznej, a jej akcja rozgrywa się w czasach pierwszej wolnej elekcji w Polsce, kiedy to po bezpotomnej śmierci Zygmunta II Augusta szlachta wybiera na króla księcia francuskiego Henryka De Valois. Wysublimowana kultura francuska, której symbolem jest Walezy, styka się w niej z szorstką naturą sarmacką. Jednym z głównych bohaterów jest Jan Krasowski - karzeł, który młodość spędził na dworze Katarzyny Medycejskiej, zaś na stare lata powrócił do kraju i rezydował na dworze pierwszego króla-elekta. Według zapowiedzi na stronie wydawnictwa, fabuła zapowiada się ciekawie: „Karzeł, który nie uważa się za karła i król, który nie chce być królem. Erotyczne rozpasanie Luwru i bogobojność Wawelu. Zniewieściali francuscy arystokraci i ceniący twardą siłę sarmaci. Krwawa Noc Św. Bartłomieja, groteskowe kulisy pierwszej wolnej elekcji i dziwaczna obyczajowość renesansu”.
Nieco dalej czytamy:
„Polska korona jest ostatnim, czego pragnie wydelikacony książę andegaweński Henri de Valois, jednak zachodzi on za skórę niewłaściwej osobie. Jan Krasowski, zresztą postać historyczna, kilka miesięcy wcześniej był erotyczną zabawką na dworze Katarzyny Medycejskiej. Korzystając ze swej bystrości i dawnych koneksji uknuje on intrygę, dzięki której jednocześnie zemści się na znienawidzonym Henryku oraz na ojczyźnie, która sprzedała go w niewolę. Wystarczy, że doprowadzi do największego politycznego przekrętu XVI wieku”. O książce zdążyli wypowiedzieć się już ludzie kultury, którzy po zapoznaniu się z nią nie szczędzą słów pochwały: (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 33 Z 14 SIERPNIA 2019 R.

Interweniowali

Służby ratunkowe zmuszone były do interweniowania podczas kolejnych zdarzeń.

Stanowisko Kierowania Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wągrowcu otrzymało 1 sierpnia zgłoszenie od dyżurnego policji z prośbą o pomoc przy otwarciu mieszkania na II piętrze przy ul. Mickiewicza w Wągrowcu.
- Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz dotarciu do mieszkania przez otwarte okno przy pomocy SCD30. Wewnątrz mieszkania zastano starszą kobietę, u której stwierdzono zesztywnienie pośmiertne - informuje mł. ogn. Piotr Kaczmarek, oficer prasowy KP PSP w Wągrowcu.(więcej w środowym numerze nr 32 z 7 sierpnia 2019)

Więzienie za zastrzelenie psów

Myśliwy z Rybowa zastrzelił psy w Pawłowie Żońskim 1 września. Przy okazji śledztwa okazało się, że mógł mieć na sumieniu jeszcze jeden taki czyn.

Kiedy doszło do zdarzenia mówiono, że być może powodem czynu myśliwego było to, że psy zagryzły koziołki, czyli młode samce jelenia.

PROLOG
- W sobotę 1 września Komenda Powiatowa Policji w Wągrowcu otrzymała zgłoszenie, że w Pawłowie Żońskim, na polu przy jednym z gospodarstw, właściciel odnalazł dwa uśmiercone psy. Rankiem usłyszał huk, jakby wystrzał. Odnalezione psy nosiły na sobie rany - informował nas wtedy oficer prasowy policji sierż. sztab. Dominik Zieliński.
Teren, na którym doszło do zastrzelenia psów należy do obwodu nr 89 łowiska Akademickiego Koła Łowieckiego „Przylesie” w Poznaniu. Kwatera AKŁ Przylesie znajduje się dworu pałacowego w Grylewie. - (więcej w środowym numerze nr 32 z 7 sierpnia 2019)

Szpital nadal w długach

We wtorek odbyło się posiedzenie Rady Społecznej przy Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Wągrowcu.

Jednym z punktów spotkania było omówienie przez wicestarostę Michała Piechockiego oceny sytuacji ekonomiczno-finansowej Zespołu Opieki Zdrowotnej w Wągrowcu na podstawie raportu za rok 2018, który został przygotowany przez dyrektora wągrowieckiej lecznicy w maju tego roku. Komisja doraźna powołana przez Radę Powiatu Wągrowieckiego oceniła negatywnie stan finansowy ZOZ-u, co wynika ze znacznej straty za 2018 r., niskiej oceny punktowej (10 pkt. na 70 możliwych, tj. 14%); braku wyraźnej poprawy prognozy sytuacji ekonomiczno-finansowej w perspektywie kolejnych 3 lat, wprowadzania zmian w funkcjonowaniu służby zdrowia, które nie gwarantują stabilności pod względem finansów. Mimo kiepskiej prognozy na następne lata organ prowadzący czyli powiat wągrowiecki nie wyobraża sobie zamknięcia placówki. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 31 Z 31 LIPCA 2019 R.

Muzyczny finał imienin miasta

Dni Wągrowca dobiegły końca. Podczas koncertu finałowego w niedzielę na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji bawiły się tysiące wągrowczan i gości z całej Polski.

Impreza rozpoczęła się od występów laureatów konkursu wokalnego „Usłysz Mój Głos” organizowanego przez Miejski Dom Kultury. Następnie na scenie pojawiło się trio My 3, które rozruszało publiczność gromadzącą się na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji. O godzinie 18 wiceburmistrz Piotr Pałczyński przywitał wszystkich zgromadzonych na niedzielnym koncercie, a tuż po nim swój energiczny występ rozpoczęła Margaret. Ta młoda wokalistka, która może poszczycić się wieloma hitami popularnymi nie tylko w kraju, ale i za granicą, przyciągnęła pod scenę rzesze oddanych fanów. Dała znakomity koncert przy wsparciu świetnych muzyków i długo po zejściu ze sceny rozdawała autografy oraz pozowała do zdjęć z publicznością. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 31 Z 31 LIPCA 2019 R.

„Rogaś” zginął w wypadku

Motocyklista z Wągrowca, znany i lubiany w lokalnym środowisku, stracił życie w wyniku tragicznego wypadku.

W piątek ok. godz. 22 w Łęgowie doszło do śmiertelnego wypadku, w którym śmierć poniósł motocyklista. To popularny wśród motocyklowej braci „Rogaś”, czyli Michał Rogowski. Z relacji świadków wynika, że wągrowczanin próbował na zakręcie wyprzedzić samochód osobowy, po czym stracił panowanie nad motocyklem i uderzył w przydrożną barierkę. Na miejsce wezwano ratowników medycznych, jednak nie udało się uratować motocyklisty.
Koledzy z nieformalnej grupy motocyklowej Brzydkie Ryje, która istnieje od trzech lat, podzielili się z nami wspomnieniami na temat zmarłego tragicznie motocyklisty.
Paweł Kulikowski, który znał Michała od czasów szkoły podstawowej, wspomina:
- Spędzaliśmy bardzo dużo czasu w Wielspinie, bo moi rodzice tam pracowali, a Michał mieszkał niedaleko. Kajaki, żaglówki, sporty wodne, biwaki - to była nasza codzienność. Mieliśmy wspólne pasje, które nas łączyły.
Paweł przyznaje, że Rogaś był wspaniałym kumplem, na którego można było zawsze liczyć. Niezmiennie wesoły, zarażał swoim uśmiechem wszystkich dookoła. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 31 Z 31 LIPCA 2019 R.

 

Pod każdym względem wysoka klasa

Dwudniowe Zawody Regionalne w Skokach przez Przeszkody i XVII Memoriał im. Angeliki Jach mogły zadowolić najbardziej wymagających wielbicieli tego sportu.

as dwudniowych zawodów, czyli udział dwustu koni, wysoki poziom sportowy, to wszystko zasługa wielu osób, którym serdecznie dziękuję - mówi Stanisław Marek Jóźwiakowski, prezes KJ Sokół Damasławek, główny organizator imprezy. - Już kolejny raz otrzymujemy wsparcie ze strony Starostwa Powiatowego w Wągrowcu, władz gminy Damasławek, firm, instytucji, sędziów i Pałuckiego Banku Spółdzielczego w Wągrowcu.
Trzeba przyznać, że rozmiar organizacyjny jest okazały. Zawody, to nie tylko teren, na którym skaczą konie, ale także powierzchnie do rozgrzewki i treningów, przetrzymywania koni, pomieszczenia socjalne, ochrona, powierzchnie handlowe i zaplecze gastronomiczne. Po zakończeniu zawodów teren należy przywrócić do poprzedniego stanu. Zawody w Damasławku mają swoją wysoką rangę, o czym niech świadczy fakt udziału w nich liczących się w Wielkopolsce i w kraju zawodników i koni.
Zawody Regionalne kończą się Memoriałem Angeliki Jach, młodej, utalentowanej amazonki, która zmarła 18 lat temu tuż przed planowanymi zawodami. Zwycięzcą został Adam Grzegorzewski na koniu Ażur, który powtórzył swój sukces z poprzednich lat. Młody dżokej zagrał va banque, ponieważ po dwóch przejazdach zajmował dopiero czwartą lokatę. Mając prawo przejazdu na kolejnym koniu zaryzykował, bezbłędnie pokonał przeszkody i osiągnął najlepszy czas przejazdu. Drugie miejsce zajął Bartosz Gauza na koniu Inteligo, a trzecia była Agata Dahlke na koniu Eulve. Statuetkę memoriałową zwycięzcy wręczali rodzice Angeliki i najbliżsi. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 31 Z 31 LIPCA 2019 R.

Włamywacze siali postrach

W ubiegłym tygodniu Wągrowiec obiegła informacja o złodziejach plądrujących mieszkania.

Jak podaje wągrowiecka policja, w środę w odstępie kilku godzin funkcjonariusze otrzymali zgłoszenia o włamaniach do dwóch mieszkań: jednego przy ul. Libelta, zaś drugiego na Os. Wschód w Wągrowcu. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 30 Z 24 LIPCA 2019 R.

Duża kultura w maleńkim Wapnie

Koncert orkiestry dętej rozpoczął cykl występów grup muzycznych, na które pozyskano pięć tysięcy złotych spoza gminnego budżetu.

W pomieszczeniu po kinie, które ostatnio było miejscem przeznaczonym dla pracowników gminnych służb porządkowych, spotkało się w niedzielę kilkadziesiąt osób. Wszyscy z przyjemnością wysłuchali koncertu orkiestry dętej Ochotniczej Straży Pożarnej z Kcyni, która w tym roku obchodzi 50 - lecie istnienia. Zaprezentowała ona utwory muzyki filmowej.
- Jeszcze tydzień temu to pomieszczenie nie przypominało wyglądem miejsca, w którym można koncertować – mówi Jadwiga Łysy, która z ramienia organizatora, czyli Stowarzyszenia na Rzecz Rozwoju Gminy Wapno powitała zebranych. – Można powiedzieć za cytatem z kultowego polskiego filmu, że nadeszła wiekopomna chwila. Mamy wreszcie swój mały ośrodek kultury.
Do tego kulturalnego wydarzenia doprowadził upór grupy mieszkańców: Wojciecha Rochowiaka, prezesa stowarzyszenia i pomysłodawcy tej kulturalnej akcji, Agnieszki Piechowiak, Daniela Gorzyckiego i prowadzącej niedzielne spotkanie. Pozyskano 5 tys. złotych z projektu „Czas na kulturę przez duże K” w ramach Funduszu Inicjatyw Obywatelskich. Zakłada on zorganizowanie czterech koncertów od czerwca do września bieżącego roku.
W tym pomieszczeniu odnowionym własnym sumptem przez wolontariuszy, w tym Leszka Kubiaka, oprócz niedzielnego koncertu mieszkańcy wysłuchają jeszcze melodii biesiadnych, utworów rockowych oraz disco polo. Najbliższy koncert zaplanowano na 11 sierpnia. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 30 Z 24 LIPCA 2019 R.

Burmistrz powiedział „nie”

W piątek na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Wągrowcu pojawiło się oświadczenie JAROSŁAWA BERENDTA w sprawie budowy spalarni.

Nie ma co kryć, że mieszkańcy czekali na reakcję burmistrza co najmniej od momentu spotkania, jakie Veolia Energia Poznań zorganizowała w hotelu Pietrak 11 lipca. Wągrowczanie obecni na spotkaniu dobitnie zamanifestowali swój sprzeciw wobec budowy Instalacji Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych przy obwodnicy w rejonie ulic 11 Listopada, Kcyńskiej i Rgielskiej. Burmistrz wywołany do odpowiedzi zadeklarował, że wsłucha się w glosy mieszkańców i zajmie odpowiednie stanowisko.

POD MUREM
Tydzień później, w piątek 19 lipca wydał oświadczenie, opublikowane na stronie internetowej Urzędu Miejskiego. Zarysował w nim pokrótce historię wspólnych działań magistratu i inwestora, sięgających jeszcze rządów burmistrza Stanisława Wilczyńskiego. Następnie stwierdził, jak czytamy w oświadczeniu, że: „po objęciu przeze mnie urzędu pod koniec ubiegłego roku, Spółka Veolia Energia Poznań S.A. przedstawiła mi stan zaawansowania tematu budowy ITPOK-u w Wągrowcu. Mając na uwadze wieloletnie działania moich poprzedników oraz zapewnienia o przebytych konsultacjach społecznych, czułem się w obowiązku przybliżyć temat planowanej inwestycji nowo wybranym radnym oraz mediom, prosząc spółkę Veolia Energia Poznań S.A. o przedstawienie szczegółowych informacji o ITPOKu”. Efektem tych działań był zorganizowany w maju wyjazd radnych i urzędników miejskich do Poznania, gdzie zwiedzili ITPOK działający w sąsiedztwie Veolii, prowadzony przez firmę Suez.
Radni, w większości przekonani po wizycie w poznańskiej spalarni o tym, że budowa tego typu instalacji to bardzo dobre rozwiązanie dla Wągrowca, pod koniec czerwca podczas sesji Rady Miejskiej głosowali za uchwałą pozwalającą bez przetargu dzierżawić Veolii działkę pod inwestycję stosunkiem 12 głosów „za”, 5 głosów „przeciw” i przy dwóch głosach wstrzymujących się. Warto zaznaczyć, że za spalarnią głosował cały klub Bliżej Ludzi, czyli stronnictwo pro burmistrzowskie. Właśnie ta decyzja otworzyła oczy mieszkańcom, którzy podnieśli larum głównie w Internecie, a potem wyrazili swój sprzeciw na spotkaniu w hotelu Pietrak. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 30 Z 24 LIPCA 2019 R.

Wiek służby policji

Historia Policji Państwowej na wągrowieckiej ziemi nierozerwalnie jest powiązana z odbudową struktur tej formacji na odrodzonych ziemiach Polski po zakończeniu pierwszej wojny światowej.

24 lipca 1919 roku Sejm Ustawodawczy Rzeczypospolitej Polskiej podjął uchwałę o utworzeniu Policji Państwowej. Choć nie zachowały się źródła przedstawiające skład personalny komendy, można doszukać się informacji, że wągrowiecka jednostka liczyła co najmniej kilkunastu funkcjonariuszy, wchodziła w skład Okręgu XI Poznań, a jej komendantem był podkomisarz Bolesław Szwemin.
II wojna światowa i czas okupacji to okres funkcjonowania Polskiej Policji – nazwanej od koloru mundurów Policją Granatową. Zgodnie z odezwami władz niemieckich, policjanci pod groźbą najsurowszej kary mieli obowiązek do końca listopada 1939 roku stawić się do najbliższego urzędu policji niemieckiej lub starostwa niemieckiego. Nie dotyczyło to jednak zachodnich terenów Rzeczypospolitej wcielonych do tzw. Kraju Warty.

BUDOWANIE NOWEGO
Po wojennej zawierusze w styczniu 1945r., po wyzwoleniu spod okupacji niemieckiej województwa poznańskiego, w powiecie wągrowieckim utworzono formację, która nosiła początkowo różne nazwy: „Polska Milicja Narodowa” lub „Polska Milicja Obywatelska” Jej siedziba mieściła się w gmachu przy ul Kolejowej.
Ostatecznie zatwierdzona została rozkazem organizacyjnym Starosty Powiatowego Zdzisława Dolatkowskiego 20 lutego 1945 roku. Komendantem został podporucznik Stanisław Olejniczak. Na stanie jednostki znajdowało się 2 tysiące karabinów ręcznych, 3 karabiny maszynowe i bliżej nieokreślona ilość amunicji. Zastępcą komendanta powiatowego został Bonifacy Czajkowski. To pod jego dowództwem kilkunastoosobowa grupa funkcjonariuszy 17 lutego 1945 roku stoczyła walkę z uzbrojonym oddziałem żołnierzy niemieckich w lasach w okolicach Łopuchowa, Dąbrówki Kościelnej i Dzwonowa. W tych walkach zginęli: Mieczysław Jeżyk z Wągrowca oraz Wincenty Ciastowicz i Ludwik Dąbrowski ze Skoków. Ich imieniem upamiętnione zostały ulice w Wągrowcu i Skokach
Wraz z upływem czasu zmieniało się wyposażenie funkcjonariuszy. W zależności od potrzeb społecznych tworzono wydziały specjalizujące się w wykonywaniu określonych zadań. Powstały komórki kryminalne oraz ruchu drogowego. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 30 Z 24 LIPCA 2019 R.

Seria pożarów podczas żniw

Czas zbierania plonów przez rolników często obfituje w wiele zdarzeń z udziałem ognia.

Jak podaje mł. ogn. Piotr Kaczmarek z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wągrowcu, w minionym tygodniu doszło do piętnastu pożarów związanych z pracami żniwnymi prowadzonymi przez rolników. Paliło się nie tylko zboże i ścierniska, ale także maszyny rolnicze, takie jak kombajny i prasy. Tak właśnie było w Nowem (gm. Wągrowiec) w ubiegły piątek, kiedy Stanowisko Kierowania Komendanta Powiatowego otrzymało zgłoszenie o  pożarze kombajnu.
- Po dojeździe straży pożarnej pożarem objęta była przednia część kombajnu, czyli kabina, komora silnika i zbiornik zboża – poinformował Piotr Kaczmarek. - Działania straży polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz podaniu wody w natarciu na palącą się maszynę. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 30 Z 24 LIPCA 2019 R.

 

Wójt zarobi więcej

Na poniedziałkowej sesji Rady Gminy Damasławek radni podnieśli wynagrodzenie wójta. Nie wszystkim mieszkańcom się to spodobało.

Inicjatorem podwyżki był przewodniczący rady Sławomir Buk, który uzasadniał ją m.in. tym, że od grudnia 2014 wysokość wynagrodzenia wójta się nie zmieniła, a przez te lata średnie zarobki w skali kraju wzrosły o 22 procent. Dodał, że obecnie niektóre składniki pensji kierowników jednostek organizacyjnych gminy są wyższe niż wójta.
„W związku z ponadprzeciętnym zaangażowaniem wójta w wykonywanie swoich obowiązków oraz pozytywną oceną dotychczasowej pracy przez Radę Gminy Damasławek, podwyższenie wynagrodzenia dla Wójta Gminy Damasławek jest uzasadnione. Ustalenie wynagrodzenia wójta gminy z mocy ustawy należy do kompetencji Rady Gminy, która wykonuje je w drodze uchwały. Dlatego podjęcie uchwały uważa się za zasadne” - czytamy w uzasadnieniu uchwały.

ZNAKI ZAPYTANIA
O ile radni obecni na poniedziałkowej sesji byli zgodni, o tyle ich decyzja na pewno nie spodobała się byłemu wójtowi, Andrzejowi Szewczykowskiemu, który dzień wcześniej wystosował pismo do radnych i wzywał w nim do niepodejmowania wspomnianej uchwały. A. Szewczykowski zaznacza, że proponowane przez przewodniczącego Buka podwyższenie wynagrodzenie jest niemal równe z pensją burmistrzów Skoków i Gołańczy czy zarobkami starosty wągrowieckiego, zarządzających większymi samorządami, a powinno pozostać na poziomie dotychczasowym, porównywalnym do zarobków wójta Mieściska.
Były wójt na tym nie kończy. W dalszej części pisma czytamy: „budzi zdziwienie, że podwyżka związana jest z ponadprzeciętnym zaangażowaniem wójta w wykonywanie swoich obowiązków, bez wskazania jakie działania Pan Przewodniczący uważa za przeciętne, a jakie działania są podstawą twierdzenia, że zaangażowanie wójta w wykonywanie swoich obowiązków jest ponadprzeciętne.”
Ponadto A. Szewczykowski zarzuca Bukowi przekroczenie uprawnień. „Bo w jakim trybie Pan Przewodniczący zdobył opinię Rady w sprawie oceny pracy wójta, skoro pod projektem uchwały widnieje tylko Jego podpis,, a jak już wcześniej wskazałem, Rada wszelkie opinie może wyrażać jedynie w formie uchwały” – pisze były wójt.
Treść tego pisma w poniedziałek odczytał na forum przewodniczący Buk, czym wprawił w stan lekkiego rozbawienia radnych i sołtysów zebranych w sali GOK-u.
- Podjęliśmy na poprzedniej sesji uchwały w sprawie wotum zaufania i absolutorium - i to jest podstawa, którą się kierowałem, bo jesteście państwo zgodni i głosowaliście jednogłośnie – podsumował sprawę Sławomir Buk. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 29 Z 17 LIPCA 2019 R.

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem