Jak miasto walczy ze smogiem?

  • Drukuj

Fot. Jerzy MianowskiFot. Jerzy Mianowski

Póki trwa zima, póty będziemy mówić o walce ze smogiem, a potem... przyjdzie lato.

Latem będziemy gromadzić węgiel, drewno oraz... zbyteczne rzeczy, które pójdą zimą do pieca. Ta karuzela trwa w Wągrowcu, zresztą nie tylko u nas, od wielu lat. Pierwszy demokratyczny samorząd na początku lat 90-tych ubiegłego wieku wziął się za walkę ze smogiem. Próbowano przyznać ulgi w podatku od nieruchomości. Skorzystać z niej mógł mieszkaniec, który zrezygnuje z ogrzewania węglem domostwa. Wnet ta metoda walki ze smogiem nie wypaliła, bo węgiel była bardzo tani w stosunku do gazu lub innego paliwa alternatywnego i nie było chętnych na wspomniane ulgi. Ludziom nie kalkulowała się ta oferta, zresztą miastu, potrzebującemu wtedy dochodów, również.

U NAS BEZ ZMIAN...
W Wągrowcu od tego czasu nic się nie zmieniło, co miałoby wpływ na poprawę jakości powietrza. Nadal wrogiem numer jeden jest tzw. niska emisja, czyli wszystko to, co wydobywa się z kominów i rur wydechowych aut (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 7 Z 15 LUTEGO 2017 R.