czwartek, 23 maja
21:59

Utracona pierwsza szansa na grę w Superlidze

PAWEŁ GREGOR najskuteczniejszy. Przed wągrowczanami dwa mecze barażowe.

Marzenia zawodników, działaczy, kibiców Nielby Wągrowiec o grze w elicie krajowego szczypiorniaka na razie się nie realizują. Po jednobramkowym zwycięstwie na własnym parkiecie podopieczni Bartoszów: Świerada i Witkowskiego zdecydowanie przegrali na wyjeździe z SPR PWSZ Tarnów. Wynik 36:26 świadczy o problemach wągrowczan. Tradycyjnie najwięcej bramek rzucił w tym pojedynku Paweł Gregor (7).
- Na pewno spotkanie nie było dobre w naszym wykonaniu – ocenia trener Świerad. – Zwyczajnie zawiedliśmy na całej linii. Nie funkcjonował dobrze ani atak, ani obrona. Graliśmy niecierpliwie i nieskutecznie. Zespół z Tarnowa wykorzystywał każdy, nawet najmniejszy nasz błąd, stąd tak wysoka porażka. Bardzo liczę na to, że w kolejnym barażu zagramy o wiele mądrzej, a co ważniejsze skuteczniej. Czekamy na kolejnego przeciwnika. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 21 Z 22 MAJA 2019 R.

 

Warto było przeżyć tę przygodę

Twarzą w twarz z HENRYKIEM PILICHOWSKIM (rocznik 1963), zawodnikiem Zamku Gołańcz i Unii Wapno, trenerem Sokoła Damasławek, stanął Zbigniew Grabowski.

Zbigniew Ambrozik, Wojciech Piotrowski, Tomasz Zieliński, Andrzej Stachowiak, Zbigniew Pater. Mówią Tobie coś te nazwiska?
- Oj, mówią i to zapewne nie tylko mnie, ale również starszym kibicom piłkarskim. To wszystko moi koledzy z jednej klasy w Technikum Mechanizacji Rolnictwa w Gołańczy, z którymi grałem najpierw w reprezentacji szkoły, a później również w barwach Zamku Gołańcz. Można by tu dodać jeszcze nazwisko Leszka Stosika, który był od nas o rok starszy, a z Polonią Bydgoszcz jako junior zdobył Mistrzostwo Polski. Wielu z nas mieszkało w internacie, więc bawiliśmy się często piłką po lekcjach. Jako reprezentacja szkoły jeździliśmy po olimpiadach wojewódzkich i odnosiliśmy sporo sukcesów Wielu z tych kolegów zrobiło później całkiem ciekawe kariery piłkarskie, sędziowskie czy też trenerskie.
Z czasem jednak Wasze drogi rozeszły się. Ty trafiłeś do Unii Wapno...
- Skończyłem szkołę, koledzy również i drużyna Zamku z różnych przyczyn posypała się. Zbyszek Pater, Leszek Stosik i Oleg Ciesielski odeszli do Nielby Wągrowiec. Wojtek Piotrowski i Tomek Zieliński odrabiali wojsko. Ja, mieszkając w Kołybkach i gospodarując na roli, nie miałem czasu na dojazdy na treningi i mecze do Gołańczy. Bliżej było mi do Wapna. Tu zacząłem grać w piłkę w 1984 r.
W Wapnie grałeś, miedzy innymi ze Sławkiem Wójcińskim, Grzesiem Filipowiczem czy też Heniem Nowakiem...
- Każdy z nich miał „papiery na granie” w wyższych ligach. Ze Sławkiem grywałem jeszcze w reprezentacji szkolnej Damasławka, później też przez kilka lat w Makroregionie Poznań – Piła, (taka dzisiejsza 4 liga), reprezentując wspólnie barwy Unii. Grzesiu Filipowicz pojawił się zaś w Wapnie w 1985 r. i wraz z Heniem Nowakiem, który grał tu już dłużej, pomogli nam wtedy wywalczyć awans do klasy okręgowej. Szło nam wtedy całkiem dobrze, bo drużyna z Wapna była na tamte czasy bardzo mocna piłkarsko. Grzesiu Filipowicz po zakończeniu sezonu 1985/1986 odszedł do Nielby, a my jako drużyna przeżywaliśmy później różne koleje losu, włącznie ze spadaniem do klas niższych w wyniku zmian organizacyjnych, jak również awansami, które musieliśmy już wywalczyć na boisku sami. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 20 Z 15 MAJA 2019 R.

 

Niech się święci 1 Maja

Dwa okazałe zwycięstwa umocniły żółto-czarnych na pozycji lidera. Trwaj chwilo, jesteś taka piękna...

Mało kto spodziewał się, że właśnie w Święto Pracy, będące wyrazem solidarności międzynarodowej wszystkich pracujących ludzi, to piłkarze i kibice wągrowieckiej Nielby świętować będą ten dzień najbardziej. Wszystko to za przyczyną wysokiej wygranej w meczu z Olimpią Koło, co przy równoczesnej porażce Lubuszanina Trzcianka w meczu z Ostrovią 1909 Ostrów Wlkp. (0:2) sprawiło, że to właśnie żółto – czarni, po konsekwentnym pościgu, dopadli wreszcie rywala z Trzcianki, będącego ich głównym konkurentem w walce o awans do III ligi. Była zatem krótka chwila, aby nacieszyć się tym faktem, chociaż ta wygrana jeszcze o niczym nie stanowi i spowoduje tylko, że niezwykle atrakcyjny wyścig o „tron” stanie się jeszcze ciekawszy. Teraz Nielba potrzebuje już tylko spokoju i wsparcia wiernych kibiców, aby nie zaprzepaścić danej im od losu szansy, będącej też wynikiem wiary w sens ciężko wykonywanej przez zarówno piłkarzy, jak i klubowych działaczy, ogromnej pracy.
W meczu z Olimpią Koło zakasali oni rękawy i zabrali się do pracy już od pierwszej minuty meczu. Wtedy to Rafał Leśniewski - znaczy kapitan, że sparafrazuję tu Karola Olgierda Borchardta (marynarza i pisarza), autora książki pod tym właśnie tytułem - rozpoczął strzelecką kanonadę na stadionie wągrowieckiego OSiR–u. W 8 min. strzałem głową wynik podwyższył Michał Steinke, udanie zamykając akcję po rzucie rożnym. Stałe fragmenty gry są mocną stroną Nielby w tej rundzie, co pokazała 44 min. meczu, w której kolejnego gola, również po rzucie rożnym, zdobywa głową Tomasz Bzdęga. Do przerwy mamy 3:0 i kolejne również trzy bramki po przerwie, które padają już jednak po akcjach całej drużyny. Zdobywają je kolejno: w 53 min. Jakub Kubiński, w 55 min. ponownie Tomasz Bzdęga, zaś festiwal strzelecki kończy w 60 min. Jakub Kołak, dla którego jest to pierwsze trafienie w „seniorach”. To cieszy. Cieszy też, że pomimo braku w tym meczu Michała Gruszki i Mateusza Rozmarynowskiego, ich zastępcy spisali się godnie i zaprezentowali grę ładną dla oka. W ocenie kibiców był to najmniejszy wymiar kary dla przyjezdnych, którzy jakby na pociechę i przy rozprężeniu miejscowych graczy zdobywają honorową bramkę. Jej strzelcem był w 85 min. Dawid Zawadzki. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 19 Z 8 MAJA 2019 R.

Szlagier pod dyktando Nielby

Nielba pokonała bezpośredniego rywala do ewentualnego awansu. KUBIŃSKI i LEŚNIEWSKI okazali się niezawodni.

Unia Swarzędz przed rozpoczęciem rundy wiosennej i w jej trakcie dokonała pewnych roszad w składzie. Trudno ocenić, które z nich wpłynęły zasadniczo na poprawę stylu gry drużyny. W tej rundzie zadziwia ona jednak skutecznością, która do sobotniego meczu z Nielbą u siebie pozwalała drużynie snuć mocarstwowe plany o zdobyciu III ligi. Wypożyczono z Warty Międzychód wychowanka Lecha Poznań Gerarda Pińczuka. Zakontraktowano również dwóch młodych graczy, młodzieżowych reprezentantów Białorusi: skrzydłowego Artsioma Mirayeuski oraz napastnika Krasimira Kapau, którzy mają wzmocnić rywalizację w zespole Unii. Trudno dziwić się tym ruchom, skoro Unia w swoim ligowym meczu z LKS Gołuchów straciła w wyniku poważnej kontuzji swojego najlepszego strzelca, Krystiana Antczaka. Pewnym problemem dla tego zespołu mogła być też nagła zmiana szkoleniowca - Patryka Kniata na Pawła Boryczkę. Ten pierwszy został w ostatnim czasie drugim trenerem ekstraklasowej Wisły Płock u boku Leszka Ojrzyńskiego. Wisła spisuje się - póki co - fenomenalnie w meczach o utrzymanie Ekstraklasy dla Płocka, być może również za sprawą Kniata. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 18 Z 1 MAJA 2019 R.

Podwójne złoto dla amazonek

W Halowym Pucharze Polski w Lesznie olbrzymi sukces odniosły dwie zawodniczki KJ Sokół Damasławek.

Wychowanka klubu, trzynastoletnia Olga Tuliszkiewicz na koniu Funny Boy oraz dwa lata starsza Dominika Henzel na koniu Tiffany zdeklasowały konkurencję z całej Polski, zdobywając odpowiednio złoty medal w kategorii D – bis (wysokość przeszkód 105 cm) oraz złoto w kategorii D ( wysokość 125 cm ). Wielkim wydarzeniem jest fakt, że Olga jako jedyna ze wszystkich startujących w tej kategorii zawodników aż pięciokrotnie pokonała parkur „na czysto”. Znaczy to, że podczas trwających cztery dni zawodów, nie popełniła żadnego błędu w swoich przejazdach. Takie osiągnięcia są zasługą pilnej i ciężkiej pracy, jaką zawodniczki wykonują podczas codziennych treningów pod okiem trenerki Agaty Dahlke. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 17 Z 24 KWIETNIA 2019 R.

Show Kubińskiego na czwórkę z plusem

Efektowne zwycięstwo Nielby. Cztery bramki JAKUBA KUBIŃSKIEGO.

KS Sokół Pniewy po sezonie 1988/89 wywalczył awans do klasy A. W kolejnym, już pod szyldem KS „Sokół – Elektromis”, piłkarze grali w klasie okręgowej i Morakowo uzyskali znów awans. Dwa sezony (1989/90 i 1990/91) Sokół spędził w III lidze i po barażach z Gwardią Koszalin zameldował się w II lidze. W rezultacie intensywnej pracy i różnego rodzaju zabiegów organizacyjnych, w tym transferów znanych piłkarzy, zespół Sokoła - Elektromisu już po roku awansował do I ligi. Grali wtedy w tej drużynie tak znani piłkarze, jak: Zenon Burzawa, Czesław Jakołcewicz, Robert Kolendowicz, Mariusz Niewiadomski, Tomasz Rząsa, Maciej Scherfchen (w 2013 r. grał też w wągrowieckiej Nielbie), Piotr Tyszkiewicz czy też Miłosz Przybecki. To było dawno i wielu kibiców dzisiejszego Sokoła zastanawia się, czy to wydarzyło się naprawdę?

CIEŃ SŁAWY
Dziś to drużyna, którą układa sobie od nowa trener Sławomir Najtkowski, były gracz Lecha czy też Olimpii Poznań, a także Groclinu Grodzisk Wlkp. Przed rundą wiosenną przybyli do tej drużyny: Japończyk Toa Sugahara (Saitama Urawa Higashi High School SC), Patryk Łoboda (Sparta Szamotuły), Rafał Maciejewski (GLKS Wicher Wielgie), Mateusz Przybyszewski (Unia Solec Kujawski), Tobiasz Szewczak (MKS Przemysław Poznań, jesienią Orkan Jarosławiec). Ubyli natomiast: Mateusz Łowigus, Piotr Paukszteło, Jakub Urbański, Michał Bobrowski i Oleksii Kozlov (Sokół Duszniki). Ostatnio głośno było o tej drużynie za przyczyną niesportowego faulu, którego podczas towarzyskiego meczu w lutym z grającym w lidze międzyokręgowej Huraganem Pobiedziska dopuścił się obrońca Sokoła , Patryk Janeczek. W wyniku jego bezmyślnego zagrania noga piłkarza Huraganu (Marcin Jackowiak) została złamana w dwóch miejscach, czym spowodował on zakończenie jego kariery sportowej. Sam Janeczek został zaś ukarany 9-miesięczną dyskwalifikacją. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 17 Z 24 KWIETNIA 2019 R.

Victoria nad Victorią

Wygrać z Victorią we Wrześni to tak, jakby odnieść podwójne zwycięstwo. Ten klub wygraną ma przecież już w nazwie i aby go pokonać, trzeba się natrudzić niemało. Trenerem Victorii jest obecnie Tomasz Bekas, którego przyjście do klubu zmieniło obyczaje panujące w szatni przed meczami ligowymi. Każdy rywal jest bardzo dobrze rozpracowany i na każde spotkanie założona też odpowiednia taktyka i plan gry. We Wrześni cieszą się, że trener przedłużył umowę z klubem do końca sezonu 2018/2019. A przecież jeszcze w sezonie 2013/2014 trenował on Wełnę Skoki, skąd trafił później do Warty Poznań i Sokoła Kleczew. Ot, trenerska dola i niedola... Victorię, z którą przyszło się mierzyć w sobotę żółto – czarnym z wągrowieckiej Nielby, trenowali w przeszłości: Henryk Miłoszewicz czy też Damian Łukasik, a pogrywali w tym klubie słynni Mirosław Okoński ps. Sarenka czy też Jerzy Podbrożny, byli gracze poznańskiego Lecha. Do dziś wspominają tam z rozrzewnieniem pucharowe potyczki ze Stalą Stalową Wolą oraz Groclinem Grodzisk Wielkopolski. Dawne to jednak czasy...
Dzień dzisiejszy jest już trochę mniej barwny, chociaż i tak nie ma co narzekać. Drużyna jest solidnie zarządzana i ma licznych sponsorów W okresu przygotowawczym rozegrała 7 spotkań kontrolnych na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Gnieźnie. Szeregi wrzesińskiego klubu po rundzie jesiennej opuścili: Maciej Matuszak, Arkadiusz Juchacz, Krystian Robak, Jakub Kwaśny oraz Piotr Sarbinowski. W ich miejsce zakontraktowani zostali: Dawid Szymański i Dominik Szymański z zespołu rezerw, junior Kamil Kanior, Igor Witczak z Olimpii Koło oraz Gracjan Siwiak z Orlika Miłosław. Wzmocnienia może nie powalają na kolana, jednak jak mawiają niektórzy, ruch w interesie musi być, aby drużyna się nie zastygła we własnym sosie. W Nielbie przed sezonem też dokonano drobnego, chociaż niezwykle solidnego retuszu (Tomasz Bzdęga, Michał Steinke). (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 16 Z 17 KWIETNIA 2019 R.

Trzecia porażka lidera

Nielba Wągrowiec na swoim parkiecie nieznacznie uległa zespołowi z Olsztyna i czuje oddech rywali na plecach.

Przegrana z Warmią Energa Olsztyn była trzecią ligową porażką w sezonie 2018/19. Nikt nie miał wątpliwości, że rywale z Olsztyna w szczypiorniaka grać potrafią i że nie poddadzą się liderowi zaraz po wejściu na parkiet. W dodatku Nielba doświadczyła w ostatnich spotkaniach, co oznacza u rywali powiedzenie: „bij mistrza”. Goście trafili jako pierwsi, a w 8 minucie prowadzili już 4:0. W tej samej minucie do bramki Warmii trafił Dariusz Widziński. Zaraz potem trafiali: Paweł Gąsiorek i Łukasz Hoffmann. W 18 minucie Dariusz Skrzypczak doprowadził do remisu 6:6, by potem Nielba objęła prowadzenie. Jednakże rywale nie pozwolili gospodarzom odskoczyć na więcej niż jedno trafienie. Nie mniej pierwsza połowa zakończyła się dwubramkowym prowadzeniem Nielby 12:10 po trafieniu Igora Drzazgowskiego, który rozegrał kolejne udane zawody, przy okazji strzelając sześć bramek w meczu. Okazał się najskuteczniejszym łowcą bramek w zespole Nielby. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 15 Z 10 KWIETNIA 2019 R.

Dwa kroki od mistrzostwa

Szczypiorniści Nielby Wągrowiec urządzili sobie ostre strzelanie na parkiecie beniaminka I ligi. PAWEŁ GREGOR zdobywcą 11.bramek, a DARIUSZ WIDZIŃSKI rzucił ich dziesięć.

Nielba w rozgrywkach I ligi zanotowała piąte zwycięstwo z rzędu. Piłkarze ręczni trenowani przez Bartosza Świerada na ostatni mecz wyjazdowy w tej fazie rozgrywek wybrali się do Ciechanowa. W składzie na mecz z tamtejszym Jurandem znalazł się powracający po wielomiesięcznej kontuzji Mateusz Pacała, skrzydłowy tworzący duet na swojej pozycji z Dariuszem Widzińskim, który w tym meczu zanotował 10 trafień. O jedno więcej zaliczył Paweł Gregor.
W meczu padło łącznie 81 bramek. Gospodarze przez kilka początkowych minut dotrzymywali tempa liderowi i nawet w 5. minucie meczu remisowali z Nielbą 3:3. To gospodarze zresztą otworzyli wynik spotkania w 2. minucie. Potem już było tylko gorzej, bo nielbiści rzucili sześć bramek pod rząd, nie tracąc żadnej i niepodzielnie rządzili na parkiecie do końca meczu. Przewaga Nielby rosła i pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 24:16 dla przyjezdnych. Dziennikarze lokalnych mediów z Ciechanowa piszą, że w tym spotkaniu na wysokości zadania nie stanęli ani bramkarze Juranda, ani defensywa, bo straconych 47 bramek chluby tej formacji nie przynosi.popisali się jednak ofensywni zawodnicy Juranda, którzy zdołali zaaplikować liderowi aż 34 bramki. To na osłodę ostatniego meczu Juranda przed własną publicznością. Z podyktowanych na ich korzyść 5.rzutów karnych wykorzystali dwa. Zawodnicy Nielby stawali na linii „siódemki” trzykrotnie i dwa razy trafili. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 14 Z 3 KWIETNIA 2019 R.

Wszyscy drżeli o wynik

Nielba wygrała kolejny mecz, ale to licealiści z Gdańska prowadzili przez większą część spotkania. PAWEŁ GREGOR najskuteczniejszym strzelcem drużyny.

Poprzednie trzy mecze Nielba rozgrywała na wyjazdach i zdobywała komplet punktów i to w meczach z drużynami czołówki tabeli. Spragnieni widoku swoich piłkarzy kibice w Wągrowcu liczyli na łatwe zwycięstwo z drużyną z Gdańska, która zajmuje miejsce w środku tabeli. Na trybunach zasiadło sześciuset kibiców, a wśród nich podopieczni Placówki Opiekuńczo-Wychowawczej z Wągrowca. Jednakże to goście od początku meczu nadawali ton grze. Strzelili trzy bramki z rzędu i systematycznie powiększali przewagę nad liderem z Wągrowca. Nielbiści zdobyli swoją pierwszą bramkę w 5 min. meczu za sprawą Pawła Gąsiorka. Na kolejną musieli czekać kolejne cztery minuty (Paweł Gregor). Trzecią bramkę dla Nielby zdobył Paweł Smoliński w 11 min. spotkania, a na koncie gości widniało już siedem bramek. Później nasi szczypiorniści odrobili straty, ale nie mogli w żaden sposób wyrównać stanu meczu. Nadarzyły się dwie takie okazje, ale zarówno Gąsiorek, jak i Smoliński nie wykorzystali rzutów karnych. Goście odskoczyli ponownie na trzy trafienia, a Nielba dążyła do wyrównania. W ostatniej minucie pierwszej połowy Paweł Gregor doprowadził do wyniku 14:15 i wydawało się, że możliwy jest remis. Goście rzucili jednak bramkę i schodzili do szatni z dwubramkowym prowadzeniem. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 13 Z 27 MARCA 2019 R.


Pokonują rywali na zawołanie

Szczypiorniści z Wągrowca wygrali kolejny wyjazdowy mecz. PAWEŁ SMOLIŃSKI rzucił dziewięć bramek.

Meble Wójcik Elbląg to drużyna, która zna smak niedawnej gry w Superlidze. Jednakże Nielba jest nie do pokonania w ostatnich spotkaniach. A przyszło jej grać z drużynami z czołówki tabeli. W 17. kolejce I ligi podopieczni Bartosza Świerada wygrali z rywalem z Elbląga na jego parkiecie siedmioma bramkami, choć wynik taki nie przyszedł łatwo. Piłkarze ręczni KS Meble Wójcik Elbląg nie przystępowali do sobotniej rywalizacji w roli faworyta. Receptę na Nielbę Wągrowiec znalazły w tym sezonie jedynie trzy zespoły, a aż dwanaście musiało uznać jej wyższość. Elblążanie pokazali jednak kilka tygodni temu, że potrafią walczyć z mocniejszymi i bardziej doświadczonymi zespołami, a efektem tego było pokonanie ówczesnego wicelidera z Kościerzyny. W meczu z Nielbą trener gospodarzy nie mógł skorzystać z trzech podstawowych rozgrywających. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 12 Z 20 MARCA 2019 R.

Z trudem, ale zadanie wykonane

W meczu z trzecią drużyną w tabeli Nielba zdobyła komplet punktów. Droga do końcowego sukcesu stoi otworem.

Terminarz rozgrywek spowodował, że piłkarze ręczni Nielby Wągrowiec ostatnich kilka spotkań rozgrywają na wyjazdach i to z drużynami, które mogłyby bezpośrednio zagrozić wągrowczanom w tabeli. Wyjazd do Gorzowa skończył się powrotem „na tarczy”, potem już było tylko lepiej. Mecz z Sokołem Porcelana Lubiana z Kościerzyny zapowiadał się atrakcyjnie, tym bardziej, że trzecia drużyna tabeli podejmowała Nielbę na swoim parkiecie. Mecz zasługiwał na miano hitu kolejki.
Drużyna prowadzona przez Bartosza Świerada miała także rachunki do wyrównania z sobotnim rywalem, ponieważ pierwsze spotkanie w Wągrowcu zakończyło się zwycięstwem gości 24:22. Nielba jechała do Kościerzyny z zamiarem zdobycia trzech punktów, co umacniało ją w fotelu lidera, a gospodarzy oddalało od szansy wywalczenia drugiej pozycji w tabeli. Nic więc dziwnego, że trener Świerad zabrał ze sobą skład zespołu najmocniejszy z możliwych. Po kontuzji do gry wrócili bramkarz Dariusz Zanto i Mateusz Matlach (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 11 Z 13 MARCA 2019 R.

Łagodziński odmienił Nielbę

W swoim pierwszym meczu rundy wiosennej sezonu 2018/2019 wągrowiecka Nielba podejmowała Obrę Kościan. I zdecydowanie wygrała.

Drużynę Obry trenuje ponownie Krzysztof Knychała, swego czasu trener wągrowieckiej Nielby. Z tym trenerem wiążą się zaś dla żółto – czarnych niezwykle miłe wspomnienia, jak historyczny awans drużyny do III ligi w czerwcu 2007 roku po zwycięskich meczach barażowych z Piastem Kobylin.

RUTYNIARZE NA BOISKU
Doskonale pamięta zapewne te czasy grający nadal w Nielbie Rafał Leśniewski, który był wtedy autorem zwycięskiej bramki, dającej drużynie z Wągrowca trzecioligowy awans. W Nielbie występuje też kolejny z uczestników historycznego meczu wągrowczan, Jacek Figaszewski. Nie bez kozery wspominam te nazwiska, o czym w dalszej relacji meczu z Obrą. Ta przeżywa zaś spore problemy finansowe, które są pokłosiem pozbawienia klubu dotacji, co skutkowało m.in. tym, że wstrzymano w klubie treningi drużyn młodzieżowych. W Kościanie mają nadzieję, że z tymi problemami poradzi sobie nowo wybrany zarząd klubu z Igorem Rudawskim, byłym zawodnikiem Obry i trenerem jej drużyn młodzieżowych na czele. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 10 Z 6 MARCA 2019 R.

Wrócili na swoje tory

Szczypiorniści Nielby Wągrowiec zdecydowanie wygrali w Żukowie. PAWEŁ GREGOR rzucił 11 bramek.

Po nieudanym wyjazdowym meczu z wiceliderem w Gorzowie Nielbę czekał mecz w Żukowie z drużyną środka tabeli. To spotkanie miało duże znaczenie dla układu tabeli. Ewentualna przegrana Nielby w Żukowie, przy jednoczesnych zwycięstwach wicelidera Stali Gorzów i Sokoła Kościerzyny, mogłaby zepchnąć żółto-czarnych nawet na trzecie miejsce w tabeli.
- Przepracowaliśmy solidnie ten tydzień. Przygotowaliśmy się pod zespół z Żukowa – widać, że chłopaki są zmotywowani przed tym meczem i liczę, że w  sobotę pokażą to na boisku. Musimy być od początku skoncentrowani i zagrać na swoim dobrym poziomie, bo ekipa z Żukowa to młody, ambitny i groźny zespół, który dobrze sobie radzi w tym sezonie - mówił przed wyjazdem do Żukowa szkoleniowiec Nielby Bartosz Świerad. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 09 Z 27 LUTEGO 2019 R.

Za wysokie progi w Gorzowie

Stal Gorzów postawiła się liderującej w tabeli Nielbie Wągrowiec i zainkasowała komplet punktów. PAWEŁ SMOLIŃSKI zdobył 11 bramek.

– To jest rywal z najwyższej półki, tak że od razu wszystkich kibiców zapraszam na nasz mecz, bo taki przeciwnik, taki rywal nie za często do nas w sezonie wita i na pewno będzie bardzo dużo emocji i mam nadzieję, że będzie naprawdę dobre widowisko – mówił Dariusz Molski, trener Stali Gorzów.
W pierwszym spotkaniu tych drużyn rozegranym w październiku w Wągrowcu Nielba pokonała gorzowian 24:23. Warto dodać, że w gorzowskiej drużynie występują: Dawid Pietrzkiewicz i Cezary Marciniak, byli zawodnicy Nielby.
- Nielba ma dużo atutów, skoro wygrała ligę i teraz też lideruje. To jest przede wszystkim zgrany zespół, bo tam od kilku lat nic się nie zmienia w personaliach i to jest ich największa siła - mówił Dawid Pietrzkiewicz.
Pierwszą bramkę w meczu zdobyli w 2. minucie gospodarze, ale dwie minuty później golem odpowiedział Paweł Gąsiorek. On też zdobył drugą bramkę dla Nielby przy stanie 4:1 dla Stali. Kolejny gol dla Nielby padł dopiero w 10. minucie po strzale Pawła Smolińskiego, który w tym meczu zdobył ich łącznie 11. Stal jednak do tego momentu zdołała rzucić 7 bramek. Kolejne trzy bramki dla Nielby rzucił ponownie P. Smoliński, ale gospodarze powiększyli swoją zdobycz do 11. trafień. Oba zespoły w pierwszej połowie trafiły jeszcze trzykrotnie i na przerwę schodziły przy stanie 14:8 dla Stali. Warto dodać, że trzy trafienia dla gospodarzy zaliczył Dawid Pietrzkiewicz, były zawodnik Nielby. Druga połowa meczu rozpoczęła się od trafienia Pawła Gregora, a w tej samej minucie Smoliński skutecznie egzekwował rzut karny i wydawało się, że Nielba rozpoczęła skuteczny pościg za wynikiem. Stal trafiła do bramki, ale Patryk Skrzypczak i Dariusz Zanto również wpisali się na listę strzelców bramek. Na tablicy widniał wynik 15:12 i w sercach kibiców Nielby pojawiła się nadzieja na odwrócenie losów spotkania. Cóż z tego jednak, kiedy Stalowcy doprowadzili w 38. minucie do stanu 18:13. Nielba zniwelowała przewagę ponownie do trzech trafień, by po dwóch golach Smolińskiego zbliżyć się do rywala na dwa. Stal zaczęła jednak odjeżdżać żółto-czarnym i przewaga gorzowian trzema lub czterema bramkami utrzymywała się do 56 minuty, kiedy to ponownie trafił Smoliński i stan meczu wynosił 27:25 dla Stali. Jednakże gospodarze trafili jednak trzykrotnie, a Nielba odpowiedziała tylko jednym trafieniem w wykonaniu P. Gregora, który podobnie jak P. Gąsiorek zaliczyli po pięć celnych trafień. Ostanie trafienie dla Stali było dziełem Pietrzkiewicza, który pięciokrotnie trafiał do bramki Nielby w całym meczu. (...)

WIĘCEJ W ŚRODOWYM WYDANIU GŁOSU NR 08 Z 20 LUTEGO 2019 R.

Bracholin wygrał gminne spartakiadę

W Rąbczynie rywalizowały reprezentacje poszczególnych sołectw w ramach XVI Gminnej Zimowej Spartakiady Mieszkańców Wsi Gminy Wągrowiec.

W rywalizacji, która odbyła się 10 lutego w sali gimnastycznej Gimnazjum nr 3 Gminy Wągrowiec w Rąbczynie, wzięły udział reprezentacje 11.wsi.
Rywalizowały zarówno panie, jak i panowie w: szachach i warcabach, podnoszeniu ciężarka, rzucie lotką do tarczy, rzutach przedmiotami do celu, łowieniu ryb, turnieju sprawnościowym (wyskok dosiężny, strzał na bramkę do unihokeja, slalom z piłką nożną), wieloboju rekreacyjnym (rzut do kosza, strzelanie z wiatrówki, rzuty lotką do tarczy), spacerze farmera, rzutach karnych do bramki, przeciąganiu liny. (...)

 

Podkategorie

  • SPORT
    Liczba artykułów:
    353
Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem