Catering wyszedł miastu bokiem...

  • Drukuj

Burmistrz Wągrowca Jarosław Berendt zaprasza rodziców przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych na spotkanie w sprawie wyżywienia dzieci i młodzieży, które odbędzie się 4 grudnia (wtorek) o godz. 16.00 w Zespole Szkół nr 1 – informuje Urząd Miejski.

To była pierwsza sprawa, którą zająłem się po objęciu urzędu. Z przykrością muszę powiedzieć, że ze względu na sytuację, którą zastałem – opóźnienia związane z budową kuchni centralnej, w tym konieczność cofnięcia dokumentacji do poprawy – będziemy zmuszeni przez jakiś czas korzystać z cateringu zewnętrznego - mówi burmistrz Jarosław Berendt, który chce spotkać się z rodzicami, by osobiście wyjaśnić im konieczność takiego rozwiązania.

Catering w placówkach oświatowych nie jest nową sprawą, już za czasów burmistrza Stanisława Wilczyńskiego kulał, zaś burmistrz Krzysztof Poszwa też nie opanował skarg rodziców na jakość wyżywienia dzieci w podległych placówkach. W tym roku wpadł na genialny pomysł i postanowił uruchomić jedną kuchnię w Szkole Podstawowej nr 1, która obsługiwałaby wszystkie stołówki. Do czasu jej uruchomienia zawarł umowę z nową firma cateringową, która dostarcza gotowe produkty z Poznania. Do produktów tej kuchni rodzice i opiekunowie też mają pretensje. Placówki zgłaszły uwagi krytyczne  firmie cateringowej i burmistrzowi, lecz bez skutku...

Nowa kuchnia w „jedynce” miała wystartować od nowego roku kalendarzowego, lecz do tego nie dojdzie, ponieważ nie zakończono remontu adaptacyjnego. Burmistrz Jarosław Berendt został postawiony po murem: raz że nie będzie jeszcze kuchni w SP nr 1, dwa że został zmuszony do ogłoszenia przetargu na świadczenie usług cateringowych, czego nie uczynił poprzednik. Został miesiąc czasu, a wszyscy wiemy jak wyglądają procedury przetargowe... (maj)