sobota, 26 maja
16:01

PiS pozbawił mnie pracy!

Stało się: w mediach lokalnych padła pierwsza ofiara nowej władzy. Sygnały zbliżających się czystek dało się zaobserwować już wcześniej, ot, choćby głowy poleciały w poznańskim Radiu Merkury, ale wreszcie i w powiecie wzięto się za niepokornych pracowników gazet. I kto musiał zakończyć swoją błyskotliwą karierę jako pierwszy?
Rzecz jasna, że ja.
Zjawili się w redakcji o świcie, zanim jeszcze zdążyłem zwyczajowo powiedzieć, jak bardzo mi się dzisiaj nie chce robić. Było ich kilku, rasowi smutni panowie. Na wstępie oznajmili mi:
- Pakuj rzeczy i jazda, już tu nie pracujesz! W mediach nie ma miejsca na pseudo-dziennikarzy, którzy ciągle krytykują dobrą zmianę!
Zaraz przeraziłem się perspektywą, że nie będę miał za co zapłacić raty kredytu. Nie to, żeby jakikolwiek bank był na tyle głupi, by udzielić mi pożyczki, ale lubiłem fantazjować sobie, że fatalny stan mojego konta bierze się właśnie z licznych kredytów.
- Panowie, zaraz, kto, ja? Ja słowa złego nie napisałem ani powiedziałem na was! Ba, od zawsze popierałem waszą sprawę! – na dowód chwyciłem swoją kurtkę z wyszytym na piersi skrótem AD, który diabli wiedzą, co właściwie oznaczał. Ot, bezsensowna ozdoba jakich pełno na ubraniach, ale w tym momencie mogło mi to akurat pomóc. – O, widzicie? AD! Andrzej Duda! Popieram całym sercem! Drugi najlepszy prezydent w dziejach!
To ich nieco zbiło z tropu.
- Pan się nazywa Szklennik? – zapytał jeden z nich.
- Ależ skąd! Smyk!
Zaczęli się naradzać, nie wiedząc, co z tym fantem zrobić. Ale zaraz, nie mogli po prostu wyrzucić tego, po kogo faktycznie przyszli? Problem w tym, że władza niespecjalnie lubi przyznawać się do pomyłek, więc szybko smutni panowie zaczęli przekonywać, że oni jednak naprawdę po mnie i mam się natychmiast wynosić, skończyło się szkalowanie patriotów. Nawet śpiewanie Międzynarodówki nie pomogło.
I tak demokracja zaczęła umierać i na najniższych szczeblach...
A tak na serio: tak się złożyło, iż postanowiłem zakończyć dziennikarski etap życia i przejść do innej branży (choć nadal zarabiać na życie będę przede wszystkim pisaniem), dlatego ten felieton można potraktować jako pożegnalny. Tych, których uraziłem przez te kilkanaście miesięcy złą jakością felietonów, serdecznie przepraszam. Wszystkim zaś życzę dużo szczęścia i dziękuję za uwagę!

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem