sobota, 21 lipca
13:18

To nie prima aprilis, to już Wielkanoc!


 

W tym roku pierwsze święto wypadnie 1 kwietnia, czyli w... prima aprilis.

Wielkanoc jest ruchoma i zawsze wypada między 22 marca a 25 kwietnia. Czy prima aprilis da się je pogodzić ze Zmartwychwstaniem Pańskim? Zapewne jednym tak, zaś innym tego dnia nie będą żarty w głowie.

Jutro (w sobotę) już idziemy do kościoła ze święconką, tradycyjny lany poniedziałek czeka nas 2 kwietnia. Wtedy będzie okazja nie tylko do śmigusa dyngusa, ale też żartów, zatem jednej i drugie tradycji stanie się zadość.

A jak to drzewiej na Pałukach bywało? W pierwszym dniu świąt wielkanocnych w północno-wschodniej części Pałuk młodzieńcy wykrzykiwali rymowanki, w których przypisywali dziewczynom ze swojej wsi różne wady i wyliczali, ile wody zostanie na te dziewczyny wylane. Obyczaj ten, związany raczej z Kujawami niż Wielkopolską, nazywano przywoływkąwyczytywaniemwywoływaniem. Natomiast w Poniedziałek Wielkanocny oblewano się wodą lub chłostano zielonymi witkami. Obie te praktyki nazywano dyngusem (ze średnio-górnoniemieckiego dincnusdingnus ‘okup, wykup od podpalenia, kontrybucji wojennej’). W święta wielkanocne na Pałukach odbywały się pochody przebierańców, a na ich czele pojawiał się niedźwiedź całkowicie opleciony słomianymi powrósłami. Była też baba i dziad na siwym koniu, szewc Florek i dziad z koszykiem, czasem także kominiarz. 

W północnej Wielkopolsce obchodzono zwyczaj wyzwolin kosiarza, podczas których przyjmowano nowicjusza do grupy. Brencz podaje za Oskarem Kolbergiem, że chłopca, który po raz pierwszy wychodził kosić trawę lub zboże nazywano wilkiem i po  zachodzie słońca wkładano mu na głowę turban z sitowia, a ręce owijano słomianymi powrósłami. Następnie prowadzono młodego kosiarza do dworu, gdzie właściciel wsi przyjmował zgromadzonych na poczęstunku. Zabawa przenosiła się potem do karczmy, bo wilk musiał się wykupić wódką. Z czasem ograniczono się do samego przebrania składającego się z czapy z kłosów zboża przystrojonej kolorowymi wstążkami i z szarfy na ramię wykonanej z dębowych liści. Warto dodać, że zwyczaj ten praktykowany był nie tylko w Wielkopolsce, lecz także na Kujawach, gdzie młodego kosiarza nazywano frycem (Brencz 2003: 138). 

Zacytujmy jeszcze Oskra Kolberga, który tak pisze o Wielkim Tygodniu i Wielkanocy w ówczesnym powiecie wągrowieckim:

„Czeszewo. Rgielsko (1870). W wielki Piątek starają się chłopaki z rana zastać dziewczęta w łóżku, czyli przyjść na ciepłe nóżki, ażeby mogli im zadać tak zwane boże rany. Wówczas smagają je nielitościwie brzozową rózgą.”

„Czeszewo. Samostrzel (1870). W drugie święto odprawiają dyngus, oblewając się wodą. Zwyczaj ten atoli i tu jak wszędzie słabnąć już poczyna”.

***

Od wielu już lat pałuckie tradycje wielkanocne kultywują wągrowieckie placówki kulturalne. Miejska Biblioteka Publiczna rokrocznie organizuje konkursy na pisankę wielkanocną, Miejski Dom Kultury co roku ogłasza konkursy na palmę wielkanocną, zaś Muzeum Regionalne zaprasza dzieci nalekcje o obrzędowości i symbolice wielkanocnego świętowania.

W tradycji Kościoła palma jest symbolem męczeństwa, ale i Zmartwychwstania Jezusa oraz nieśmiertelności duszy ludzkiej. Wielkanocne palmy święci się w Niedzielę Palmową nazywaną również kwietną lub wierzbową. Ten uroczysty dzień kończy czterdziestodniowy post i rozpoczyna tzw. Wielki Tydzień. Dzieje się to na pamiątkę wjazdu Jezusa do Jerozolimy.

Procesje z palmami zapoczątkowali jerozolimscy chrześcijanie w IV wieku. Następnie zwyczaj ten stopniowo przyjmował się w Kościele Zachodnim w V i VI wieku. Jednak tradycja święcenia palm została potwierdzona w źródłach pochodzących z XVI wieku.

Z pewnością współczesne palmy różnią się od tych sprzed kilku wieków. Jednak pewne elementy, takie jak zielona gałązka, suche trawy pozostały niezmienne, a szczególnie wierzba. Jest ona nazywana drzewkiem miłującym życie, ponieważ rośnie zawsze w szczególnie trudnych warunkach szybciej od pozostałych gatunków drzew. W Kościele jest uznawana za symbol życia i zmartwychwstania. Na przestrzeni wieków w różnych częściach kraju wygląd palm bardzo się zmieniał. Obecnie możemy wyróżnić ich kilka charakterystycznych rodzajów m.in.: palmy kurpiowskie, których wymiary sięgają nawet kilku metrów, palmy wileńskie wykonane ze suchych kwiatów i traw,  kropidła pałuckie wykonane z kilku rodzajów ziół.

- Te ostatnie znane są we wschodniej części Pałuk. Do ich wykonania używa się ziół: wrotyczu, kocanki, dziurawca, krwawnika i mchu. oraz kilku kwiatów z bibuły. Całość owinięta jest na gałązkach trzciny. Kropidła pałuckie służyły nie tylko do święcenia wielkanocnych potraw, ale również zapach ziół w nich zwartych miał podobno działać uspokajająco na płaczące dzieci. Źródła etnograficzne podają, iż takim kropidłem byli „wykrapiani” kawalerowie, którzy zbyt długo zwlekali z oświadczynami. Rodzice młodej panny mogli tym gestem napomnieć niezdecydowanego kawalera – wyjaśnia muzealny etnograf Wiesława Gruchała.

Od wieków palmom przypisywano magiczny charakter. W tradycji świeckiej palmy miały chronić od zła i chorób. Dlatego podczas burzy palmę ustawiano przy oknie, aby ustrzec się od uderzenia pioruna. W celu ochrony plonów palmy zakopywano na polach lub wkopywano je na danej działce z wysianym zbożem. Niektórzy gospodarze wkładali palmy pod lemiesz podczas pierwszych wiosennych orek. Jednak najbardziej popularne było zjadanie szarych kwiatów wierzby tzw. bazich kotków, aby ustrzec się przed chorobami gardła. (jot)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem