Rzezi sklepów u nas nie ma?

  • Drukuj

Fot. Jerzy MianowskiFot. Jerzy Mianowski

Idą święta, a więc handel odżywa, czego nie było w skali mijającego roku, jednak padają małe sklepy...

Wbrew ogólnopolskiej tendencji, w Jakubowym grodzie nie obserwowano radykalnego zmniejszenia się ilości małych sklepów. Jeszcze kilka lat temu larum podnosili wągrowieccy kupcy, gdy na Rynku niektóre sklepy zamykały swoje podwoje, a ich miejsce wypełniały punkty usługowe. Związane to było z przebudową Rynku i znacznym ograniczeniem ilości miejsc parkingowych. Dziś Rynek ma charakter głównie usługowo – gastronomiczny, z czego raczej należy się cieszyć - zapewne zadowoleni są turyści - a nie pomstować...

BRONIĄ SIĘ...
Supermarkety zdominowały handel w mieście i w nich należy upatrywać przyczynę topniejącej liczby małych sklepów, jednak ich roli nie należy przeceniać. Adam Bilski, wiceprezes zarządu Wągrowieckiego Zrzeszenia Handlu i Usług, upatruje ją m.in.w nagminnym przystępowaniu sklepików do różnych sieci handlowych, jak: ABC, Chata Polska, Lewiatan, Żabka itp. W ten sposób bronię się one przed upadkiem. Bilski zwraca też uwagę na sklepy internetowe, z których coraz częściej korzystają ludzie szukający towarów o niskich cenach. Niewątpliwie Internet odbiera klientów małym sklepom, lecz nie jest konkurencyjny w branży spożywczej.
Budowa wielkich marketów w Wągrowcu jakby spowolniała. Nie powstają nowe, mimo że miasto byłoby je w stanie wchłonąć (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 49 z 7 grudnia 2016 r.