piątek, 16 listopada
12:08

Zgodnie z planem

FOT. Justyna Kubiak

Rozpoczął się nowy sezon wyścigów motocrossowych. W pierwszym starcie RADOSŁAW MATUSZCZAK z Mieściska stanął na podium.

Radosław Matuszczak startuje w barwach KM Oborniki. Na terenie naszego powiatu nie ma klubu, w którego barwach on i inni zapaleńcy tego sportu mogliby startować. W ubiegłym roku zmagania zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. Zmagania motocrossowców odbywają się w trzech strefach na terenie kraju. Nasz zawodnik staruje w ramach Strefy Zachodniej w klasie MX1C. Ta strefa uważana jest za kluczową w rozgrywanych mistrzostwach Polski. Podział na strefy spowodowany jest chęcią uniknięcia konieczności przemieszczania się zawodników ze sprzętem po kraju. Większość z nich sama opłaca swoje starty, podróż i sprzęt. A nie jest to tania zabawa.
- W Obornikach wystartowało łącznie 270 zawodników w kilku klasach. W mojej klasie, w kwalifikacjach wystartowało 60. zawodników. Czterdziestu kwalifikuje się do biegów finałowych. Wygrałem kwalifikacje i mogłem wybrać sobie miejsce na starcie - wyjaśnia pan Radek. - Wyścig składa się z dwóch startów, podczas których jedziemy po torze przez dwadzieścia minut (...)

FOT. Justyna Kubiak

Fot. Grzegorz Kowalski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 16 z 20 kwietnia 2016 r.

Z orłem na piersi

FOT. www.zprp.pl

Wągrowczanin ŁUKASZ GIERAK otrzymał powołanie do reprezentacji  Polski szczypiornistów, przygotowującej się do walki o medale w Rio de Janeiro. Jak czuje się sportowiec, którego docenił sławny trener? Czy zaskoczyło go powołanie oraz jakie ma plany? Pyta Cezary Kucharski.

Jak reaguje zawodnik, który dostał powołanie do reprezentacji Polski i sprawdził się w nowej roli?
- Czuję się bardzo dumny i szczęśliwy z tego powodu.
Spodziewał się Pan tego powołania?
- Nie, to była ogromna niespodzianka. Bylem bardzo mocno zaskoczony, że Tałant Dujszebajew mnie powołał (...)
Jak reaguje zawodnik, który dostał powołanie do reprezentacji Polski i sprawdził się w nowej roli?
- Czuję się bardzo dumny i szczęśliwy z tego powodu.
Spodziewał się Pan tego powołania?
- Nie, to była ogromna niespodzianka. Bylem bardzo mocno zaskoczony, że Tałant Dujszebajew mnie powołał (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 15 z 13 kwietnia 2016 r.

To całe moje życie

FOT. Cezary Kucharski

HENRYK ROZMIAREK grał w Grunwaldzie i Posnanii Poznań. Z tym pierwszym zespołem był mistrzem Polski. Przez dekadę stanowił pewny punkt kadry narodowej. To dwukrotny uczestnik mistrzostw świata, kandydat na trenera żeńskiej reprezentacji naszego kraju. Był gościem zgrupowania kadry województwa wielkopolskiego juniorów, trenowanej przez PIOTRA ŁUSZCZA. Jego sukcesy i plany na przyszłość są tematem rozmowy z Cezarym Kucharskim.

Co uważa Pan za sportowy sukces w swojej przebogatej karierze?
- Trzy razy broniłem barw narodowych na igrzyskach olimpijskich i zdobyłem jeden brązowy medal. Jestem jedynym polskim szczypiornistą, który w swoim dorobku ma trzykrotny udział w olimpiadzie. Dwukrotny udział w mistrzostwach świata to także powód do zadowolenia.
W jakich zagranicznych klubach Pan grał?
- Reprezentowałem barwy SG Flensburg-Handewitt, jednego z najlepszych niemieckich i europejskich klubów. Przez dwa sezony byłem najlepszym zawodnikiem - obcokrajowcem w niemieckiej lidze. Pracowałem także w Kanadzie i Grecji (...)

FOT. Cezary Kucharski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 14 z 6 kwietnia 2016 r.

Z Torunia bez punktów

FOT. Marcin Kotowski

Młodzi nielbiści nie sprostali toruńskiej Elanie!

Żółto – czarni w Wielką Sobotę udali się na wyjazdowe spotkanie do grodu Kopernika. W rundzie wiosennej nasz młody zespół płaci frycowe. Większość kadry stanowią juniorzy, do niedawna grający w zespole trenera Marka Marchela. Ci młodzi piłkarze robią wszystko, aby wywalczyć korzystny rezultat w każdym spotkaniu, jednak brak im jeszcze doświadczenia, trzecioligowej ogłady oraz przysłowiowego cwaniactwa.

FRYCOWE
Nie inaczej było w Toruniu, gdzie gospodarze od pierwszych minut spotkania przejęli inicjatywę. Już w czwartej minucie uderzeniem z dystansu dał znać o sobie Grudziński. Uruchomiona kontra gości została przerwana w środku pola. Z kolejnej opresji przyjezdni ratowali się wybiciem piłki na rzut rożny. Moment po tym akcję Bartka Najdula i Adama Urbańskiego kończy faul tego drugiego. W 13 minucie samotny rajd środkiem pola przeprowadził Maciej Klawiński, jednak nie zdołał zagrozić tym bramce Świtalskiego.
W dalszych minutach najbardziej zaabsorbowaną formacją w szeregach wągrowczan była defensywa, która robiła co mogła, aby nie dopuścić do straty bramki. Pewne interwencje notował Karol Hermann, który w rundzie rewanżowej stanowi pewny filar zespołu (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 13 z 30 marca 2016 r.

Udany rewanż Nielby

FOT. Cezary Kucharski

Żółto-czarni przegrali na wyjeździe, ale na własnym parkiecie zdecydowanie zwyciężyli.

Szczypiorniści MKS Nielba Wągrowiec pokazali ogromny hart ducha i długo walczyli na własnym parkiecie o przełamanie oporu SPR Tarnów. Udało się i żółto-czarni pokonali przeciwnika różnicą czterech bramek.
- Chłopaki zagrali świetny mecz – mówi Adrian Konczewski, wychowanek Orlen Wisły Płock, były zawodnik Nielby, który dziewięć lat bronił bramki wągrowczan.
– Jest to bardzo młody i oparty na swoich zawodnikach zespół, ale już dużo potrafi. Kilku grało dzisiaj z kontuzjami, ale dali radę pokonać rywala. Nie gram już, ale sentyment do zespołu pozostał i myślę, że chłopcy poradzą sobie w kolejnych spotkaniach. Są bardzo ambitni i zostawiają serce na parkiecie. (...)

RAZ NA WOZIE RAZ POD NIM
Po przerwie linia obrony wcale lepiej nie zagrała, co gorsza nic nie wychodziło w ataku. Natychmiast odbiło się to na tablicy wyników. Pojawiło się tam trzybramkowe prowadzenie gości, które utrzymywało się do 44. minuty. Gospodarze jednak ochłonęli i zastopowali rozpędzonego rywala. W bramce stanął Tobiasz Matyjak i pokazał, że nie jest tylko zastępcą, ale godnym zmiennikiem. Jego parady w pojedynkach sam na sam były przedniej marki. Do odrabiania strat ruszyli: Pawlaczyk, Pietrzkiewicz i Widziński, więc na osiem minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra podopieczni Bartosza Świerada mieli już trzypunktową przewagę (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 12 z 23 marca 2016 r.

Dotkliwa porażka

Fot. Krzysiek Betnerowicz

Lider udowodnił wągrowczanom swoją wyższość, ale czy zasłużyli oni na tak wysoką przegraną?

Piłkarze ręczni Nielby pojechali do Piotrkowa z nadzieją na zwycięstwo, albo przynajmniej sprawienie niespodzianki i powrót z remisem na koncie. Nic dziwnego, ponieważ drużyna, która ma za sobą doświadczenia w superlidze, z takim nastawieniem powinna jechać do każdego rywala. Niestety, nastawienie to za mało i nasi szczypiorniści zostali pokonani znaczną różnicą bramek. Dziewięć goli na minusie to sporo, więc wydawać by się mogło, że było bardzo źle. Może jednak nie do końca, ponieważ rywal jest doskonale przygotowany do sezonu o czym świadczą chociażby wygrane przez Piotrkowianina ostatnie cztery mecze.
- Przez większą część spotkania toczyliśmy wyrównany bój. Żałuję, że w drugiej połowie zabrakło nam skuteczności – ocenia porażkę trener Bartosz Świerad.

MKS PIOTRKOWIANIN 31 (17)

NIELBA WĄGROWIEC 22 (14)

Dwa pakiety na Europejski

Już tylko nieco ponad miesiąc został do XIV Biegu Europejskiego.

Dobra organizacja biegu, ciekawy pakiet startowy oraz atrakcyjne medale przyciągają zawodników z całej Polski oraz zagranicy. Nie wszyscy chętni będą jednak mogli w nim wystartować. Związane jest to z ograniczoną pojemnością ulic i Rynku w Gnieźnie oraz z koniecznością przygotowania dla wszystkich pamiątkowych koszulek i medali oraz innych gadżetów do pakietów startowych.
- W związku z licznymi prośbami osób, które nie zdążyły się jeszcze zapisać, podjęliśmy decyzję o zwiększeniu limitu z 1250 do 1500 osób, ale to jest już ostateczna ilość jaką będziemy mogli przyjąć – informuje dyrektor biegu Andrzej Krzyścin, który przekazał dwa pakiety startowe dla naszych Czytelników.
Bieg Europejski odbywający się tuż za granicami naszego powiatu to świetna okazja wzięcia udziału w imprezie biegowej na światowym poziomie, bez konieczności dalekiego wyjazdu.
Każdy z uczestników biegu otrzyma w pakiecie startowym pamiątkową koszulkę z technicznej tkaniny, kubek, plecaczek, tarkę i napój izotoniczny, a na mecie medal, posiłek regeneracyjny, piwo, kawę lub herbatę z drożdżówką. Obok biegu głównego na dystansie 10 km odbędzie się Bieg Żabki dla przedszkolaków. Najmłodsi wystartują w pamiątkowych koszulkach, a na mecie otrzymają dyplom i słodkie upominki. Szczegółowe informacje i zapisy są dostępne na www.biegeuropejski.pl

Wygraj dwa pakiety startowe

Wystarczy odpowiedzieć na pytanie: Jaki kraj europejski prezentowany był podczas zeszłorocznego biegu?

A - Czechy
B - Niemcy
C - Holandia

SMS-y o treści GWG.A, B lub C należy wysłać na numer 72601. Na SMS-y czekamy do 14 marca do godziny 12.00. Koszt SMS-a 2 zł + VAT. Zwycięzców poinformujemy o wygranej telefonicznie.

Rolnik na fali

FOT. Norbert Puweł, RC STUDIO

Gołanieccy szczypiorniści wywieźli punkt z jaskini lwa.

Drużyna z Gołańczy dziewiątą kolejkę trzecioligowych zmagań zagrała w Przedeczu, a to znaczy, że teoretycznie powinna wrócić na tarczy. Na szczęście sport jest nieprzewidywalny i skazani na pożarcie postawili się wiceliderowi grupy F na tyle skutecznie, że wywalczyli punkt. UKS Rolnik zremisował w jaskini lwa, rzucając mu aż 41 bramek, czyli rezultat przypominający walkę hokejowego słabeusza z tuzami tejże dyscypliny sportu.

NIESPODZIANKA?
- Udaliśmy się na mecz z drużyną UKS Salus Przedecz w nieco osłabionym składzie i z kontuzjami. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwa przeprawa – ocenia spotkanie Norbert Puweł, gołaniecki szczypiornista. - Znając przeciwnika wiedzieliśmy, że będzie mocno walczył. Na początku gra nie układała się tak jakbyśmy tego oczekiwali. Po skończonej pierwszej połowie obawialiśmy się o końcowy wynik, ale udało się nam skoncentrować i doprowadzić do remisu. Tak czy tak, cieszymy się ogromnie, że zdobywamy kolejny punkt, tym bardziej, że jesteśmy beniaminkiem - dodaje Puweł (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 9 z 2 marca 2016 r.

Nielba spełnia marzenia

Fot. Sportowe fakty Anna Dobranowska

Szczypiorniści z Wągrowca powoli pną się w górę ligowej tabeli, chociaż na razie grali z drużynami, które z założenia powinni pokonać.

W piątek szczypiorniści Nielby Wągrowiec pojechali do Bochni, gdzie w sobotę zagrali ligowe spotkanie z tamtejszym MOSiR-em. Niespodzianki nie było i faworyci, czyli goście, zwyciężyli bez specjalnych problemów różnicą sześciu bramek.
- Liczyliśmy się z tym, że czeka nas bardzo ciężkie spotkanie; co prawda zespół z Bochni zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale w meczu z nami upatrywał swojej szansy na zdobycie dwóch punktów – ocenia pojedynek Bartosz Świerad, trener żółto-czarnych. - Cieszę się, że od pierwszych minut zagraliśmy w pełni skoncentrowani i wykonywaliśmy przedmeczowe założenia. Dało nam to dobry wynik od samego początku spotkania. Dobrze zafunkcjonowała obrona i to był klucz do sukcesu (...)

PROWADZENIA NIE ODDALI
Już pierwsze akcje pokazały, że goście, czyli Nielba, mają wielką ochotę na pokazowe zwycięstwo. Po pięciu minutach mieli na koncie trzy gole, a po dziesięciu było już 6:2. W tym czasie na listę strzelców wpisywali się między innymi szczypiorniści Nielby: Paweł Smoliński oraz Dariusz Widziński. Gospodarze jednak podnieśli się z kolan i zaatakowali. Ich zryw doprowadził do remisu, ale okazało się, że było to wszystko, na co mógł sobie pozwolić ten zespół.
To był ciężki mecz, który kosztował wiele zdrowia i wysiłku. Wszyscy wiedzieli, że zespół z Bochni będzie u siebie walczył i szukał swojej szansy na pierwsze punkty. Tak naprawdę to MOSiR ani przez chwilę nie był na prowadzeniu. Praktycznie trzy - lub czterobramkowa przewaga przyjezdnych utrzymywała się przez cały mecz (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 8 z 24 lutego 2016 r.

Tytuł nie dla nas

FOT. Cezary Kucharski

Tylko juniorzy Zamku Gołańcz reprezentowali powiat wągrowiecki w mistrzostwach okręgu.

W gołanieckiej hali Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych zakończył się finałowy turniej o mistrzostwo Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Pile w kategorii juniorów młodszych. Zwyciężyła drużyna Sparty Złotów, która w decydującym meczu pokonała Pogoń z Łobżenicy. Trzecią lokatę zajęli juniorzy z Szamocina, którzy dopiero w rzutach karnych pokonali Włókniarza Okonek.

MOGŁO BYĆ LEPIEJ
W turnieju wzięli również udział gospodarze, ale zespół Zamku Gołańcz był jedynie tłem dla przeciwników. W grupie eliminacyjnej zajął ostatnie miejsce, ponieważ nie wygrał ani jednego pojedynku. W pojedynku o siódme miejsce gołańczanie skoncentrowali się i pokonali Golnicę Ryczywół 4:1.
- Oczekiwaliśmy dużo lepszego wyniku, ale to jest sport i nie udało się go osiągnąć – ocenia występ piłkarzy z Gołańczy Wojciech Osuch, prezes klubu. – Drużyna ma potencjał i mogła zagrać lepiej. Nie gra jednak w hali. Prawdziwe umiejętności pokazała dopiero w pojedynku o siódme miejsce. Warto przypomnieć, że ci chłopcy są podwójnym mistrzem okręgu pilskiego w kategorii Orlików (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 7 z 17 lutego 2016 r.

