baner GW 

 
czwartek, 22 lutego
09:02

Każdy sobie rzepkę skrobie

MianowskiMianowski

Ten rok będzie tętnił echem obchodów setnej rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. We wszystkich gminach powstały lokalne komitety, które będą prześcigały się w podejmowanych inicjatywach. Obyśmy nie wylali dziecka z kąpielą i każdego tygodnia nie świętowali, a na to się zanosi. W powiecie wągrowieckim i jego stolicy utworzono odrębne komitety, jakby oba samorządy pochodziły od różnych matek. Niestety, animozje pomiędzy nimi nic dobrego nie wróżą. Miasto Wągrowiec wyszło z inicjatywą ustawienia nowego pomnika powstańczego. Jego odsłonięcie planowane jest we wrześniu. Zastanawia mnie, czy w tej uroczystości weźmie udział starosta ze swoją świtą, wszak będzie to pomnik miejski. A w przyszłości będą tam odbywały się różne patriotyczne fety. A może starostwu przyjdzie świętować pod pomnikiem przed Zespołem Szkół nr 2 przy ul. Kościuszki. W grudniu ubr. powiat został zmarginalizowany przez burmistrza podczas obchodów 99. rocznicy wybuchu powstania. Wyglądało to żałośnie. Na miejscu starosty postawiłbym powiatowy pomnik i nie byłoby niepotrzebnych upokorzeń. Nie dajmy się jednak zwariować!
***
Od razu trzeba wyraźnie powiedzieć, że Powstanie Wielkopolskie nie było jedynym zwycięskim powstaniem polskim. A taką nieprawdę próbuje się dziś - w roku stulecia wybuchu powstania – nam, Wielkopolanom, wmówić. Owszem, zwycięskie, ale nie jedyne, ale o co tutaj chodzi, przecież pobiliśmy Niemca i wygnaliśmy go z naszej ziemi. Czy to było mało? Niewątpliwie zabrakło w tym powstaniu romantycznego etosu. A może wolimy czcić męczenników, a nie zwycięzców? Dlaczego to powstanie jest mniej ważne od powstania warszawskiego? To ostatnie władza hołubi, wynosi pod niebiosa, umniejszając wkład Wielkopolan w powstanie wolnej i niepodległej Polski.
Czy zmieni się w tym roku nastawienie ogółu Polaków do powstania? Raczej nie zanosi się na to i  nadal Powstanie Wielkopolskie będzie lokalnym zrywem, o którym za bardzo nie chcą pamiętać warszawiacy. Ich pamięć zanurza się w zgliszczach stolicy po przegranym powstaniu 1944. Męczeństwo jest symbolem ponad symbole, również w dzisiejszej polityce historycznej państwa. W takim kontekście Powstanie Wielkopolskie nigdy nie będzie wyniesione na ołtarze.
***
Z trudem i bardzo powoli budowała się legenda zwycięskiego powstania. Niestety, w okresie międzywojennym nie zbudowano wielkopolskiej epopei, nie przełamano stereotypu lokalnego myślenia, a pamięć o powstaniu nie przedostała się do tradycji ogólnonarodowej. W Polsce Ludowej było jeszcze gorzej. Komuniści uważali, że „burżuazyjno-nacjonalistyczne powstanie” nie zasługuje na wybitne upamiętnienie. Ruszyło się dopiero po 1956 roku, zwłaszcza w stolicy Wielkopolski. Mimo wielu wymiernych czynów upamiętniających tamte lata, nadal byłotylko tradycją lokalną. Na wielki wysiłek intelektualny zdobyli się uniwersyteccy naukowcy, ale i to zbyt wiele nie dało w dotarciu do świadomości patriotycznej wszystkich Polaków. Przykrym jest to, że nie udało się wykreować wydarzenia historycznego, godnego wielkich zrywów narodowych.
Na pocieszenie pozostaje konstatacja, że to było nasze, wielkopolskie powstanie, z którego wyrósł filar wspólnej tożsamości regionalnej i narodowej.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem