poniedz., 27 maja
04:20

Warto było przeżyć tę przygodę

Twarzą w twarz z HENRYKIEM PILICHOWSKIM (rocznik 1963), zawodnikiem Zamku Gołańcz i Unii Wapno, trenerem Sokoła Damasławek, stanął Zbigniew Grabowski.

Zbigniew Ambrozik, Wojciech Piotrowski, Tomasz Zieliński, Andrzej Stachowiak, Zbigniew Pater. Mówią Tobie coś te nazwiska?
- Oj, mówią i to zapewne nie tylko mnie, ale również starszym kibicom piłkarskim. To wszystko moi koledzy z jednej klasy w Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Gołańczy, z którymi grałem najpierw w reprezentacji szkoły, a później również w barwach Zamku Gołańcz. Można by tu dodać jeszcze nazwisko Leszka Stosika, który był od nas o rok starszy, a z Polonią Bydgoszcz jako junior zdobył Mistrzostwo Polski. Wielu z nas mieszkało w internacie, więc bawiliśmy się często piłką po lekcjach. Jako reprezentacja szkoły jeździliśmy po olimpiadach wojewódzkich i odnosiliśmy sporo sukcesów Wielu z tych kolegów zrobiło później całkiem ciekawe kariery piłkarskie, sędziowskie czy też trenerskie.
Z czasem jednak Wasze drogi rozeszły się. Ty trafiłeś do Unii Wapno...
- Skończyłem szkołę, koledzy również i drużyna Zamku z różnych przyczyn posypała się. Zbyszek Pater, Leszek Stosik i Oleg Ciesielski odeszli do Nielby Wągrowiec. Wojtek Piotrowski i Tomek Zieliński odrabiali wojsko. Ja, mieszkając w Kołybkach i gospodarując na roli, nie miałem czasu na dojazdy na treningi i mecze do Gołańczy. Bliżej było mi do Wapna. Tu zacząłem grać w piłkę w 1984 r.
W Wapnie grałeś, miedzy innymi ze Sławkiem Wójcińskim, Grzesiem Filipowiczem czy też Heniem Nowakiem...
- Każdy z nich miał „papiery na granie” w wyższych ligach. Ze Sławkiem grywałem jeszcze w reprezentacji szkolnej Damasławka, później też przez kilka lat w Makroregionie Poznań – Piła, (taka dzisiejsza 4 liga), reprezentując wspólnie barwy Unii. Grzesiu Filipowicz pojawił się zaś w Wapnie w 1985 r. i wraz z Heniem Nowakiem, który grał tu już dłużej, pomogli nam wtedy wywalczyć awans do klasy okręgowej. Szło nam wtedy całkiem dobrze, bo drużyna z Wapna była na tamte czasy bardzo mocna piłkarsko. Grzesiu Filipowicz po zakończeniu sezonu 1985/1986 odszedł do Nielby, a my jako drużyna przeżywaliśmy później różne koleje losu, włącznie ze spadaniem do klas niższych w wyniku zmian organizacyjnych, jak również awansami, które musieliśmy już wywalczyć na boisku sami. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 20 Z 15 MAJA 2019 R.

 

Dodaj komentarz

Regulamin dodawania komentarzy

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem