środa, 14 listopada
23:43

Niemile pachnący zysk

Koninek, Rąbczyn, Skoki, Budziszewko - to miejsca, w których powstały miejsca protestu przeciwko budowie dużych chlewni.

W świątecznym wydaniu Głosu Wągrowieckiego zasygnalizowaliśmy sprawę planów budowy chlewni kurtynowej w Potrzanowie. Na wieść o tym mieszkańcy wsi zebrali podpisy pod protestem i przyszli niespodziewanie na sesję rady miejskiej.

STANOWISKA
„Tego typu chlewnie są uciążliwe dla otoczenia i całego środowiska, mogą być szkodliwe dla zdrowia. Chlewnia znajduje się zbyt blisko domostw, co spowoduje wiele niedogodności w życiu codziennym, głównym czynnikiem jest z pewnością nieprzyjemny fetor gnojowicy.(...) Planowana inwestycja – chlewnia kasetonowa - zanieczyści środowisko w obrębie ok. 3 kilometrów. Planowana inwestycja położona jest w obszarze zabudowanym, odór wywiezionej gnojowicy będą wdychać nieustannie mieszkańcy wsi, gnojowica sukcesywnie wylewana na pola zacznie przesiąkać przez warstwy piasków i żwirów i tym samym może dojść do warstw wodonośnych i skazić je tak, że woda nie będzie zdatna do picia,(...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 1 z 4 stycznia 2017 r.

Proceder trwa

Zaledwie dwa tygodnie temu pisaliśmy o kłusownictwie na wodach w gminie Skoki. Od tego czasu znowu dwukrotnie ujawniono ten proceder.

We wtorek, ok. godz. 11 funkcjonariusze Państwowej Straży Rybackiej z Pobiedzisk sprawdzali za pomocą tzw. kotwiczenia wody Jez. Rościńskiego. Okazało się, że słusznie.
- Podczas sprawdzania ujawniliśmy cztery wontony, w których znajdowało się 88 kg ryb. Przeważały sandacze, szczupaki, karasie i leszcze - informuje Sylwester Jackowski, komendant PSR. - Nieoznaczony sprzęt oraz ryby przekazaliśmy właścicielowi wód. Żałuję tylko, że nie udało się póki co ustalić sprawcy lub sprawców. To jednak tylko kwestia czasu (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 50 z 21 grudnia 2016 r.

Nie wyciągnął wniosków

FOT. Archiwum GW

JAN R. dostał w tym roku wyrok w zawieszeniu za kłusownictwo na jeziorach. W ubiegłym tygodniu złapano go na tym samym.

Po naszej publikacji pojawiły się głosy, że wreszcie ukrócono proceder w wykonaniu byłego sołtysa wsi. Widocznie nauka poszła w las i w ubiegłym tygodniu został on przyłapany na kłusowaniu na jez. Wojnówko znajdującym się na granicy gminy Skoki i gminy Murowana Goślina. Pod koniec ubiegłego roku policjanci ze Skoków nakryli amatora cudzych ryb na jez. Włókna.
- Patrol Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komisariatu Policji w Skokach po wcześniejszym zawiadomieniu właściciela gospodarstwa rybnego o ujęciu osoby kłusującej na jeziorze Włókna zatrzymał 63-letniego mieszkańca Brzeźna w gminie Skoki, który za pomocą sieci na jeziorze Włókna dokonywał nielegalnego połowu ryb. Mężczyzna na widok mężczyzn wyrzucił siatki z rybami do wody - poinformował nas wtedy sierż. Dominik Zieliński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 50 z 14 grudnia 2016 r.

Powoli, ale do przodu

FOT. Cezary Kucharski

Co zmieniło się w gminie Damasławek w czasie dwuletnich rządów nowego włodarza JACKA MATYSIAKA? Jak doświadczony samorządowiec ocenia sytuację gospodarczą i stan oświaty? O jego planach na przyszłość rozmawia Cezary Kucharski.

Panie wójcie, od czego zaczął Pan urzędowanie?
- Pierwsze miesiące zawsze polegają na zapoznaniu się z nową sytuacją. Wcześniej byłem samorządowcem, ale w nowych realiach wygląda to inaczej. Teraz odpowiadam za całokształt. Kiedy objąłem urząd, nadszedł czas poszukiwań środków zewnętrznych na inwestycje. Nowe rozdania finansowe rządzą się swoimi prawami. Jest przecież mnóstwo programów, które mają pieniądze do rozdysponowania. Musiałem się z nimi zapoznać.
Jakie mieliście potrzeby?
- Głównie dotyczyły remontów dróg i chodników. Tu są zaniedbania z kilkudziesięciu lat. Nasze lokalne problemy wiążą się także z przedszkolem i świetlicami wiejskimi (...)
Zatem jak rysuje się budżetowa przyszłość?
- Cały czas liczymy na wiatraki. Przepisy się co prawda zmieniły na niekorzyść, ale dla tych, którzy zakończyli procedury wszystko jest po staremu. Mamy firmę Windbud, która jest gotowa w każdym calu, żeby stawiać u nas turbiny. Może to zrobić choćby jutro. 
Dlaczego nie zaczyna?
- Zmieniły się zasady zbywania energii. Firma musi nabyć limit sprzedaży w drodze aukcji. Terminu ich przeprowadzenia od ubiegłego roku nie ogłoszono. Musimy zatem spokojnie czekać, gdyż nic więcej zrobić nie możemy. 
A jak firma nie wygra przetargu?
- Tak być może, ale obecnie terminy na spełnienie rygorystycznych nowych warunków są krótkie. Jest mało prawdopodobne, aby inna firma zdążyła załatwić formalności. Poza tym odległości turbin od posesji są według nowych przepisów tak duże, że w naszej gminie nie ma szans na postawienie farmy (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 50 z 14 grudnia 2016 r.

Zameldowani jesteśmy w gminach

FOT. Franciszek Szklennik

Z ANDRZEJEM BANASZYŃSKIM, wójtem gminy Mieścisko o kondycji samorządu w połowie kadencji i ewentualnych zagrożeniach rozmawia Franciszek Szklennik.

Rozmawialiśmy z Panem tuż po wyborach. Minęły dwa lata kadencji. Spokojnie było?
- Nie ma tak, że wójt ma zawsze spokój i komfort sprawowania urzędu. Właśnie były u mnie panie sekretarz i skarbnik. Mamy koniec roku, kończą się środki i trzeba bardzo wnikliwie przyjrzeć się możliwościom zrealizowania oczekiwań mieszkańców. Gmina dysponuje tyloma środkami, iloma dysponuje. Wójt może obiecać, ale w ramach możliwości.
...I można być bardziej szczodrym tuż przed wyborami.
- Lepiej już na początku kadencji wspólnie z radnymi, sołtysami i liderami organizacji społecznych ustalić kolejność realizowania inwestycji i zadań nieinwestycyjnych. Tak postępuję i dzięki temu mogę bez wstrząsów zająć się pozyskiwaniem dodatkowych środków. Czasami trzeba też stworzyć projekt mimo tego, że akurat w momencie jego pisania gmina nie ma wystarczającej ilości pieniędzy na udział własny (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 49 z 7 grudnia 2016 r.

Powiatowe połowinki

Fot. Franciszek Szklennik

Dwa lata temu miało miejsce rozdanie samorządowych ról. Teraz mają już z górki, albo nadal pod nią...

W wyniku wyborów władzę w powiecie straciła Samorządność Wągrowiecka 2000. Zadziałała zasada naczyń połączonych. Stowarzyszeniu prezesował burmistrz Wągrowca Stanisław Wilczyński, któremu wyzwanie rzucił lider opozycji w poprzedniej radzie, Krzysztof Poszwa.

ZMĘCZENIE MATERIAŁU
SW2000 miało swojego starostę Michała Piechockiego, który w wypowiedziach publicznych i w prasie wskazywał na Wilczyńskiego jako najlepszego kandydata na burmistrza. Starosta M. Piechocki uzyskał w wyborach samorządowych niezły wynik, ale reszta ekipy już nie. Realną władzę stracił też SLD, który miał przecież tekę przewodniczącego rady powiatu (Tadeusz Synoracki) i członka zarządu (Andrzej Bielecki). Oni to wraz z ludźmi SW2000 nadawali ton życiu powiatu, nie zauważając jednak chyba wieloletniego wicestarosty Tomasza Kranca. SW2000, SLD Lewica Razem, a także Platforma Obywatelska zapomniały, że co innego arytmetyka wyborcza czyniona w gabinetach, a co innego ta po podliczeniu głosów wrzuconych do urn wyborczych (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 48 z 30 listopada 2016 r.

Pomoc w walce o środowisko

FOT. Konrad Szadkowski

Samorządowcy z powiatu wągrowieckiego spotkali się z MARKIEM BAUMGARTEM, zastępcą prezesa zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Głównym tematem spotkania była oferta, którą od nowego roku wprowadza Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu.
- Chcę Państwa zapewnić, że takiej oferty dla osób indywidualnych i przedsiębiorców w historii funduszu jeszcze nie było – mówił Marek Baumgart. – Dlatego zależy nam na tym, żeby te informacje dotarły do jak najszerszego grona osób, ponieważ myślę, że te działania będą służyło nie tylko nam, ale i kolejnym pokoleniom.

NIEPOKOJĄCE FAKTY
Baumgart zaczął swoje wystąpienie od uświadomienia zebranym problemu zanieczyszczenia powietrza w naszym województwie i związanych z tym zagrożeń dla zdrowia. Największa zachorowalność na raka jest w powiecie kępińskim. Tam właśnie i w Swarzędzu funkcjonowały fabryki mebli, z których odrzuty spalano w piecach, dlatego zanieczyszczenie powietrza w tych rejonach było największe w skali województwa wielkopolskiego (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 47 z 23 listopada 2016 r.

Na hak i na cel

O rozmiarach ryb znalezionych w kłusowniczych sieciach niech świadczy porównanie rozmiaru pudełka papierosów na sandaczu. Fot. Archiwum

Jak świat światem, wody i lasy były zawsze skarbnicą pożywienia. I jak dawniej, tak i dziś znajdują się chętni, żeby zakłusować.

W sobotę podczas rutynowej kontroli wód Jeziora Rościńskiego pracownicy Gospodarstwa Rybackiego zauważyli rozstawione sieci. Było ich łącznie osiem. W sieciach było ok. 200 kg ryb: okazałe sandacze, szczupaki, bolenie, karasie, leszcze, tołpyga, sum. Niektóre sztuki ważyły po kilka kg. Wartość rynkowa ryb to ok. 6 tys. zł. Wszystko wskazuje na to, że sieć uszył i postawił doświadczony rybak - kłusownik.
- To dzieło profesjonalisty - mówi jeden z pracowników. - Podejrzewamy, że to nie pierwszy taki czyn.

PROCEDER TRWA
Dwa dni wcześniej na terenie gminy przebywali strażnicy Państwowej Straży Rybackiej z Pobiedzisk, którzy kontrolują tu wody. W ciągu roku znaleziono sieci na jeziorze Maciejak. Straty idą w tysiące złotych, ponieważ w sieci wpadają także ryby drapieżniki, które bardzo szybko ulegają śnięciu. Jeśli jest wysoka temperatura, proces śnięcia ryb w sieciach jest jeszcze szybszy. Bywa, że kłusownicy pozostawiają sieci z rybami i po wykryciu ich ryby nadają się wyłącznie do utylizacji. Kłusownicy ryzykują pomimo częstych kontroli straży rybackiej, policji, pracowników gospodarstw rybackich i sygnałów otrzymywanych od samych wędkarzy. Przepisy czy to Polskiego Związku Wędkarskiego, czy to właścicieli wód określają także limity połowu poszczególnych gatunków. Niektóre gatunki mają wymiary ochronne i okresy ochronne. Regulaminy określają również niekiedy wymiary, powyżej których ryby muszą być wypuszczone (...)

Wnyki zrobione z drutu ujawnione przez policje. Fot. Super Nowości

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 47 z 23 listopada 2016 r.

Taneczne szczęście za darmo

FOT. GOK Damasławek

Ponad sto osób uczestniczy w projekcie. Zajęcia prowadzą prawdziwi mistrzowie, uznani nawet poza granicami kraju.

Taneczny projekt w pięciu grupach roboczych realizują pracownicy Gminnego Ośrodka Kultury. Nosi nazwę „Taniec dodaj do ulubionych” i zyskał duże uznanie wśród mieszkańców. Rozpatrywano ponad 90 wniosków, a sfinansowano jedynie 16. Damasławska placówka dostała pieniądze jako jedyna w Wielkopolsce.
- Środki z ministerstwa kultury w ramach wiosennej edycji przekazał nam warszawski Instytut Muzyki i Tańca – opowiada Magdalena Zygmunt, dyrektor GOK, czyli beneficjenta projektu. – Są to międzypokoleniowe warsztaty dla dzieci, młodzieży i seniorów. Zgłosiły się również osoby spoza naszej gminy, nawet z Janowca Wielkopolskiego i Wapna. Jest to ciekawy pomysł, ponieważ porusza inną sferę aktywności w bardzo szerokiej skali wiekowej.
Na związane z projektem działania przeznaczono 38,4 tys. zł, więc przyzwoite pieniądze. Prowadzą je prawdziwi eksperci z różnych dziedzin, np.: antropolodzy, fotograficy, tancerze, menedżerowie czy absolwenci szkół baletowych. Zajęcia odbywają się od października, a niektóre trwają kilka godzin, co o dziwo nie męczy młodych uczestników.
- Zgodnie z pierwotną wersją grupy miały liczyć około 10 osób, ale gdy wieści dotarły do mieszkańców, to frekwencja natychmiast wzrosła i mamy teraz dwa razy tyle chętnych – dodaje M. Zygmunt. – Wszyscy jednak wracają z zajęć zadowoleni (...)

FOT. GOK Damasławek

FOT. GOK Damasławek

 

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 46 z 16 listopada 2016 r.

 

Czym chata bogata

FOT. Franciszek Szklennik

Burmistrz TADEUSZ KŁOS cierpliwie tłumaczy mieszkańcom miasta i gminy, że wszyscy tworzą rodzinę skupioną wokół możliwości wynikających z podatków.

Włodarz gminy ma prawo mieć satysfakcję z powodu comiesięcznych spotkań z mieszkańcami. Na każdym z nich pojawiają się wnioski i postulaty, które są korzystne dla większości mieszkańców.
- Czasami w urzędzie czegoś nie widzimy, albo widzimy po swojemu - mówi burmistrz. - To nasze widzenie być może nie zawsze odpowiada potrzebom. Tym bardziej cenię sobie rozmowę z Państwem.
Prawda jest taka, że urząd miasta i gminy szybko reaguje na wnioski, ale to prowadzi też do tego, że ludzie oczekują od burmistrza i urzędu załatwienia prawie wszystkich spraw. Dochodzi do kuriozalnych sytuacji, kiedy ktoś oczekuje posprzątania dachu zabrudzonego przez ptaki, albo wycięcia pokrzyw na placu zabaw.
- Ludzie się przyzwyczaili, że burmistrz zrobi wszystko, co oni chcą. A z siebie samego nie chce się dać niczego - powiedział jeden z uczestników (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 45 z 9 listopada 2016 r.

Niecodzienne spotkanie

Fot. GOK Łekno

Czym jest sztuka współczesna? Sztuka, tworzona tu i teraz, odzwierciedlająca czas, w którym zaistniała.

To dążenie do tworzenia dzieł innych od tych, które już były, całkowite oderwanie się od potrzeb rynkowych, to najdoskonalszy sposób na przekazanie emocji oraz subiektywnego spojrzenia na świat. Dla wielu temat trudny, może niezrozumiały, dla innych niezbędny do kształtowania własnej osobowości, a inni po prostu sztuką się bawią. Po raz pierwszy sztuka współczesna w szerszym pojęciu i obrazie wkroczyła w progi Zespołu Szkolno - Przedszkolnego w Łeknie za sprawą projektu w ramach programu „Bardzo Młoda Kultura” ogłoszonego przez Narodowe Centrum Kultury.

Beneficjentem projektu było Centrum Kultury Zamek w Poznaniu, które poprzez Galerię Rodríguez w Poznaniu zawiązało współpracę ze wspominaną szkołą. Prowadzącą projekt ze strony beneficjenta była Agata Rodríguez, a koordynatorem projektu ze strony szkoły Joanna Drążkiewicz we współpracy z Beatą Górną i Krystyną Brzostowską. Jednym z celów galerii jest bliska współpraca zarówno z artystami, jak i z kuratorami. Galeria jest miejscem otwartym na różne rodzaje form i postaw artystycznych, które pozwalają artystom realizować ich twórcze projekty. W przekonaniu pani Agaty galeria powinna być miejscem żywym, inspirującym i pobudzającym kulturę, w którym spotykać mogą się najróżniejsze idee, stąd organizowane są wydarzenia towarzyszące, panele dyskusyjne, rozmowy, wykłady i warsztaty (...)

Fot. GOK Łekno

 

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 44 z 2 listopada 2016 r.

Jak magnes

FOT. Franciszek Szklennik

Drugi już raz Szkoła Podstawowa Milenium im. Jana Pawła II zorganizowała Noc Naukowców. Uczestnicy przyjechali z różnych gmin.

Program zmieniono w stosunku do ubiegłego roku i wzbogacono go o m.in. spotkania z archeologami, którzy prowadzą badania w Dzwonowie. Pojawiły się też ciekawe eksperymenty z użyciem ciekłego azotu, ot chociażby... lody zamrożone przy jego pomocy. Nie zabrakło partnerów: od Elwiry Starosty, sołtysa wsi, pań z Koła Gospodyń Wiejskich, druhów z Ochotniczej Straży Pożarnej, pracowników Nadleśnictwa Durowo, firmy De Heus, Gnieźnieńskiej Szkoły Wyższej Milenium, którą reprezentował Krzysztof Gawrecki, kanclerz uczelni i naszej redakcji (...)

FOT. Franciszek Szklennik

FOT. Franciszek Szklennik

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 43 z 26 października 2016 r.

Na kłopoty - rzecznik

FOT. Konrad Szadkowski

Na ostatniej sesji rady powiatu obszerne sprawozdanie z działalności przedstawił powiatowy rzecznik konsumentów ZBIGNIEW BYCZYŃSKI. Warto pamiętać o tej instytucji, której zadaniem jest udzielanie pomocy oszukanym konsumentom.

Zadania rzecznika można podzielić na trzy obszary działalności: doradztwo prawne i pomoc konsumentom w sporze z przedsiębiorcą; edukacja konsumencka oraz współdziałanie z instytucjami chroniącymi konsumenta.

WIEDZA TO PODSTAWA
Każdego dnia rzecznik zapewnia konsumentom dostęp do bezpłatnych porad i informacji w zakresie ochrony ich interesów, jak też wspomaga i chroni przed nieuczciwymi praktykami przedsiębiorców. Wiedza ta jest niezbędna do świadomego uczestnictwa w codziennym procesie konsumpcyjnym, gdzie często spotykamy się z przypadkami wadliwego towaru lub źle wykonanej usługi. W bezpośrednim kontakcie z poszkodowanymi klientami rzecznik zapewnia porady prawne, jak np. sporządzić odstąpienie od umowy lub pismo skierowane do przedsiębiorców, które ma pomóc w dochodzeniu swoich praw (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 42 z 19 października 2016 r.

O drwalu, sołtysie panie i plebanie...

Fot. Franciszek Szklennik

Przedsiębiorca ma zapłacić blisko 350 tysięcy złotych kary, a proboszcz niespełna dziesięć za wycinkę i przycięcie drzew niezgodnie z obowiązującymi przepisami.

Kasztanowce, jesiony i lipy zostały praktycznie ogołocone z konarów. Niektóre z nich ścięto. Koło kościoła i cmentarza w Lechlinie stoją pnie pozbawione gałęzi, z ledwo widocznymi odrostami. Drzewa rosły m.in.na terenie działek należących do gminy Skoki. Burmistrz Tadeusz Kłos zawiadomił starostwo 21 marca.

SAMOWOLA
Starostwo Powiatowe potwierdza, że otrzymało informację o dokonaniu nielegalnej wycinki drzew. Jednocześnie przyznaje, że nikt nie starał się o uzyskanie zgody na ich usunięcie. Obowiązek ten spoczywa na właścicielu nieruchomości. Zgodnie z obowiązującymi przepisami sankcje nałożono na podmiot, który usunął drzewa bez zgody właściciela oraz bez wymaganego zezwolenia, a jej wysokość została naliczona wg obowiązujących stawek.
- Z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew ma prawo wystąpić właściciel działki lub posiadacz nieruchomości za zgodą właściciela lub właściciel urządzeń służących np. do doprowadzania lub odprowadzania płynów, pary, gazu, energii elektrycznej - informuje starostwo.(...) - Podmiot działający w profesjonalnym obrocie gospodarczym powinien wykazać się podwyższoną starannością, postępować zgodnie z aktualnym poziomem wiedzy, aktualnymi normami oraz zgodnie z obowiązującymi przepisami i w związku z tym zawrzeć stosowną umowę na wykonanie usługi usunięcia drzew dla celów dowodowych oraz uzyskać stosowne zgody lub zezwolenia - czytamy w uzasadnieniu (...)

Fot. Franciszek Szklennik

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 42 z 19 października 2016 r.

Bohater powrócił

FOT. Cezary Kucharski

Wojenne pamiątki po żołnierzu odznaczonym krzyżem Virtuti Militari trafiły w rodzinne strony.

Mundur Romana Janowiaka, żołnierza polskiego pułku artylerii, który walczył na frontach drugiej wojny światowej, znalazł się w rodzinnej miejscowości. Trafił do izby pamięci w Zespole Szkół Powszechnych im. Pierwszych Piastów. Na honorowym miejscu umieścił go Wiktor Galiński, uczeń drugiej klasy gimnazjum i pasjonat historii.
Umowa darowizny została podpisana w środę w obecności członków rodziny, władz gminy, dyrekcji szkoły oraz delegacji uczniów. Pamiątki po Romanie Janowiaku przekazały rodziny Tarczyńskich, Janowiaków i Plesińskich.

PATRIOTYZM
Rodzina przekazała także prawo jazdy ważne tylko w czasie wojny, wniosek o przyznanie krzyża Virtuti Militari V klasy i fotografie. Wśród przekazanych dokumentów znajduje się oświadczenie wydane przez angielskie ministerstwo obrony. Opisuje całą żołnierską drogę R. Janowiaka, który walczył również w armii brytyjskiej. Dokument został wydany w 2003 roku na prośbę żony zmarłego (...)

FOT. Cezary Kucharski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 41 z 12 października 2016 r.

Prokuratorzy jadą na kredytach

FOT. Archiwum

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Zbigniew Ziobro, upublicznił oświadczenia majątkowe prokuratorów.

Zbigniew Ziobro oświadczył, że stan majątkowy śledczych musi podlegać „społecznej kontroli”, dlatego podjął decyzję o ujawnieniu ich dóbr materialnych. Prokuratura Krajowa podała do publicznej wiadomości - na swojej stronie internetowej - informacje dotyczące majątku prokuratorów regionalnych, prokuratorów Wydziałów Zamiejscowych Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie oraz prokuratorów okręgowych. W ślad za tym prokuratury okręgowe ujawniły oświadczenia majątkowe podległych sobie prokuratorów.

MAJĄTEK MAJĄTKOWI NIERÓWNY
Opublikowane informacje wzbudziły zainteresowanie opinii publicznej i wywołały kontrowersje u samych śledczych. Do tego roku oświadczenia majątkowe prokuratorów były utajnione. Wielu z nich - na podstawie sporządzonych wniosków do Ziobry – otrzymało zgodę na nieujawnienie swoich majątków. Nie wiadomo, czy Ziobro zabierze się też za sprawdzanie źródeł pochodzenia prokuratorskich majątków. Niejednokrotnie budzą one społeczne podejrzenia o legalność wejścia w ich posiadanie... (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 41 z 12 października 2016 r.

Podkategorie

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem