Gospodarstwo usłane różami

  • Drukuj

Jeśli róże kojarzą się nam z kwiatem, do którego należy się zawsze schylić, to jest w błędzie. W gospodarstwie URSZULI i KAZIMIERZA NAPIERAŁÓW róże schylają się do człowieka.

Sympathie, Queen Elisabeth, Die Welt, Perła, Biała Miniaturka - to tylko niektóre odmiany róż, które okalają domostwo i ogród. Na pytanie skierowane do pani Urszuli Napierały o to, kto jest pomysłodawcą stworzenia różanego bogactwa, kieruje wzrok na męża: - To jego pomysł i zasługa.
Jak w słowach kołysanki, tyle że trochę inaczej: „zaznali burz - żyją wśród róż, rzecz najzupełniej pewna”. Ich domu nie da się nie zauważyć. Już z pewnej odległości widać okazałe krzewy róż. Niektóre z nich sięgają po dach. Wyobrażam sobie, jaki aromat musi nieść się wczesnym rankiem, kiedy różany aromat jest najintensywniej odczuwany. Mimo tego, że przyjechałem tu w południe i kwiaty jakby odpoczywają od pachnięcia, daje się wyczuć zapach niektórych gatunków. Kiedyś napisano o tym i zobaczyć ich róże przyjeżdżali nawet ludzie z Poznania. (...)

WIĘCEJ W AKTUALNYM WYDANIU GŁOSU NR 25 Z 20 CZERWCA 2018 R.