sobota, 22 września
15:39

Pijani chłopcy wylądowali w szpitalu

Fantazja nastolatków nie zna granic, niedawno doszła do redakcji informacja o podcinaniu się żyletkami, a teraz jeden z trójki nastolatków upił się na umór.

Tego, że po dzieciach można spodziewać się wszystkiego - chociaż niekoniecznie - dowodzi przeprowadzona w ubiegły czwartek interwencja Policji. Rozpoczęła się ona zawiadomieniem o nietrzeźwym nastolatku przyjętym na wągrowiecki szpitalny oddział ratunkowy. Policjanci szybko ustalili cały przebieg zdarzenia.

- Rozpoczęło się prawie niewinnie. Czterech kolegów w wieku około 14 lat postanowiło tego dnia nie pójść do szkoły. Zamiast tego obrali kierunek domu jednego z nich. Na miejscu zrodził się pomysł, aby kosztować z dobrobytu, jaki oferował barek gospodarzy. Zaczęli częstować się różnymi gatunkami wysokoprocentowych alkoholi. Po zakończonym spotkaniu, trzech nastolatków opuściło mieszkanie kolegi i udali się w stronę centrum miasta. Wówczas dał o sobie znać wcześniejszy brak umiaru. Działanie alkoholu na młode organizmy było tak silne, że jeden z nich w pewnym momencie w wyniku zatrucia stracił przytomność. Znajdujący się przy nim koledzy spanikowali - relacjonuje st. sierż. Dominik Zieliński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wągrowcu

Obok nastolatków zatrzymała się przejeżdżająca nieopodal kobieta, która widząc leżącego na ziemi chłopaka i dwóch jego kolegów, udzieliła im pomocy. Zabrała całą trójkę do szpitala. Nieprzytomnym nastolatkiem natychmiast zajęli się lekarze. Policjanci poinformowali opiekunów o całym zajściu, sprawdzili również czy chłopcu w mieszkaniu, w którym libacja miała miejsce, również nic się nie stało.

Okoliczności sprawy rozpatrywać będzie teraz Sąd Rodzinny. Przeprowadzone badania na zawartość alkoholu w organizmie wskazały, że trzech z nastolatków miało od 1,1 do 1,6 promila alkoholu w organizmie. Kilkukrotnie większa dawka znajdowała się w organizmie nastolatka, który nieprzytomny trafił na szpitalny oddział. Choć przyjął on dawkę uważaną za śmiertelną, to szybko udzielona pomoc zapobiegła najgorszemu.

Cała ta historia ma swojego cichego bohatera, czyli panią Małgorzatę, która zatrzymała się i zabrała pijanych chłopców do szpitala.

Wiemy że kierowała się odruchem matczynego serca, gdyż ma syna w podobnym wieku i przeprowadziła już z nim pogadankę o tym zajściu. Niemniej jednak empatia i zainteresowanie losem drugiego człowieka, natychmiastowa reakcja oraz chęć niesienia pomocy, jakimi się wykazała, godne są najwyższego uznania i stanowią wzór do naśladowania – mówi oficer prasowy. (jot)

Komentarze   

 
+3 #5 amela 2018-02-18 16:49
No proszę cwaniaczki ze szkoły będą mieli sąd rodzinny haha i się skończy cwaniakowanie ajajaj nie ładnie nie ładnie
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+5 #4 ja 2018-02-16 20:57
I oni z ELYTARNEJ szkoły na Kolejowej ! Szok, takie rzeczy, zepsuć wizerunek tej szkole
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+7 #3 loniu 2018-02-16 17:35
Starzy hlają jak świnie to młodzi wzieli przykład
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+4 #2 Magda 2018-02-16 15:27
No nieźle
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+7 #1 Blazej 2018-02-16 10:09
Malgorzata, ja w szoku. WW. Wonder Woman!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem