wtorek, 18 września
15:46

Bo w Wągrowcu...

Rok temu wyjechaliśmy z Warszawy i wprowadziliśmy się na rok do Wągrowca. Dla kogoś z zewnątrz to jedna z tych mieścin, które mija się w drodze do jakiegoś dużego miasta i nie ma po co się tam zatrzymywać.

To miasto, z którego młodzież najczęściej się wyprowadza po skończeniu liceum, i takie miejsce pochodzenia, którego wiele osób mieszkając potem w Warszawie czy Poznaniu się jakby wstydzi.
Napisałam „niby” i „jakby”, bo nasza rzeczywistość po przeprowadzce pokazała, że powszechna opinia o małych polskich miastach nie zawsze jest prawdziwa. A przede wszystkim w wielkich miastach zapomina się też o tym, czego wielkie miasta nie mają - a taki Wągrowiec właśnie ma.
Bo w Wągrowcu możesz mieszkać w pięknym zabytkowym domu, ze swojego ogródka wychodzić prosto nad jezioro i nie płacisz za to kilkutysięcznego czynszu co miesiąc. Jeździć do Poznania czy Bydgoszczy specjalnie nie ma po co - wszystkie sklepy są, łącznie z sieciówkami, tylko wszystko jest w nich tańsze. Kupisz warzywa na ryneczku, kupisz firmowe buty i bieliznę. Kosiarka? Proszę bardzo, pełen wybór. Możesz też zapisać się do szkoły muzycznej (i prywatnej, i państwowej), na zajęcia jogi, chodzić do kina na dyskusyjny klub filmowy (i dowiedzieć się tam czegoś nowego o gospodarce wodnej Argentyny, jak i Mazur). (...)

WIĘCEJ W AKTUALNYM WYDANIU GŁOSU NR 25 Z 20 CZERWCA 2018 R.

Komentarze   

 
+2 #3 Wielkopolanin 2018-06-28 04:58
No cóż, jeżeli porównuje się Wągrowiec do Piły, Bydgoszczy czy Poznania, to tak, jakby porównać np. Grylewo do Wągrowca. Tam jest jeden sklep, zero sieciówek, ceny niedyskontowe, bo sklep sieci ABC i jedyny w promieniu kilkunastu kilometrów, telewizorów i innego rtv nie uświadczysz. Nie wspomnę o kinach, teatrach, operze i operetce. A tak na poważnie, to ile razy kupuje się telewizorów, mikrofal, lodówek, ile razy idzie się do opery czy teatru, kino w Wągrowcu ma repertuar tych poznańskich, więc po co jechać 60km, skoro to samo, w takich samych warunkach, a taniej można oglądnąć na miejscu? A co do cen w marketach, są takie same. Ale my lubimy zrzędzić, narzekać, proponuję więc wyprowadzić się do Piły, Bydgoszczy czy Poznania i poznać smak tamtego życia i pogoni za ... wszystkim.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
-3 #2 rozbawiony internaut 2018-06-26 19:45
Co za bzdet, ceny takie same w marketach jak w Poznaniu. Wiele rzeczy drożej niż w sąsiednim Gnieźnie czy Pile. Sieciówki wągrowieckie to tanie imitacje sklepów z większych miast, mimo że nazwy takie same, to wystarczy jechać do Bydgoszczy, Gniezna czy Piły, by się przekonać, że w tych samych sieciach co u nas można kupić więcej ciekawszych towarów. Wystarczy sobie porównać powierzchnie sklepów z rtv, agd, odzieżą a widać gołym okiem różnice.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+4 #1 Wielkopolanin 2018-06-23 05:36
Ja, kilka lat temu wyjechałem z Zapyziałego Poznania i uważam podobnie. Naprawdę miasto, okolica warta jest poznania, zwiedzania i inwestycji. Tych turystycznych, przy jeziorach, które przyciągałyby ludzi.
Pozdrawiam Wągrowczan nie tylko Tych z miasta, ale też Powiatu.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem