baner GW 

 
niedziela, 25 lutego
11:58

Władcy (białych) myszek

KrukKruk

Zjednoczony kolektyw klasy robotniczej, nielicznego w Wągrowcu chłopstwa (nie liczę tych, którzy słomę noszą w butach), inteligencji pracującej i już niepracującej oraz emerytów, rencistów, kobiet i młodzieży wybłagał, aby dotychczasowy mer naszego wesołego miasteczka zechciał objąć swój urząd dożywotnio.
Onieśmielony tam masowym, acz stanowczym żądaniem, początkowo stawiał lekki opór, w końcu jednak ugiął się pod ciężarem tak słusznego postulatu. Tym samym dołączył do grona tak wybitnych mężów stanu jak Fidel Castro, Saparmurat Nijazow czy Hejdar Alijew, ewentualnie Isłam Karimow, którzy ku chwale swych egzotycznych ojczyzn sprawują władzę od kilku dekad, bądź też czynili to równie długo za jeszcze swego, słusznego żywota. Nasz egzotyczny gród na tle chociażby regionu też zawsze liderował w rankingu bezrobocia, wisielców czy - jak ostatnio – narkotyków znalezionych w ściekach. Nie dziwi więc wisielczy humor kogoś, komu bezrobocie raczej już nie grozi (a władza, jak wiadomo, działa ponoć jak narkotyk).


Obecny gospodarz magistratu to prawdziwy mężczyzna: zawsze słyszy to, co mu akurat pasuje. Od licznych turystów i innych niezidentyfikowanych obiektów latających dochodziły doń sygnały, że przy okazji remontu Rynku trzeba mocno okroić liczbę miejsc parkingowych. Tajemniczy inwestorzy naciskali, by prędko budować nawet deficytowy basen, bo jedyne, na czym im zależy, to osiągi pływackie swych potencjalnych pracowników. Przyjezdni masowo domagali się kolejnej pożyczki na remont dworca, choć odczekanie roku mogło uchronić nas przed takim megawydatkiem.
Choć pracuje prawie nad samym przyjeziornym brzegiem, nie słyszał stukotów i wierceń na nielegalnie rozbudowywanej Słonecznej, tylko przyjemne bzykanie aeratora, dotleniającego zdychające Jezioro Durowskie. Nie obiły się Mu też o uszy propozycje budżetu obywatelskiego, rady seniorów, protesty przeciw budowie mini-obwodnicy Janowiecka – Berdychowo czy błagania tonących w błocie mieszkańców Taszarowa i Marcinkowa. E, tam: w tak duperelnych sprawach każdy pozostałby przecież głuchy jak pień.
Legendarnego władcę z niedalekiej Kruszwicy, niejakiego Popiela II, zżarły ponoć małe, dokuczliwe gryzonie. Nie trzeba wcale być królem popeliny, żeby podejrzewać, iż ten archaiczny satrapa zginął, bo naprawdę niedosłyszał: w tym przypadku wąsatych, masowych hord, wypełzłych z trupów swych przeciwników politycznych.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem