poniedz., 25 czerwca
19:28

Szpitalne demony...

Już wydawało się, że szpital powoli wstaje z kolan, gdy tymczasem drzemią w nim demony, czyli problemy kadrowo-płacowe. Od dłuższego czasu iskrzyło pomiędzy dyrekcją a ratownikami, aż nie wytrzymali ludzie z pierwszej linii pomocy medycznej. Osiemnastu ratowników, sanitariuszy i kierowców miało prawo poczuć się oskubanymi z pieniędzy, gdyby z dniem 30 czerwca weszły w życie ministerialne przepisy, wprowadzające nowe zasady wynagrodzeń. Ratownicy straciliby po ok. 500 zł miesięcznie z tytułu dodatków do pensji. Mało tego, nowe przepisy likwidują też tzw. dodatek pogotowiany. Na domiar złego przepracowane nadgodziny miały przechodzić na następny miesiąc, a pracownicy mogliby wybierać sobie wolne. Dyrektor postawił sprawę na ostrzu noża, strasząc ich rozwiązaniem umowy z końcem czerwca br., zaś pracownicy mogliby dochodzić swego przed sądem.
Wszyscy zaczęli upominać się o swoje: najpierw u dyrektora ZOZ, potem pukali do drzwi starosty wągrowieckiego, aż wreszcie sprawą zainteresowali ogólnopolskie media. Radio RMF FM niezwłocznie przybyło do Wągrowca i odbyło rozmowy ze stronami wynikłego sporu. Każda z nich miała swoje argumenty. Najgorsze jest to, że zarówno dyrektor, jak i starosta podeszli do problemu nonszalancko. Dyrektor wzdrygnął ramionami i oświadczył, że może ich zastąpić pracownikami z innych oddziałów szpitala. Odmiennego zdania są doświadczeni ratownicy, którzy dobrze znają swój fach i wiedzą, że taka podmiana w praktyce nie jest możliwa, bowiem nowi nie poradzą sobie w trudnych czy skomplikowanych przypadkach.
Nonszalancko podszedł też do sprawy starosta, który nie tylko poparł dyrektora, ale uważa, że gdy pracownicy nie przyjmą nowych warunków płacowych, to karetki i bez nich mogą jeździć po powiecie. Owszem, będą przyjeżdżały na wezwania z: Rogoźna, Obornik, czy nawet z Poznania i diabli wiedzą skąd.
Nic dziwnego więc, że ratownicy poinformowali o tym media. W obawie przed ogólnopolską aferą starosta szybko zaprosił do siebie obie strony sporu. W miniony piątek, w wyniku poczynionych uzgodnień ustalono, że od 1 lipca wynagrodzenia nie będą niższe od dotychczasowych „naliczanych wg zasad określonych w aktualnym regulaminie wynagrodzeń oraz by wynagrodzenie oraz jego składowe dostosować do aktualnych przepisów prawnych” .
To na pewno nie ostatnie spotkanie dyrekcji z ratownikami w tym miesiącu, a więc są szanse na wypracowanie porozumienia zadowalającego obie strony. Pewnym jednak jest, że ratownicy nie odpuszczą, zaś dyrektor i starosta muszą spuścić z beztroskiego tonu.
Trzymam kciuki za ratowników nie tylko wobec dużego uznania dla ich zawodu, ale też z powodu osobistych doświadczeń. W miniony weekend zaostrzyła mi się choroba i konieczne było wieczorem wezwanie karetki pogotowia. Trzyosobowa ekipa stanęła na wysokości zadania i postawiła mnie na nogi. Jedna z tych osób przed nazwiskiem miała tytuł dr n. med. Tacy fachowcy pracują w wągrowieckim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, dlatego nie wyobrażam sobie, by dyrektor mógł kogokolwiek z nich skrzywdzić...
PS. Nieelegancko zabrzmiała przekazana ze starostwa do redakcji informacja, że włodarz w piątek zaprosił do siebie dyrektora i ratowników. Nie bardzo wiadomo dlaczego ją nam przesłano, skoro nie zaproszono na to spotkanie mediów. Co chciał starosta ukryć przed mediami? Czego się obawiał? Czy czuł się winny zaistniałej sytuacji?

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem