piątek, 16 listopada
12:29

Każdy zdobył bramkę

Fot. Łukasz Niewiadomy

Ponad 220 goli strzelili najmłodsi piłkarze. Kilkanaście dziewcząt uczy się grać w piłkę nożną.

Szkółka Piłkarska Dla Dzieci Goool zorganizowała w Gołańczy wielki turniej dla ośmiolatków i o rok młodszego rocznika.
- Od rana rywalizowała młodsza grupa, a później starsi amatorzy piłki nożnej – relacjonuje Łukasz Mendel, organizator imprezy. - Emocji nie brakowało, ponieważ padło wiele bramek. Zaplanowaliśmy, że wszyscy uczestnicy zawodów będą strzelali karne, żeby po prostu mieli szansę zdobywać gole. Dla dzieci w tym wieku to ważna sprawa. Tak naprawdę liczyła się tylko zabawa (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 48 z 30 listopada 2016 r.

Warmia podbita

FOT. Jerzy Mianowski

Nielba prowadziła przez cały mecz. Rzut trenera żółto-czarnych dał zwycięstwo zespołowi. PAWEŁ GĄSIOREK niezwykle skuteczny z linii rzutów karnych.

W Wągrowcu odbył się pojedynek miejscowej Nielby z Warmią Traveland Olsztyn, która zajmuje drugie miejsce w tabeli. Goście przegrali mecz i w górnej strefie ligowego rankingu zrobiło się bardzo ciasno. Traveland i Nielba utrzymują swoje pozycje, ale z wiceliderem zrównała się punktami Stal Gorzów, czyli świetnie grający beniaminek. Wągrowczanie tracą zaledwie trzy punkty do podium.
- Wyciągnęliśmy wnioski z poprzednich spotkań. Tym razem nie było złego początku – ocenia pojedynek grający trener gospodarzy Bartosz Świerad. – Jesteśmy młodym zespołem, który ciągle się uczy. Do zwycięstwa potrzebujemy takiego „kopa” lub przegranego meczu. Chciałbym, żeby to nie było potrzebne, ale my pracujemy nad formą. Pokazaliśmy sportową złość i kibice chyba to zauważyli. W poprzednich meczach często coś nie wychodziło, więc powiedzieliśmy sobie, że wygramy za wszelką cenę. Udało się.

RZUTEM NA BRAMKĘ
Goście trochę niespodziewanie, zważywszy na ich strzeleckie statystyki, rozpoczęli spotkanie bardzo niemrawo. Nikomu nie przyszłoby do głowy, że Nielba może zacząć mecz od prowadzenia, którego nie odda do ostatniego gwizdka sędziego. To dobra drużyna, ale potrzebuje czasu na wejście w mecz. Tak się jednak stało w sobotę. Nielbiści wypracowali sobie w ósmej minucie trzypunktową przewagę rzutami Świerada, Pawła Gąsiorka oraz Pawła Gregora. Po kolejnych siedmiu minutach prowadzili już różnicą pięciu celnych trafień. Do grona zdobywców bramek dołączył Dawid Pietrzkiewicz. Doskonale dopasował się do strzeleckiej ofensywy żółto-czarnych Patryk Skrzypczak, który dorzucił przed przerwą jeszcze trzy trafienia. Gospodarze zeszli do szatni z czterobramkowym zapasem, co bardzo rzadko się im zdarzało zarówno u siebie, jak i na wyjeździe (...)

FOT. Jerzy Mianowski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 47 z 23 listopada 2016 r.

 

  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski

Nafciarze górą

FOT. Sport.pl

Jedną trzecią meczu nielbiści zagrali w osłabieniu. PAWEŁ GREGOR i DAWID PIETRZKIEWICZ rzucili połowę strzelonych przez drużynę bramek.

Wyjazd szczypiornistów Nielby Wągrowiec do Płocka teoretycznie powinien zakończyć się powrotem z tarczą, a stało się odwrotnie. Rezerwy płockiej Superligi pokonały faworyta i to zdecydowanie. Wągrowczanie utrzymują jeszcze szóste miejsce w ligowej tabeli, ale Real Astromal Leszno traci do nich jedynie dwa punkty. Rozegrał o jeden mecz mniej, więc może wyprzedzić podopiecznych Bartosza Świerada.
- Czekają nas jeszcze trzy ciężkie mecze z bardzo silnymi rywalami – twierdzi trener Nielby. – Musimy się dobrze przygotować i zagrać na sto procent możliwości. W sobotę zawiodła skuteczność rzutowa. Nie wykorzystaliśmy około 10 stuprocentowych sytuacji. Nie można wygrywać, kiedy przy czteropunktowym prowadzeniu popełniamy głupie błędy i  przeciwnik nas dochodzi (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 46 z 16 listopada 2016 r.

Hit jesieni na remis

FOT. Marcin Kotowski

Wspaniała gra nielbistów tylko na punkcik!

Piłka nie zawsze jest sprawiedliwa, a wyniki często nie odzwierciedlają tego, co działo się na boisku. Spotkanie czternastej kolejki pomiędzy Nielbą a Lubuszaninem Trzcianka można było nazwać hitem jesieni, gdyż spotkały się dwa zespoły pretendujące do miana mistrza ligi. Dzielą je jedynie dwa punkty, pomiędzy które wciśnięty jest jeszcze Grom z Plewisk. Tłoczno jest zatem na ligowym podium, na którym wągrowczanie zadomowili się już na dobre.
Konia z rzędem temu, kto wytypowałby taki wynik żółto – czarnych na koniec rundy. Z trudem startujący w czwartej lidze zespół z Wągrowca miał na celu utrzymanie w naszym mieście tej najniższej z możliwych do przyjęcia klasy rozgrywkowej. Tymczasem młodzi nielbiści, wspomagani przez kilku rutyniarzy, okazali się czarnym koniem ligi.

PRZEWAGA BEZ EFEKTÓW
Spotkanie rozpoczęli goście i już kilka sekund później zanotowali pierwszą stratę, po której ratowali się wybiciem piłki na rzut rożny. Jakub Kubiński uderzył jednak w bramkarza. Moment po tym do groźnego dośrodkowania nie zdążył Adam Urbański. W 9 min. ten sam zawodnik, po otrzymaniu piłki ze środka pola, przymierzył w golkipera przyjezdnych. Kilka minut po tym gospodarze wyszli w pięknej akcji trzy na jeden i kiedy wydawało się, że piłka siedzi już w siatce trzcianeckiej bramki, goście zdołali sparować ją na rzut rożny. Przewaga wągrowczan nie podlegała dyskusji. Pierwszą groźną akcję Lubuszanina przeprowadził wychowanek Nielby, Błażej Nowak, który jesienią wzmocnił skład gości. Na wysokości zadania stanął jednak Oskar Czapliński. W 25 min. Paweł Krauz bezbłędnie przyjął piłkę w polu karnym, zdołał się z nią obrócić i oddać przepiękne uderzenie, które minęło słupek dosłownie o centymetry. W kolejnych akcjach gości ponownie ratowały słupek i poprzeczka (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 45 z 9 listopada 2016 r.

Specjaliści od remisów

FOT. Piotr Werda

Wągrowczanie kolejny raz udowodnili, że specjalizują się w horrorach. Kompletu punktów jednak nie zdobyli. ŚWIERAD, GĄSIOREK i GREGOR trzymali wynik.

Szczypiorniści Nielby ostatnio mają problemy z wygrywaniem. W sobotę na własnym parkiecie, po remisie z Żukowem, ponownie oddali punkty rywalowi. Tym razem podzielili się nimi z Sokołem Browar Kościerzyna, czyli silniejszym od Żukowa przeciwnikiem. Zespół trenera Bartosza Świerada utrzymuje się w strefie stanów średnich tabeli grupy A. Nie jest to na pewno szczyt marzeń zawodników, szkoleniowca i kibiców. Działacze wspominali jednak na początku sezonu, że chcą ustabilizować drużynę opartą na wychowankach, na poziomie pierwszej ligi. Tak się dzieje, ale wągrowieccy fani piłki ręcznej chcą chyba czegoś więc. Do sukcesów przyzwyczaja ich przecież świetna młodzież.
- Ten mecz był bardzo zacięty. Tak właśnie wygląd cała liga – ocenia występ drużyny trener Świerad. – W każdym meczu można zyskać i stracić punkty. Poprzedni mecz zakończył się remisem, ale mógł również inaczej. Nic jednak tego nie zmieni. Mieliśmy swoje szanse. Popełniliśmy swoje błędy. Mogliśmy wygrać i równie dobrze przegrać. Uznajmy, że podział punktów jest sprawiedliwy.
Czy na pewno nie mogło być w sobotę lepiej? (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 44 z 2 listopada 2016 r.

Derbowe zwycięstwo

FOT. Paweł Rychter, lepszyPOZNAN.pl

Wygrana z Grunwaldem urodziła się w wielkich męczarniach. PAWEŁ GREGOR ponownie błysnął.

Ligowe derby Wielkopolski pomiędzy beniaminkiem z Poznania, a bardziej doświadczonymi wągrowczanami zakończyły się sukcesem Nielby. Podopieczni Bartosza Świerada pokonali Grunwald Poznań różnicą zaledwie dwóch bramek. Można pokusić się o stwierdzenie, że było to szczęśliwe zwycięstwo. Na słowa uznania ponownie zasłużył Paweł Gregor, który rzucił poznaniakom siedem bramek, czyli najwięcej spośród nielbistów.
- Jestem bardzo zadowolony z wyniku, ponieważ derbowe spotkania mają swoje prawa – mówi trener Świerad. – Byliśmy zespołem lepszym sportowo, ale jak to nam się zdarza, popełniliśmy o wiele za dużo błędów w obronie. Jak zwykle stało się to w pierwszej połowie pojedynku. Po przewie nasza gra przebiegała według wcześniejszych założeń, co dało kontrolę na parkiecie. Przewagę, jaką sobie wywalczyliśmy, utrzymaliśmy do końca meczu (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 43 z 26 października 2016 r.

Szczęśliwy remis

FOT. Elżbieta Skowron

Nielba nie potrafiła pokonać teoretycznie słabszego rywala, a remis uratowała w ostatniej sekundzie.

Nielba Wągrowiec jest sprawcą sporej pierwszoligowej sensacji, ale to nie powód do radości dla kibiców. Podopieczni Bartosza Świerada pozwolili beniaminkowi i niewątpliwie outsiderowi ligowej tabeli na zdobycie kolejnego punktu (notabene dopiero drugiego). Remis z GKS Żukowo jest tak naprawdę porażką żółto-czarnych, potwierdzającą wyraźny spadek formy. Dobra postawa trenera Świerada, Dawida Pietrzkiewicza, Pawła Smolińskiego, Pawła Gąsiorka i wracającego do sił po kontuzji Dariusza Widzińskiego uchroniła gospodarzy od dotkliwej porażki. P. Gąsiorek, wągrowiecki skrzydłowy, to nie jedyny „ojciec sukcesu”, ponieważ z bardzo dobrą skutecznością bronił Mateusz Napierała.
- To był szczęśliwy remis, ponieważ nasza obrona nie funkcjonowała tak jak powinna – mówi trener wągrowczan. – W ataku brakowało tempa, co skutkowało szarpanymi akcjami. Nie jest to pierwszy mecz, który kiepsko zaczynamy i doprowadzamy do sytuacji kiedy gonimy przeciwnika. Cóż można powiedzieć oprócz tego, że należy nad tym pracować (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 42 z 19 października 2016 r.

Lekcja pokory

FOT. Facebook/Kancelaria Andrysiak Stal Gorzow

Beniaminek bezlitośnie obnażył braki żółto-czarnych.

Wyjazd do Gorzowa zakończył się klęską piłkarzy ręcznych Nielby Wągrowiec. Żółto-czarni pojechali z nadzieją na rehabilitację po nieznacznej przegranej na własnym parkiecie z Pomezanią. Płonne były ich nadzieje, ponieważ od początku meczu podopiecznym Bartosza Świerada po prostu nie szło. Już na przerwę szczypiorniści z Wągrowca zeszli ze znaczną, bo czteropunktową stratą. Z reguły drugie połowy są niezłe w wykonaniu nielbistów, ale tym razem tak się nie stało.

STARE GRZECHY
- Zagraliśmy mało konsekwentnie w ataku i podejmowaliśmy złe decyzje, a  rywale wykorzystywali każdy, najmniejszy nawet błąd – ocenia porażkę trener B. Świerad. – Początkowo trzymaliśmy wynik. Szkoda, że błędy pozwoliły Stali odskoczyć. Ponownie zabrakło cierpliwości w ataku, a w obronie agresji. Pozwoliliśmy na strzelenie 36 bramek, to o wiele za dużo (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 41 z 12 października 2016 r.

„Cukier” za mocny

Fot. Konrad Szadkowski

PAWEŁ GREGOR powraca do wysokiej formy.

W sobotę na własnym parkiecie, w obecności prawie 300 kibiców, szczypiorniści Nielby Wągrowiec stracili fotel wicelidera grupy A. Mecz z Pomezanią rozpoczęli oddając rywalowi inicjatywę i tym razem nie zdążyli odrobić strat. Porażka nie była dotkliwa, ale pokazała, że z mocniejszym przeciwnikiem wągrowczanie mają kłopoty. Jest to pierwsza przegrana wągrowieckich szczypiornistów w rundzie jesiennej.
- Ten mecz przegraliśmy naprawdę na własne życzenie. Bardzo nas zawiodła skuteczność – ocenia porażkę Bartosz Świerad, szkoleniowiec żółto-czarnych. – Niecelnie rzucaliśmy w kluczowych momentach spotkania. Brakowało zimnej krwi, która pomaga w koncentracji. Mecz był do wzięcia, dlatego wyciągniemy wnioski i mocniej popracujemy na treningach (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 40 z 5 października 2016 r.

Transport z pucharami

Mistrzowie Polski z Łazisk odebrali pamiątkowe nagrody. Fot. Cezary Kucharski

Puchar i superpuchar ligi powędrował do rąk piłkarzy z Łazisk.\

Tradycyjnie w dniu podsumowania ligowych zmagań rozegrano turniej o puchar ligi. W niedzielę walczyło pięć zespołów. Pierwszoligowe Transport Łaziska, Argus Przysieczyn oraz drugoligowcy: WFM Wągrowiec, które awansowało do elity, Old Boys Wągrowiec i Polinowa. Trofeum zdobył Transport. W ostatnim pojedynku pokonał WFM. Zwycięzcy wygrali wszystkie mecze, strzelając 10 goli, a tracąc zaledwie jednego. Drugie miejsce zajęła drużyna WFM z jedną porażką na koncie, a trzecie Argus Przysieczyn. Poza podium stanęli w kolejności Old Boys i Polinowa. Nie zagrali ubiegłoroczni zdobywcy pucharu, czyli piłkarze Agarikos (...)

NAJLEPSI Z NAJLEPSZYCH
Ligowe zmagania pod przewodnictwem Eligiusza Ronki oraz Rafała Hofmanna trwały od kwietnia ubiegłego roku. Tydzień temu zespół Agarikos wywalczył złoty medal, przegrywając w ostatnim pojedynku z Transportem Łaziska, które zdobyło srebrny krążek. Na trzecim miejscu uplasowała się drużyna MTC Gapiński. Dla czołowej trójki Gminne Stowarzyszenie Ludowych Zespołów Sportowych Gminy Wągrowiec przygotowało puchary i medale. Wszystkie drużyny dostały ponadto po dwie piłki (...)

Agarikos jest mistrzem ligi, ale w pucharze nie grało. Fot. Cezary Kucharski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 39 z 28 września 2016 r.

Wągrowieccy żeglarze na podium

Goście z Niemiec otrzymali wyróżnienia. Fot. Cezary Kucharski

W elitarnej klasie M pływa trzech żeglarzy Ogniwa.

Mistrzem Polski w koronnej klasie F5-M (kadłub o dł. 1 m) Jachtów Sterowanych Radiem został Jan Springer, wągrowczanin reprezentujący klub żeglarski JKM Roda Gdynia.
- Regaty rozgrywane są od kilku lat i startuje w nich krajowa czołówka – mówi Jerzy Springer, organizator zawodów. – Jest to nieliczna grupa, ponieważ te modele są bardzo drogie i trudno się nimi pływa. Jest w nich mnóstwo elektroniki, a kadłuby wykonane są z najdroższych materiałów.
Kolejne zawody zaplanowane są na wrzesień przyszłego roku.

MISTRZ PO RAZ DRUGI
J. Springer z ogromną przewagą ukończył dwudniowe zawody rozegrane na Jeziorze Durowskim. Jego wynik to jedynie 17,5 punktu karnego. Tomasz Sawicki (Wodnik Poznań), wicemistrz kraju, miał ich już 46,1. Wągrowczanin jest także aktualnym mistrzem kraju w klasie F5-E (kadłub o dł. ok. 123 cm).
Wśród juniorów na trzecim stopniu podium stanął Jakub Sokołowski, szesnastolatek z Ogniwa Wągrowiec. W mistrzostwach startował jego ojciec Jerzy Sokołowski, kolejny reprezentant klubu (...)

Jan Springer jest podwójnym mistrzem Polski. Fot. Cezary Kucharski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 38 z 21 września 2016 r.

Trening czyni mistrza

FOT. startlist.pl

PIOTR KLUPCZYŃSKI z Wągrowca dzięki determinacji i olbrzymiej pracy osiągnął wymarzony sukces w triatlonie.

O Piotrze pisaliśmy w 30 numerze Głosu, przy okazji jego przygotowań do nadchodzących zawodów 4 września w Malborku. Głównym celem Piotra na ten rok było ukończenie zawodów na pełnym dystansie Ironman, czyli 3,8 kilometrów pływania, 180 kilometrów jazdy na rowerze i 42 km biegu.
- Mimo że to były dopiero moje drugie zawody triathlonowe, a wcześniej ścigałem się na dystansie cztery razy krótszym, to czułem, że dzięki determinacji mogę konkurować z bardziej doświadczonymi od siebie zawodnikami, często wyposażonymi w dużo lepszy sprzęt i zaplecze, dzięki któremu można się rozwijać znacznie szybciej - opowiada Piotr.
Trenował przez cały rok, głownie 3-4 razy w tygodniu. Wiedzę, jak trenować, czerpał z artykułów tematycznych, relacji zawodników oraz śledził na bieżąco fora internetowe (...)

FOT. startlist.pl

Fot. maratomania.pl

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 37 z 14 września 2016 r.

Podwójny medalista

Fot. Cezary Kucharski

SŁAWOMIR BUCHHOLZ z Wągrowca przywiózł dwa medale z mistrzostw w Rewie.

Mistrzostwa Polski Juniorów i Mastersów odbyły się na wodach Zatoki Puckiej. Sławomir Buchholz rywalizował z najlepszymi krajowymi windsurferami przez cztery dni. Wrócił do domu jako mistrz w kategorii powyżej 35 roku życia w Formule Windsurfing. Wągrowczanin wyprzedził Andrzeja Świętego z Torunia, który kiedyś pływał w krajowej kadrze. Brązowy medal wywalczył Tomasz Miękus (Warszawa). Windsurfer zdobył także srebrny medal w slalomie, czyli drugiej odmianie windsurfingu.
- Początkowo prognoza pogody nie była obiecująca, ale okazało się, że zawody rozegrano przy wyśmienitej aurze - mówi wągrowiecki mistrz. - Warunki, w jakich przyszło nam się ścigać, były jednak zmienne. Musiałem pływać czujnie, dobrze taktycznie, ponieważ rywale deptali mi po piętach. Mały błąd lub wybranie niewłaściwej strony na kursie na wiatr powodowało spadek w klasyfikacji o kilka pozycji. Cieszę się z mistrzowskiego tytułu (...)

FOT. Archiwum S. Buchholza

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 36 z 7 września 2016 r.

Mistrzowie z Wągrowca

FOT. ARCHIWUM MERXA

Zawodnicy z wągrowieckiego Teamu Merx wzięli udział w największych zawodach kolarstwa amatorskiego w Austrii. Zdobyli tam czołowe miejsca, zaś MARTA GOGOLEWSKA dwa razy stanęła na najwyższym podium.

Od 19 do 26 sierpnia w Sankt Johann w austriackim Tyrolu odbyły się Mistrzostwa Świata i Puchar Świata Masters. Jest to święto kolarstwa amatorskiego przyciągające nie tylko amatorów, ale i zawodowych kolarzy, którzy mimo iż nie startują, uczestniczą jako widzowie i podziwiają zmagania zawodników z całego świata. Przez tydzień malownicze miasto zdominowane jest przez miłośników wyścigów rowerowych.

WYMARZONY POCZĄTEK
Wągrowiec reprezentowała ośmioosobowa grupa kolarzy z Teamu Merx, wśród nich jedna kobieta - Marta Gogolewska. Zawody zaczęły się od pucharu świata, w którym nasza krajanka zdobyła pierwsze miejsce. Wśród mężczyzn w kategorii M40 Paweł Rychlicki, mistrz świata sprzed dwóch lat, zajął 7 miejsce, zaś w kategorii M50 Artur Spławski 11 (...)

FOT. Arek Arvelo Posmyk

FOT. Konrad Szadkowski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 35 z 31 sierpnia 2016 r.

Sukcesy naszego strongmana

FOT. Archiwum prywatne M. Wlizło

Sierpień obfitował w zawody strongmanów. W jednej z edycji Pucharu Polski na najwyższym stopniu podium stanął MARCIN WLIZŁO z Aleksandrowa.

Tylko w sierpniowy długi weekend rozegrane zostały aż cztery edycje zawodów. W trzech z nich brał udział Marcin Wlizło.
- Puchar Polski Strongman Gdańsk i tu sześć ciężkich konkurencji. Wszyscy już są zmęczeni sezonem, gdyż startujemy co tydzień, minimum raz w weekend – przyznaje Marcin. - Tego dnia zabrakło szczęścia, w ostatniej konkurencji wyniki między zawodnikami sprawiły, że z trzeciego miejsca spadłem na piąte. Jestem jednak bardzo zadowolony. Poprawiłem swój rekord w spacerze farmera na odległość z walizkami, każda po 130 kg (...)

FOT. Archiwum prywatne M. Wlizło

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 34 z 24 sierpnia 2016 r.

Pierwsze sukcesy

FOT. Cezary Kucharski

Remis i zwycięstwo z pierwszoligowcami zwiastują rosnącą formę wągrowczan.

Forma piłkarzy ręcznych wągrowieckiej Nielby wyraźnie rośnie. Rozegrali kolejne trzy spotkania sparingowe i rezultaty są zachęcające. Zaczęli od nieznacznej porażki ze Stalą Gorzów Wlkp., a zakończyli na zwycięstwie w Memoriale Kazimierza Frąszczaka, rozegranym w Ostrowie Wlkp. Walczyli tam z mocnymi gospodarzami oraz Olimpią Piekary Śląskie.

NIEWIELE ZABRAKŁO
Rewanżowy pojedynek ze Stalą Gorzów Wlkp. Nielba przegrała, ale tym razem walka była bardziej wyrównana. Wągrowczanie ulegli rywalom zaledwie różnicą jednego celnego rzutu. Adam Kotowski, asystent trenera Bartosza Świerada, był zadowolony z przebiegu tego spotkania, ponieważ już w drugim sparingu dużo lepiej wyglądała gra w defensywie (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 33 z 17 sierpnia 2016 r.

Podkategorie

  • SPORT
    Liczba artykułów:
    325
Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem