Takie tam miszmasz

  • Drukuj

BiałkowskaBiałkowska

Kiedy piszę ten tekst, taki dziś miszmasz - to koleżanka grypa chyba puka do mnie i trzeba spróbować zdusić ją w zarodku, bo szkoda czasu na chorowanie i użalanie się nad sobą. Tym bardziej, że dziś jestem bardzo kontenta, ponieważ nareszcie wycięli drzewo przy ul Bobrownickiej i teraz widać auta jadące z prawej. Trwało to dość długo, ale niewzruszona jest moc urzędowa, której nic ani nikt nie przeskoczy. Dobrze, że to nie droga gruntowa, bo na takich pewnie się nie wycina i nie robi. Jedno z główki. No i tak.
Pączki z tłustego czwartku już strawione, walentynki wraz z posypaniem głów ludzkich popiołem też za nami i nastał post, który ma trwać czterdzieści dni. Szkoda, że te dwa wydarzenia wypadły w jeden dzień i niektórzy zaczęli rozgadywać się na temat wyższości Popielca nad walentynkami, lub odwrotnie, a to chyba niezbyt mądre wywody. Jeszcze parę dni i marzec w kalendarzu zarządzi. A w marcu wiadomo, kobiety znowu dostaną po kwiatku lub innym cukiereczku i będą tego ósmego dnia miesiąca słusznie wychwalane pod niebiosa z gwiazdami.
Ale chyba nie to - niestety - w marcu tego roku będzie najważniejsze, bo zgodnie z wolą Kościoła i partii miłościwie nam panującej, w dwie niedziele w tym miesiącu będą zamknięte galerie handlowe i markety wszelakiej maści. I tak naprawdę zdania są podzielone. Dla jednych to ból serca niezmierny, bo styl życia niedzielnego będzie trzeba zmienić, ale czy pójdą do kościoła - nie wiadomo? Dla drugich - szczególnie tych, co nas obsługiwali w niedziele - to ulga, bo wolne od pracy. Chociaż mówią, że i tak w pozostałe dwie będą sprzedawać. Tak naprawdę to wszystko ma swoje złe i dobre strony, co ma wisieć nie utonie i co ma być, to będzie. Mój stosunek do tej ustawy jest obojętny, jest mi wszystko jedno: czy będą handlować czy nie? Jednak znając naturę Polaków, a przecież Polak potrafi, jak nikt na ziemi i w niebie, to i tak obejdą sprytnie co się da, żeby sprzedać co się da i gdzie się da. Jeden straci, bo nie będzie pracował, drugi zarobi, bo zacznie handlować w niedzielę. Taki nasz miszmasz. A o igrzyskach w Korei prawie nikt nie mówi i z grypą trudno będzie wygrać, taka to choroba nieposłuszna.