poniedz., 19 listopada
13:31

Lany poniedziałek w odwrocie...

W Wagrowcu na próżno było dziś szukać  ludzi oblewających się wodą.

Sporadycznie można było zobaczyć chłopaków z wodnymi pistoletami - zabawkami i plastikowymi butelkami, polujących na dziewczynkii, które uciekając i chowając się między blokami jednocześnie prowokowały do mokrego dyngusa.

A jak to dawniej na Pałukach bywało? Oskar Kolberg w swoim wiekopomnym dziele tak opisuje lany poniedziałek w Czeszewie: „W drugie święto odprawiają dyngus, oblewając się wodą. Zwyczaj ten atoli i tu jak wszędzie słabnąć już poczyna” (1870). Już wówczas, jak zauważył badacz, polewanie się wodą nie było powszechne. Dziś zwyczaj ten praktycznie zanika... (maj)

***

Drugi dzień świąt Wielkanocy jest w Polsce dniem wolnym od pracy. W polskiej tradycji tego dnia polewa się dla żartów wodą inne osoby. Polewanie wodą nawiązuje do dawnych praktyk pogańskich, łączących się z symbolicznym budzeniem się przyrody do życia i co roku odnawialnej zdolności ziemi do rodzenia. Do dziś zwyczaj kropienia wodą święconą pól w poniedziałkowy ranek przez gospodarzy jest spotykany we wsiach na południu Polski.

Zdaniem etnologa Michała Żerkowskiego z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Łódzkiego, wielkanocny poniedziałek, w tradycji ludowej - lany poniedziałek i zwyczajowy śmigus-dyngus - to czas niezwykły. Sama zbitka słów śmigus-dyngus jest dzisiaj często opacznie rozumiana i dość dla nas niejasna. Ekspert przypomniał, że tak naprawdęwywodzi się z dwóch odrębnych zwyczajów, bowiem czym innym był śmigus, a czym innym dyngus.

Śmigus był zwyczajem smagania witkami wierzbowymi, co miało bardzo ważną, w tradycyjnym myśleniu, funkcję symboliczną.

- Tego typu rytualne smagania i biczowania wiązały się z jednej strony z tzw. funkcją apotropeiczną - odstraszaniem złych mocy, z drugiej strony niosły w sobie potężną symbolikę płodnościową” - podkreślił etnolog.

Z kolei dyngus to zwyczaj, który wiązał się z wykupywaniem się - aby za pomocą podarunku, którym w tradycji słowiańskiej było jajko, pisanka, wykupić się od psikusa, czyli oblania wodą.

- I te dwa zwyczaje zrosły się w ten jeden powszechnie dzisiaj znany zwyczaj śmigusa-dyngusa, który oczywiście stał się najbardziej rozpoznawalny za sprawą zwyczaju oblewania się wodą - dodał ekspert. Jego zdaniem, aby zrozumieć, czym jest zwyczaj oblewania się wodą, musimy sięgnąć do archaicznej gramatyki ludzkiego myślenia symbolicznego.

- Woda jest jednym z najbardziej niesamowitych żywiołów, który być może ustępuje pod tym względem tylko ogniowi. Woda jest ambiwalentna - jest zagrożeniem, a z drugiej strony źródłem życia. Woda jest pierwotnym chaosem i kontakt z wodą, wejście do wody jest tak naprawdę zejściem do pierwotnego chaosu - dodał Żerkowski.

Według niego, w tym swoistym słowniku symbolicznego myślenia tradycyjnego, które trwa tak naprawdę do dziś, kontakt z wodą i oblewanie nią wiąże się z procesem ponownych narodzin. 

- Symbolika chrześcijańska to przekształciła, wykorzystano te dawniejsze formy i uznano, że kontakt z wodą ma konkretną funkcję oczyszczającąw teologii chrześcijańskiej oczyszczania z grzechów - zaznaczył.

Jak dodał, te zwyczaje trwają i ciągle nam towarzyszą, choć w formie całkowicie oddalonej od dawnych rytualnych, tradycyjnych form.

- Spójrzmy na to, co dzieje się na polskich osiedlach, te rytualne – jak powiedzieliby antropolodzy - bitwy wodne, to nic innego, jak nowe, wpisane w nowe konteksty, także popkulturowe, odwzorowywanie tych dawnych treści - ocenił.

Zdaniem etnologa, lany poniedziałek i zwyczaj śmigusa-dyngusa jest ukazaniem naszej wciąż obecnej potrzeby powrotu do pierwotnego chaosu.

- Abyśmy mogli wrócić do świata porządku, musimy raz na jakiś czas zanurzyć się w pierwotnym chaosie - podsumował Żerkowski. (PAP)

Komentarze   

 
0 #1 Jan 2018-04-05 20:26
"...Sporadyczni e można było zobaczyć chłopaków z wodnymi pistoletami - zabawkami i plastikowymi butelkami, polujących na dziewczynkii, które uciekając i chowając się między blokami jednocześnie prowokowały do mokrego dyngusa..." - bo było po prostu bardzo zimno i ciemno. Co dziwnego w tym? Pamietam Wielkanoce ze sniegiem - tez nikt sie nie polewał wtedy....Niech bedzie z 18-20 stopni to zaraz sie ulice rozpiszczą ...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem