sobota, 21 października
19:31

Przy zielonym stoliku

Fot. Franciszek SzklennikFot. Franciszek Szklennik

Brydż robrowy, zwany towarzyskim, zasadniczo różni się od tego sportowego. Okazuje się, że ta dyscyplina sportu ma bogate tradycje w powiecie. O tym z GRZEGORZEM SAMOLEM, zapalonym brydżystą, drugoligowcem z klubu Flux Medical Rogoźno, wicedyrektorem skockiego gimnazjum, rozmawia Franciszek Szklennik.

Wyjaśnij na początku, czym się różni brydż robrowy, towarzyski od sportowego.
- W brydżu sportowym wynik nie zależy od tego, czy „karta idzie”, czy mam na ręku „plażę”. Nie ma tu żadnej przypadkowości. Wszyscy zawodnicy trafiają na te same rozdania, a wygrać turniej można mając karty, które w towarzyskim przyprawiałyby o rozpacz. Liczy się w takiej sytuacji wiedza i doświadczenie.
Pracujesz w Skokach, a grasz teraz w Rogoźnie...
- Takie brydżowe losy. Przez wiele lat byłem związany z Wełną Skoki, a teraz faktycznie gram w Rogoźnie. W Skokach organizuję turnieje poniedziałkowe, szkolę też przyszłych mistrzów seniorskich (śmiech) (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 18 Z 3 MAJA 2017 R.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem