Asystenci na aucie?

  • Drukuj

fot. archiwum arimrfot. archiwum arimr

„Dobra zmiana” wymiotła z samorządów doradców i asystentów włodarzy.

Gdy na początku kadencji ich powoływano, opinia publiczna decyzje włodarzy oceniała krytycznie, bo były one. Ciepła posadka (za wyjątkowo marne grosze – przyp. mój), kolesie, darmozjady – takie między innymi padały oceny, z którymi trudno jednak się zgodzić.

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 48 Z 29 LISTOPADA 2017 R.