Akademia jak marzenie

FOT. Archiwum D. Jasińskiego

Uczyć bawiąc oraz bawić ucząc, to motto Akademii Piłkarskiej Calcio.

Dawid Jasiński to trener i właściciel akademii. Ma na swoim koncie występy na zapleczu polskiej ekstraklasy. Reprezentował m.in takie kluby jak: Górnik Polkowice, Warta Poznań czy Nielba Wągrowiec. Posiada dyplom UEFA B, czyli może prowadzić grupy młodzieżowe w Polsce i zagranicą. Chce uczyć piłkarskiego rzemiosła jak najlepiej, bo kocha ten sport.

Z ZIEMI WŁOSKIEJ DO WAGROWCA
Calcio w języku włoskim oznacza piłkę nożną, która jest bardzo popularna we Włoszech. Nowa, wągrowiecka akademia nawiązała współpracę z jednym z trenerów grup młodzieżowych z tego kraju. Giuseppe Coco raz do roku odwiedzi naszych młodych piłkarzy i przeprowadzi trening z każdą grupą wiekową. Obecnie realizuje on program szkoleniowy w niemieckim klubie TSV Wernau (...)

FOT. Archiwum D. Jasińskiego

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 6 z 10 lutego 2016 r.

Pojadą po awans?

FOT. wagrowiec.eu

Wągrowieccy juniorzy awansowali do kolejnej rundy rozgrywek o mistrzostwo Polski.

Podopieczni Piotra Łuszcza nie wygrali co prawda ligowych zmagań, ale mieli prawo do rozegrania baraży o wejście do jednej ósmej rywalizacji o miano najlepszej drużyny w kraju. Skorzystali z okazji w stu procentach.

AWANS W ZASIĘGU RĘKI
W barażach pokonali Start Konin, który wcześniej wyeliminował poznaniaków. W dwumeczu nielbiści najpierw na wyjeździe nie dali szans rywalowi, udowadniając, że to im należy się walka o mistrzostwo. Dwunastobramkowa przewaga dawała spokój duszy młodym wągrowczanom przed grą na własnym parkiecie (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 5 z 3 lutego 2016 r.

Przeżywaliśmy, kibicowaliśmy

Polacy zaczęli w swoim stylu: dwa pierwsze mecze wygrane różnicą jednej bramki oraz kołatanie serc kibiców na trybunach i przed telewizorami.

Potem przyszło wielkie przebudzenie i mecz z mistrzami świata - Francuzami. To był pokaz mocy. Karol Bielecki rzucał jak natchniony, a Sławomir Szmal czynił cuda między słupkami bramki. Błysnął również Przemysław Krajewski, który rzucał cudownie ze skrzydła i nie tylko. Ach, co tam mówić: cała ekipa rzuciła trójkolorowych na kolana w wielkim stylu. Gwiazda światowego szczypiorniaka, Nicola Karabatic, mimo porażki swojej drużyny nie krył zachwytu nad dyspozycją biało-czerwonych.
Były trener Nielby Wągrowiec Zbigniew Markuszewski uważał już rok temu, że mądrze przebudowywana reprezentacja ze stałym dopływem młodych zawodników może powalczyć nawet o złoty medal w mistrzostwach Europy piłkarzy ręcznych, które odbędą się w Polsce.
Jego zdaniem drużyna Michaela Bieglera zrobiła duży postęp, a tacy zawodnicy jak Michał Daszek i Kamil Syprzak mogą stać się znaczącymi graczami w Europie (...)

- Miałem niebywałą okazję oglądać mecz Polska - Francja. Wielu nazywało go historycznym - zwierza się Piotr Łuszcz, dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji w Wągrowcu. - Atmosfera wielkiego meczu panowała nie tylko na boisku, ale także na trybunach. Trudno jednym słowem opisać wszystko to, co się działo, co miałem okazję zobaczyć na własne oczy (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 4 z 27 stycznia 2016 r.

 

Wygrali jak chcieli

FOT. Cezary Kucharski

Nastąpiła ogromna zwyżka formy i gimnazjaliści z Wągrowca wygrali turniej rangi ogólnopolskiej.

Zakończył się trzydniowy, ósmy już Ogólnopolski Turniej Piłki Ręcznej Chłopców. Ogromny sukces odnieśli gospodarze, czyli wągrowczanie, którzy z kompletem zwycięstw wygrali imprezę. Przeszli przez eliminacje, półfinały oraz finał jak walec po świeżo rozlanym asfalcie.
W pokonanym polu zostawili takie klubowe potęgi jak: Zagłębie Lubin czy Gwardia Koszalin. Lubinian zwyciężyli dwukrotnie, ponieważ mieli ich za rywali już w grupie eliminacyjnej (...)

POMECZOWE OPINIE
Mecz o wszystko, czyli finałowy rządzi się swoimi prawami i tak też ocenił występ swoich podopiecznych trener Dariusz Andrzejczak.
- Cieszę się ze zwycięstwa tym bardziej, że w ubiegłym roku zajęliśmy dopiero szóste miejsce – mówi szkoleniowiec. – Z finałowym rywalem walczyliśmy dwa razy, czyli w eliminacjach oraz w finale. Obydwa pojedynki wygraliśmy, a ten eliminacyjny z dużą przewagą i na pewno łatwiej niż dzisiejszy. Presja finału spowodowała u nas lekki paraliż szczególnie w pierwszej połowie (...)

FOT. Cezary Kucharski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 3 z 20 stycznia 2016 r.

Powalczyli i pochodzili

FOT. Karolina Stefaniak

Tradycyjnie już przed finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbył się turniej siatkarski, a miłośnicy marszu z kijkami pokonali dystans ponad 15 kilometrów.

Gra w siatkówkę staje się skocką tradycją. Co rusz można w halce gimnazjum zobaczyć drużyny, które walczą do upadłego. Nie tak dawno pisaliśmy o grudniowym turnieju, w którym zagrał też poseł Jakub Rutnicki, zapaleniec siatkówki właśnie. W przeddzień finału orkiestry rozegrano Wielkoorkiestrowy Turniej Piłki Siatkowej.

NIE ZWALNIAJĄ RĘKI
W szranki stają drużyny szkolne i dorosłych. Grają strażacy, samorządowcy, nauczyciele, policjanci, przedsiębiorcy. Jak zawsze mocną ekipę wystawia gimnazjum. Wszak nazwa zobowiązuje. Na boisku pot przelewał Wiesław Sierzchuła, dyrektor gimnazjum i Andrzej Surdyk. Duży wkład w organizację turnieju wniosła także Hanna Węglewska (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 2 z 13 stycznia 2016 r.

Odczuwamy duży niedosyt

FOT. Archiwum GW

Nie tak wyobrażano sobie pierwszą rundę w wykonaniu nielbistów, ale jest kilka pozytywów gry naszych szczypiornistów.

Nielba na trzecim miejscu w ligowej tabeli po pierwszej rundzie - tak, ale od końca. I chyba takiego obrotu sprawy mało kto się spodziewał.

NASZA EKIPA
Po rozbiorze pierwszego zespołu, z którego odszedł trzon ogranych zawodników oraz trener Zbigniew Markuszewski, trzeba było postawić na swoich graczy. To odbiło się pozytywnym echem wśród zawodników, jak i kibiców, którzy od września mogli oglądać na parkiecie zawodników znanych już z młodzieżowych drużyn. Powstawało jednak pytanie: jak oni zagrają?
Podstawowym problemem był brak ogrania, doświadczenia i młodość, ale były też pozytywne cechy, jak: ambicja, wola walki i chęć pokazania się swojej publiczności. Gdzie będzie Nielba po rundzie zasadniczej? W kuluarach mówiło się o pierwszej szóstce, bardziej ostrożni lokowali ją w pierwsze ósemce... (...)

Więcej w wtorkowym wydaniu Głosu nr 1 z 5 stycznia 2016 r.

 

Podkategorie

  • SPORT
    Liczba artykułów:
    325
Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem