sobota, 21 października
19:24

Jakubowe trzy po trzy

Burmistrz Wągrowca ostatnio przeszedł samego siebie. Ot, ni stąd, ni zowąd zapałał miłością do swojego poprzednika, którego do tej pory traktował per noga, mało tego - krytykował go, wręcz dyskredytował i nawet przypisywał sobie niektóre jego zasługi, które niejako otrzymał w spadku.
Uczestników ostatniej sesji imieninowej zaskoczyło powitanie poprzednika jako pierwszego... Szok! W kuluarach obrońca obecnie miłościwie panującego włodarza stwierdził, że chyba pomylił się z tym powitaniem. Nie, nie pomylił się, to była jego taktyczna zagrywka u progu przyszłorocznych wyborów samorządowych. Tak, nasz burmistrz już o tym myśli, ba, nawet działa. Zjednanie sobie obozu poprzednika może okazać się dla niego pożytecznym zabiegiem. To samo tyczy się podziękowań i wyrazów uznania skierowanych na tej sesji pod adresem licznej grupy prezesów organizacji pozarządowych i innych podmiotów.
Wystąpienie burmistrza pełne było ochów i achów, czyli prezentacją jego dokonań (żeby nie nazwać ich propagandą sukcesu). Sam zresztą na początku przemówienia przyznał, że „każda pliszka swój ogonek chwali”. To dało mu przepustkę do opowieści nie tylko o osiągnięciach, ale też do snucia planów i wizji, czasami aż nieprawdopodobnych. Czekałem co powie na temat remontu ulicy Kościuszki, tymczasem padło kilka słów nie tylko mało konkretnych, ale już wyświechtanych. Wiednia chyba na tej ulicy nie zobaczymy...
***
Tydzień temu pisałem o moim mieście ukochanym, przyznałem że jestem zaślepiony miłością do tego stopnia, że nie przeszkadzają mi śmieci na ulicach i  krzywe chodniki. Kocham je nie tylko dlatego, że tutaj się urodziłem i wychowałem, chodziłem do tutejszych szkół, pracowałem na miejscu oraz spędziłem prawie całe życie, lecz również z powodu swoistego klimatu i atmosfery, jakie unoszą się nad miastem (nie mylić ze smogiem (sic!) – przyp. mój). Tego właśnie nie mają inne, podobne miasta. A tym czymś jest oryginalna charyzma, której wiele miasteczek może nam pozazdrościć.
Miłość miłością, ale porządek musi być. Nie może nam ona zasłaniać oczu w postrzeganiu miasta, dbałości mieszkańców o czystość posesji oraz ład i porządek na nich, jednak wągrowczanie nie wyjdą na ulice miasta i nie będą strzyc trawników, przycinać krzewów, czyścić rzek, czy też podlewać kwiatków na miejskich rabatach. Wygląd miasta w Jakubowe dni załamał mnie. Powiem krótko: takiego syfu dawno nie widziałem! A fe, panie burmistrzu, gości pan zaprasza z zagranicy i nie wstyd panu było tego nieporządku?
***
Ostatnie dni obfitują w ważkie dla państwa i wągrowczan wydarzenia, niekoniecznie o charakterze politycznym. Fala protestu przeciwko reformie sądownictwa ogarnęła praktycznie cały kraj. Nie ominęła Wągrowca, gdzie od ubiegłego tygodnia mieszkańcy spotykają się wieczorkiem przed sądem rejonowym. Nie ma na nich głośnego skandowania okrzyków, interwencji policji – broń Boże! – czy spektakularnych wystąpień przedstawicieli partii politycznych (tego by jeszcze brakowało!).
W ciszy i skupieniu, z zapalonymi świeczkami w rękach, przy lekturze Konstytucji RP oraz wspólnym śpiewie hymnu narodowego, każdego wieczoru toczy się nasz protest. Przychodzi tutaj kto chce, raz jest nas więcej, raz mniej, a często pojawiają się te same twarze. Niemrawe spotkania „nawiedzonych” wągrowczan – jak to niektórzy próbują je zdyskredytować - mają swoją wagę w ogólnopolskim proteście. Dobrze, że przed sądem nie pojawiają się żadne „kukizy”, „pisy”, „platformersi” i tym podobne polityczne gadzinostwo. Bez nich też można protestować...

Komentarze   

 
0 #3 Care 2017-08-08 10:18
Panie burmistrzu , gadzie jest nowa plaża miejska z urządzeniami widnymi? Obiecał pan i póki co lato się powoli kończy...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
+1 #2 mieszkaniec osiedla 2017-08-05 12:51
Tak to jest jak się inwestuje w plac zwany parkiem 600 lecia. Reszta miasta zaniedbana, ale trawa na placu 600 lecia jest systematycznie przycinana. Czas skonczyc ładowanie pieniedzy w ten plac i skonczyc z imprezami na tym placu! Do imprez sa amfiteatr, kacerek na Opackiej czy hala osir-u!
Cytować | Zgłoś administratorowi
 
 
0 #1 Masza 2017-08-04 09:03
Może zaproponować burmistrzowi (mieszkańcom Wągrowca także) lekturę opowiadań Kornela Filipowicza "Moja kochana dumna prowincja". Autor był piewcą małych miasteczek. Nie on jeden.
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem