sobota, 17 listopada
02:25

Z nadzieją na pierwszą ligę...

Definitywnie zniknęła szansa na grę w Nielby w elicie krajowego szczypiorniaka. Jak burmistrz Wągrowca ocenia przyczyny takiego stanu rzeczy? Czy miasto złożyło ofertę finansowania klubu? Jak rysuje się przyszłość sekcji piłki ręcznej w pierwszej lidze?

Z burmistrzem KRZYSZTOFEM POSZWĄ rozmawia Cezary Kucharski.

Panie burmistrzu, nie żal Panu, że Nielba straciła szanse na grę w Superlidze?

- Oczywiście, bardzo. Zawodnicy włożyli mnóstwo pracy i pokazali, że wychowankowie klubu są w stanie osiągnąć sukces. Do chwili obecnej jestem zaskoczony postawą zarządu Nielby, ponieważ myślałem, że się porozumiemy. Liczyłem również, że procedury licencyjne są dochowane. Niestety, klub nie spełnił wymagań formalno-prawnych, co próbował skrzętnie ukrywać.

Poproszę o szczegóły.

- Twierdzenie, że wszystko zależało od zabezpieczenia finansowego, które miało zapewnić miasto jest nieprawdą. Już 30 kwietnia minął pierwszy termin składania dokumentów licencyjnych. Wniosek o dofinansowanie ze strony miasta klub złożył dopiero czwartego maja. W tym momencie naruszono pierwszy raz termin. Ostateczny termin złożenia dokumentacji licencyjnej minął 31 maja. Nielba dopiero cztery dni po tym terminie rozpoczyna procedurę zawiązania spółki, co jest niezbędne dla zdobycia licencji. Spółki oczywiście przez cały ten czas nie zarejestrowano. Kolejny raz naruszono procedurę licencyjną.

A co z przysługującym klubowi odwołaniem?

- Owszem, jest taka możliwość, jednak nie wolno powoływać się na nowe dowody lub oświadczenia. Nielba nie może wobec tego powoływać się na zarejestrowanie spółki po terminie, ani na znalezienie nowych sponsorów finansujących klub. Nawet gdyby znalazł się sponsor z 10 mln złotych, nie ma to już znaczenia.

Jakie konkretne działania podjęło miasto, aby Nielba znalazła się w Superlidze?

- Było to kilka spotkań z prezesem. Przeprowadziliśmy bieżącą analizę dokumentów licencyjnych i naszych założeń finansowych. Osobiście kontaktowałem się z zarządem Superligi oraz związkiem piłki ręcznej. Podczas ostatniego spotkania zaplanowaliśmy pewien schemat finansowania.

Jaki?

- Część pieniędzy moglibyśmy przekazać w ramach zadania publicznego, a drugą w ramach promocji przez sport. Zaproponowaliśmy także przeliczenie pieniędzy, które przekazaliśmy klubowi do tej pory, a które można wykorzystać. Część pieniędzy z dotacji (640 tys. zł) jest przecież związana z drużyną seniorską. Dowiedziałem się z mediów, że propozycja została odrzucona. W spotkaniu uczestniczyło sześć osób. Dzisiaj prezes Daniel Kurpiński nie pamięta tego faktu.

Dlaczego nie doszło do porozumienia?

- Na ostatnim spotkaniu poprosiłem prezesa o przedstawienie dokumentów, jakie zaakceptuje zarząd Superligi w ramach finansowego poręczenia przez miasto. Czy będzie to uchwała, zaświadczenie albo wpisanie w wieloletnią prognozę finansową. Odpowiedzi nie otrzymałem do dzisiaj. Pod koniec maja wyszło pismo do klubu informujące, że Nielba nie utworzyła spółki, co jest warunkiem niezbędnym w procesie licencyjnym. Spółka prawdopodobnie nie powstała do dnia dzisiejszego. Prośba klubu przypomina zatem kupno paliwa do samochodu, którego jeszcze nie ma, a miasto musi działać w granicach prawa. Obowiązuje dyscyplina finansów publicznych. Nie można sponsorować nieistniejącego podmiotu. Czuję się wprowadzony w błąd, ponieważ zapewniono mnie, że spółka istnieje.

Wobec tego, jak widzi Pan przyszłość klubu w przypadku wycofania się sponsorów?

- Należy pomyśleć nad reorganizacją. Jeżeli mamy trzymać standardy i grać o najwyższe cele, to proponuję utworzenie spółki z większościowym udziałem miasta, które gwarantowałoby zabezpieczenie finansowe. Wiarygodność takiego podmiotu jest duża. Wtedy są jasne zasady, pełna przejrzystość a Nielba mogłaby walczyć nawet o Superligę. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby angażowali się sponsorzy. Taki podmiot mógłby na siebie zarabiać, czy inkasować wpływy z reklam lub ze sprzedaży różnych praw. W ten sposób w Superlidze funkcjonuje MKS Kalisz.

Czy zarząd klubu znał Pańską propozycję?

- Przekazywałem ją prezesowi ponad miesiąc temu podczas rozmów na temat gry w Superlidze. Wtedy też dostałem informację, że nie ma mowy, bo jest już zawiązana spółka, a przecież nie było to prawdą.

Panie burmistrzu, czy miasto w przypadku odejścia sponsorów zagwarantuje środki na grę w pierwszej lidze?

- Na początek musimy wiedzieć ile dawali sponsorzy. Są przecież "sponsorzy", którzy wykonują płatne usługi na rzecz klubu. Co ciekawe, zarząd Nielby uważa, że np. Ośrodek Sportu i Rekreacji jest sponsorem, mimo iż nie przekazał ani złotówki na jego rzecz. Dziwne to wszystko. Największy ciężar finansowania klubu spoczywa na mieście, które daje pieniądze na działalność, trenerów, przejazdy, turnieje, czyli praktycznie na wszystko. Przekazujemy także środki na stypendia zawodników. Można rozmawiać na ten temat.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem