Jerzy "Cysters" Paprzycki nie żyje

  • Drukuj

Dziś dotarła do nas smutna informacja, że po kilkumiesięcznej, ciężkiej chorobie odszedł na zawsze Jerzy Paprzycki.
Wągrowczanie zapamiętają go zapewne jako "ojca opata", bowiem przez niemal wszystkie Wągrowieckie Festyny Cysterskie wcielał się w rolę opata cystersów Tak świetnie to robił, że przyjezdni brały Go za prawdziwego mnicha. On sam bardzo szczycił się tą rolą. 
Dla mnie był kolegą z pierwszej pracy zawodowej, w Powiatowym Domu Kultury w Wągrowcu, później z Gminnego Ośrodka Kultury w Gołańczy i RCK w Rogoźnie. Dużo później, jako rencista, bywał także moim pracownikiem w Muzeum Regionalnym, głównie w okresie przygotowań do Festynów Cysterskich. Kto Go znał bliżej wie, że to był Człowiek z duszą artysty, o fajnym poczuciu humoru - mówi Zofia Zawol.

Cześć Jego pamięci. (fs)

Wspomnienie o Jerzym Paprzyckim w najbliższym wydaniu Głosu Wągrowieckiego z 17 kwietnia.