sobota, 22 września
09:36

Tradycji stało się zadość

FOT. Cezary Kucharski

Zwyciężyła reprezentacja, która nie była najlepsza w żadnej kategorii.

Spartakiada szkół ponadgimnazjalnych i placówek publicznych powiatu wągrowieckiego zakończyła się tradycyjnie zwycięstwem lekkoatletów z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2. Taki rezultat staje się niemal tradycją, ponieważ placówka regularnie przygotowuje liczną i wyrównaną drużynę.

ROŚNIE RYWAL
Reprezentacja „Dwójki” zdobyła w klasyfikacji generalnej 232 punkty, ale nie była najlepsza wśród chłopców, ani spośród dziewcząt. Najwięcej, czyli 130 punktów w kategorii lekkoatletek zdobyło I Liceum Ogólnokształcące z ul. Klasztornej. Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy w Antoniewie triumfował w kategorii chłopców, notując 113 pkt. dorobek, a w generalce był drugi (...)

FOT. Cezary Kucharski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 24 z 15 czerwca 2016 r.

Kolarska siła

FOT. Archiwum

Sportowy Wągrowiec kojarzy się głównie z piłką ręczną. Ale mało kto wie, że w mieście funkcjonuje drużyna amatorów kolarstwa, która odnosi coraz więcej spektakularnych sukcesów w kraju i za granicą.

Team Merx powstał cztery lata temu z inicjatywy Ryszarda Kołackiego, właściciela firmy Merx Polska z Wągrowca, który od zawsze był wielkim fanem kolarstwa i aktualnie szefa teamu. Przy założeniu grupy pomagał mu Jerzy Drzewiecki, niegdyś kolarz zawodowy, który w latach siedemdziesiątych brał udział w wyścigach Tour de Pologne czy Tour de l`Avenir. Sekcja ma obecnie osiemnastu zawodników, w tym jedną kobietę, Martę Gogolewską (...)

FOT. Archiwum

FOT. Archiwum

 

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 23 z 8 czerwca 2016 r.

Strach w oczach, ale parli do przodu

FOT. JERZY MIANOWSKI

Aż 32. mieszkańców Kobylca wsiadło do kajaków na wysokości ul. Bartodziejskiej, by popłynąć brzegiem Jeziora Durowskiego do Kobylca.

Nie raz, nie dwa kobylecczanie udowodnili, że nie tylko potrafią wspólnie działać, ale też bawić się. Po spływie w Kobylcu na uczestników spływu czekały lądowe atrakcje przy grillu i dzielenie się wrażeniami. A było o czym rozmawiać, zwłaszcza że na starcie towarzyszyły im grzmoty...

FOT. JERZY MIANOWSKI

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 22 z 1 czerwca 2016 r.

 

  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski

Wolałbym wygrać

FOT. Franciszek Szklennik

Wełna Skoki gra coraz lepsze spotkania, ale punktów nie przybywa.

Ostatnie spotkania w IV lidze skocka drużyna gra z czołowymi zespołami rozgrywek. Piłkarze ze Skoków wyszli na boisko podbudowani zwycięstwem nad Iskrą Szydłowo w finale Pucharu Polski Okręgowego Związku Piłki Nożnej w Pile. Drużyna z Dopiewa plasuje się w czołówce i zdobycie chociażby punktu satysfakcjonowałoby gospodarzy, zwłaszcza że po pięknym strzale Radka Modlibowskiego Wełna objęła prowadzenie. Nadzieje na dobry wynik zostały jednak zaprzepaszczone w końcówce pierwszej połowy, kiedy to goście doprowadzili do wyrównania (...)

FOT. Franciszek Szklennik

Więcej w wtorkowym wydaniu Głosu nr 21 z 24 maja 2016 r.

Rywal rozbity

FOT. Cezary Kucharski

Nielba zakończyła sezon na ósmej pozycji, ale forma zespołu wyraźnie rośnie.

Ostatni ligowy pojedynek Nielba rozstrzygnęła w popisowym stylu. Praktycznie od pierwszego gwizdka sędziego pracowała na rezultat, jakiego kibice bardzo dawno nie widzieli. Żółto-czarni pokonali MTS Chrzanów różnicą aż 15 punktów. Do przerwy ich prowadzenie było nieco niższe, ale podopieczni Bartosza Świerada nie odpuścili i je powiększyli. Sukces jest tym większy, że przeciwnik zajmował w ligowej tabeli miejsce tuż za wągrowczanami, więc słabeuszem nie jest (...)

FOT. Cezary Kucharski

FOT. Cezary Kucharski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 20 z 18 maja 2016 r.

 

  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski
  • Autor: Jerzy Mianowski

Przegrana zmienników

FOT. ARCHIWUM

Przedostatni, ligowy pojedynek przyniósł Nielbie bardzo wysoką porażkę.

Szczypiorniści Nielby Wągrowiec zagrali przedostatni mecz rundy rewanżowej na wyjeździe. Nie był to fortunny wyjazd, ponieważ miał przynieść wągrowczanom komplet punktów, a zakończył się przegraną róznicą dziesięciu bramek. Jest to druga co do rozmiarów porażka podopiecznych Bartosza Świerada. Dla popularnych „Koni” spotkanie z Nielbą oznaczało koniec sezonu, gdyż w najbliższą sobotę pauzują i może dlatego nie szczędzili sił (...)

MECZ BŁĘDÓW
Gospodarze przed tym pojedynkiem znajdowali się tuż za wągrowieckim zespołem. Nie oznaczało to, że są skazani na porażkę. Na ich zwycięstwo zanosiło się już od pierwszych minut po gwizdku sędziego. Rywale żółto-czarnych na starcie prowadzili trzema bramkami, chwilę później czterema, a po niespełna 20 minutach ich przewaga wzrosła do ośmiu oczek. Być może świetna dyspozycja dwóch „Koni” zadecydowała o klęsce gości, ponieważ ci zawodnicy przez pół godziny rzucili razem 16 z 18 zdobytych przez swój zespół bramek. Do szatni wągrowczanie zeszli z siedmiobramkową stratą. Nic dziwnego, że przytłoczyło to tych mniej doświadczonych nielbistów (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 19 z 11 maja 2016 r.

Wągrowiecka Dycha

FOT. Konrad Szadkowski

Bieg ulicami Wągrowca stał pod znakiem zapytania do ostatniej chwili. Wszystko przez brak zgody na zamknięcie drogi wojewódzkiej, czego przyczyną było niespełnienie odpowiednich wymogów przez organizatora imprezy. W rezultacie trasę przeniesiono nad Jezioro Durowskie i bieg, który był jednym z czołowych punktów wągrowieckiej majówki, mógł się odbyć. Zawodnicy wyruszyli ze stadionu OSiRu, przebiegli promenadą, po czym zatoczyli pętlę w lesie i tą samą trasą wrócili na stadion. Miejsca na podium zdobyli: pierwsze - Krzysztof Szymanowski z Kościana, drugie - Piotr Książkiewicz z Wągrowca, trzecie - Przemysław Walewski z Poznania. Wśród kobiet najlepsze były Justyna Grzywaczewska z Lublina, Ewa Peksa z Wągrowca oraz Klaudia Karolczak z Poznania.

FOT. Konrad Szadkowski

FOT. Konrad Szadkowski

Podwójny nelson

Fot. Karol Węglewski

Żadnego punku nie przywiedli nielbiści z wyjazdowych pojedynków z teoretycznie silniejszymi rywalami.

Nielba rozegrała w minionym tygodniu dwa mecze, w tym zaległy z Miedzią Legnica. Kibice, zawodnicy i działacze są na pewno trochę zmartwieni, ponieważ obydwa wyjazdowe pojedynki podopieczni trenera Bartosza Świerada przegrali.
- Przeciwnicy narzucili nam swój styl gry. Ich teren jest dla każdego zespołu bardzo ciężki – mówi Cezary Marciniak, wągrowiecki bramkarz. – My, niestety, zagraliśmy jedno słabsze spotkanie w ataku. Nie mogliśmy się przebić przez obrońców z Legnicy i zabrakło trochę zimnej głowy oraz spokojnego rozegrania. To już jednak przeszłość, więc szykujemy się do kolejnych pojedynków. Liczymy na sześć punktów (...)

PECHOWY POCZĄTEK
Już pierwsze minuty spotkania z Miedzią nie zapowiadały się różowo dla wągrowczan. Zabójcze kontry wyprowadzane przez gospodarzy były nad wyraz skuteczne. Bardzo szybko osiągnęli więc trzybramkowe prowadzenie. Nielba po mniej więcej sześciu minutach miała na koncie tylko jedno celne trafienie. Na pewno przyczynił się do tego bramkarz Miedzi. Z upływem czasu nic się nie poprawiało, wręcz przeciwnie: przewaga szczypiornistów z Legnicy rosła w zastraszającym tempie.
W drugiej połowie po dziesięciu minutach legniczanie prowadzili już różnicą ośmiu bramek. Można powiedzieć, że nielbiści mieli trochę szczęścia, gdyż Miedzi zdarzył się przestój i w końcówce tylko dwa razy pokonała wągrowieckiego bramkarza. Dobrze, że Nielba umiała to wykorzystać.
- Graliśmy w mocno okrojonym składzie, ponieważ zabrakło czterech kontuzjowanych chłopaków – ocenia porażkę trener Świerad. – Popełniliśmy zbyt dużo błędów technicznych. No i oczywiście zabrakło skuteczności rzutowej (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 17 z 27 kwietnia 2016 r.

Zgodnie z planem

FOT. Justyna Kubiak

Rozpoczął się nowy sezon wyścigów motocrossowych. W pierwszym starcie RADOSŁAW MATUSZCZAK z Mieściska stanął na podium.

Radosław Matuszczak startuje w barwach KM Oborniki. Na terenie naszego powiatu nie ma klubu, w którego barwach on i inni zapaleńcy tego sportu mogliby startować. W ubiegłym roku zmagania zakończył na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej. Zmagania motocrossowców odbywają się w trzech strefach na terenie kraju. Nasz zawodnik staruje w ramach Strefy Zachodniej w klasie MX1C. Ta strefa uważana jest za kluczową w rozgrywanych mistrzostwach Polski. Podział na strefy spowodowany jest chęcią uniknięcia konieczności przemieszczania się zawodników ze sprzętem po kraju. Większość z nich sama opłaca swoje starty, podróż i sprzęt. A nie jest to tania zabawa.
- W Obornikach wystartowało łącznie 270 zawodników w kilku klasach. W mojej klasie, w kwalifikacjach wystartowało 60. zawodników. Czterdziestu kwalifikuje się do biegów finałowych. Wygrałem kwalifikacje i mogłem wybrać sobie miejsce na starcie - wyjaśnia pan Radek. - Wyścig składa się z dwóch startów, podczas których jedziemy po torze przez dwadzieścia minut (...)

FOT. Justyna Kubiak

Fot. Grzegorz Kowalski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 16 z 20 kwietnia 2016 r.

Z orłem na piersi

FOT. www.zprp.pl

Wągrowczanin ŁUKASZ GIERAK otrzymał powołanie do reprezentacji  Polski szczypiornistów, przygotowującej się do walki o medale w Rio de Janeiro. Jak czuje się sportowiec, którego docenił sławny trener? Czy zaskoczyło go powołanie oraz jakie ma plany? Pyta Cezary Kucharski.

Jak reaguje zawodnik, który dostał powołanie do reprezentacji Polski i sprawdził się w nowej roli?
- Czuję się bardzo dumny i szczęśliwy z tego powodu.
Spodziewał się Pan tego powołania?
- Nie, to była ogromna niespodzianka. Bylem bardzo mocno zaskoczony, że Tałant Dujszebajew mnie powołał (...)
Jak reaguje zawodnik, który dostał powołanie do reprezentacji Polski i sprawdził się w nowej roli?
- Czuję się bardzo dumny i szczęśliwy z tego powodu.
Spodziewał się Pan tego powołania?
- Nie, to była ogromna niespodzianka. Bylem bardzo mocno zaskoczony, że Tałant Dujszebajew mnie powołał (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 15 z 13 kwietnia 2016 r.

To całe moje życie

FOT. Cezary Kucharski

HENRYK ROZMIAREK grał w Grunwaldzie i Posnanii Poznań. Z tym pierwszym zespołem był mistrzem Polski. Przez dekadę stanowił pewny punkt kadry narodowej. To dwukrotny uczestnik mistrzostw świata, kandydat na trenera żeńskiej reprezentacji naszego kraju. Był gościem zgrupowania kadry województwa wielkopolskiego juniorów, trenowanej przez PIOTRA ŁUSZCZA. Jego sukcesy i plany na przyszłość są tematem rozmowy z Cezarym Kucharskim.

Co uważa Pan za sportowy sukces w swojej przebogatej karierze?
- Trzy razy broniłem barw narodowych na igrzyskach olimpijskich i zdobyłem jeden brązowy medal. Jestem jedynym polskim szczypiornistą, który w swoim dorobku ma trzykrotny udział w olimpiadzie. Dwukrotny udział w mistrzostwach świata to także powód do zadowolenia.
W jakich zagranicznych klubach Pan grał?
- Reprezentowałem barwy SG Flensburg-Handewitt, jednego z najlepszych niemieckich i europejskich klubów. Przez dwa sezony byłem najlepszym zawodnikiem - obcokrajowcem w niemieckiej lidze. Pracowałem także w Kanadzie i Grecji (...)

FOT. Cezary Kucharski

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 14 z 6 kwietnia 2016 r.

Z Torunia bez punktów

FOT. Marcin Kotowski

Młodzi nielbiści nie sprostali toruńskiej Elanie!

Żółto – czarni w Wielką Sobotę udali się na wyjazdowe spotkanie do grodu Kopernika. W rundzie wiosennej nasz młody zespół płaci frycowe. Większość kadry stanowią juniorzy, do niedawna grający w zespole trenera Marka Marchela. Ci młodzi piłkarze robią wszystko, aby wywalczyć korzystny rezultat w każdym spotkaniu, jednak brak im jeszcze doświadczenia, trzecioligowej ogłady oraz przysłowiowego cwaniactwa.

FRYCOWE
Nie inaczej było w Toruniu, gdzie gospodarze od pierwszych minut spotkania przejęli inicjatywę. Już w czwartej minucie uderzeniem z dystansu dał znać o sobie Grudziński. Uruchomiona kontra gości została przerwana w środku pola. Z kolejnej opresji przyjezdni ratowali się wybiciem piłki na rzut rożny. Moment po tym akcję Bartka Najdula i Adama Urbańskiego kończy faul tego drugiego. W 13 minucie samotny rajd środkiem pola przeprowadził Maciej Klawiński, jednak nie zdołał zagrozić tym bramce Świtalskiego.
W dalszych minutach najbardziej zaabsorbowaną formacją w szeregach wągrowczan była defensywa, która robiła co mogła, aby nie dopuścić do straty bramki. Pewne interwencje notował Karol Hermann, który w rundzie rewanżowej stanowi pewny filar zespołu (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 13 z 30 marca 2016 r.

Udany rewanż Nielby

FOT. Cezary Kucharski

Żółto-czarni przegrali na wyjeździe, ale na własnym parkiecie zdecydowanie zwyciężyli.

Szczypiorniści MKS Nielba Wągrowiec pokazali ogromny hart ducha i długo walczyli na własnym parkiecie o przełamanie oporu SPR Tarnów. Udało się i żółto-czarni pokonali przeciwnika różnicą czterech bramek.
- Chłopaki zagrali świetny mecz – mówi Adrian Konczewski, wychowanek Orlen Wisły Płock, były zawodnik Nielby, który dziewięć lat bronił bramki wągrowczan.
– Jest to bardzo młody i oparty na swoich zawodnikach zespół, ale już dużo potrafi. Kilku grało dzisiaj z kontuzjami, ale dali radę pokonać rywala. Nie gram już, ale sentyment do zespołu pozostał i myślę, że chłopcy poradzą sobie w kolejnych spotkaniach. Są bardzo ambitni i zostawiają serce na parkiecie. (...)

RAZ NA WOZIE RAZ POD NIM
Po przerwie linia obrony wcale lepiej nie zagrała, co gorsza nic nie wychodziło w ataku. Natychmiast odbiło się to na tablicy wyników. Pojawiło się tam trzybramkowe prowadzenie gości, które utrzymywało się do 44. minuty. Gospodarze jednak ochłonęli i zastopowali rozpędzonego rywala. W bramce stanął Tobiasz Matyjak i pokazał, że nie jest tylko zastępcą, ale godnym zmiennikiem. Jego parady w pojedynkach sam na sam były przedniej marki. Do odrabiania strat ruszyli: Pawlaczyk, Pietrzkiewicz i Widziński, więc na osiem minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra podopieczni Bartosza Świerada mieli już trzypunktową przewagę (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 12 z 23 marca 2016 r.

Dotkliwa porażka

Fot. Krzysiek Betnerowicz

Lider udowodnił wągrowczanom swoją wyższość, ale czy zasłużyli oni na tak wysoką przegraną?

Piłkarze ręczni Nielby pojechali do Piotrkowa z nadzieją na zwycięstwo, albo przynajmniej sprawienie niespodzianki i powrót z remisem na koncie. Nic dziwnego, ponieważ drużyna, która ma za sobą doświadczenia w superlidze, z takim nastawieniem powinna jechać do każdego rywala. Niestety, nastawienie to za mało i nasi szczypiorniści zostali pokonani znaczną różnicą bramek. Dziewięć goli na minusie to sporo, więc wydawać by się mogło, że było bardzo źle. Może jednak nie do końca, ponieważ rywal jest doskonale przygotowany do sezonu o czym świadczą chociażby wygrane przez Piotrkowianina ostatnie cztery mecze.
- Przez większą część spotkania toczyliśmy wyrównany bój. Żałuję, że w drugiej połowie zabrakło nam skuteczności – ocenia porażkę trener Bartosz Świerad.

MKS PIOTRKOWIANIN 31 (17)

NIELBA WĄGROWIEC 22 (14)

Dwa pakiety na Europejski

Już tylko nieco ponad miesiąc został do XIV Biegu Europejskiego.

Dobra organizacja biegu, ciekawy pakiet startowy oraz atrakcyjne medale przyciągają zawodników z całej Polski oraz zagranicy. Nie wszyscy chętni będą jednak mogli w nim wystartować. Związane jest to z ograniczoną pojemnością ulic i Rynku w Gnieźnie oraz z koniecznością przygotowania dla wszystkich pamiątkowych koszulek i medali oraz innych gadżetów do pakietów startowych.
- W związku z licznymi prośbami osób, które nie zdążyły się jeszcze zapisać, podjęliśmy decyzję o zwiększeniu limitu z 1250 do 1500 osób, ale to jest już ostateczna ilość jaką będziemy mogli przyjąć – informuje dyrektor biegu Andrzej Krzyścin, który przekazał dwa pakiety startowe dla naszych Czytelników.
Bieg Europejski odbywający się tuż za granicami naszego powiatu to świetna okazja wzięcia udziału w imprezie biegowej na światowym poziomie, bez konieczności dalekiego wyjazdu.
Każdy z uczestników biegu otrzyma w pakiecie startowym pamiątkową koszulkę z technicznej tkaniny, kubek, plecaczek, tarkę i napój izotoniczny, a na mecie medal, posiłek regeneracyjny, piwo, kawę lub herbatę z drożdżówką. Obok biegu głównego na dystansie 10 km odbędzie się Bieg Żabki dla przedszkolaków. Najmłodsi wystartują w pamiątkowych koszulkach, a na mecie otrzymają dyplom i słodkie upominki. Szczegółowe informacje i zapisy są dostępne na www.biegeuropejski.pl

Wygraj dwa pakiety startowe

Wystarczy odpowiedzieć na pytanie: Jaki kraj europejski prezentowany był podczas zeszłorocznego biegu?

A - Czechy
B - Niemcy
C - Holandia

SMS-y o treści GWG.A, B lub C należy wysłać na numer 72601. Na SMS-y czekamy do 14 marca do godziny 12.00. Koszt SMS-a 2 zł + VAT. Zwycięzców poinformujemy o wygranej telefonicznie.

Rolnik na fali

FOT. Norbert Puweł, RC STUDIO

Gołanieccy szczypiorniści wywieźli punkt z jaskini lwa.

Drużyna z Gołańczy dziewiątą kolejkę trzecioligowych zmagań zagrała w Przedeczu, a to znaczy, że teoretycznie powinna wrócić na tarczy. Na szczęście sport jest nieprzewidywalny i skazani na pożarcie postawili się wiceliderowi grupy F na tyle skutecznie, że wywalczyli punkt. UKS Rolnik zremisował w jaskini lwa, rzucając mu aż 41 bramek, czyli rezultat przypominający walkę hokejowego słabeusza z tuzami tejże dyscypliny sportu.

NIESPODZIANKA?
- Udaliśmy się na mecz z drużyną UKS Salus Przedecz w nieco osłabionym składzie i z kontuzjami. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że nie będzie to łatwa przeprawa – ocenia spotkanie Norbert Puweł, gołaniecki szczypiornista. - Znając przeciwnika wiedzieliśmy, że będzie mocno walczył. Na początku gra nie układała się tak jakbyśmy tego oczekiwali. Po skończonej pierwszej połowie obawialiśmy się o końcowy wynik, ale udało się nam skoncentrować i doprowadzić do remisu. Tak czy tak, cieszymy się ogromnie, że zdobywamy kolejny punkt, tym bardziej, że jesteśmy beniaminkiem - dodaje Puweł (...)

Więcej w środowym wydaniu Głosu nr 9 z 2 marca 2016 r.

Podkategorie

  • SPORT
    Liczba artykułów:
    317
Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem