środa, 25 kwietnia
06:01

Przepraszam nie boli

Przyszedł doręczyciel i doręczył ważne pismo z  miejscowego urzędu skarbowego, superważne, bo wręczył je dopiero po podpisaniu przeze mnie odbioru tegoż dokumentu. Otwieram z wielkim zaciekawieniem, bo żadnych zatargów z najważniejszym z urzędów nie mam, a i PIT-u jeszcze nie rozliczałam, więc dopłaty czy zwrotu też się nie spodziewam.
Z niecierpliwością rozdzieram kopertę zaniepokojona i słusznie wystraszona, bo tam cztery strony uzasadnienia i decyzja o zajęciu konta na kwotę 165 polskich złotych za niezapłacenie abonamentu radiowo-telewizyjnego. Stres niewąski mnie ogarnął, pierwszy, ale nie wiadomo czy ostatni mąż spojrzał z wyrzutem, że zaniedbałam domowe sprawy finansowe i zaczął wywód i marudzenie, jak na mężczyznę po sześćdziesiątce przystało, czyli mówił dużo, długo i bardzo mądrze, ale to niewarte przytoczenia na łamach. A ja zaczęłam intensywnie myśleć, gdzie i kiedy próbowałam oszukać pocztę naszą krajową, że aż mi konto emeryckie niebogate zechcieli zająć. Jakoś nie mogłam sobie przypomnieć i już zaczęłam się godzić ze sklerozą, ale sprawdziłam wszystkie przelewy i nie mogłam się doszukać unikania zapłaty za abonament RTV, tym bardziej, że solidnie i z pasją płacę go od zarania telewizji w Polsce Ludowej. Wzięłam więc w dłoń telefon i trzęsącą się ręką wystukałam numer do Poczty Polskiej, prosząc grzecznie i pokornie panią o sprawdzenie moich płatności, informując o przyjściu nakazu z zajęciem konta. Pani zaczęła sprawdzać i po długiej dla mnie chwili, bez przeproszenia oczywiście, poinformowała mnie o pomyłce i poleciła złożyć reklamację na zajęcie konta do urzędu skarbowego. No i cóż było robić? W panice i strachu, że mi tyle kasy zabiorą, musiałam zabrać się za naprawianie nie swojego błędu. Pan urzędowy reklamację przyjął, bez przeproszenia oczywiście i zaznaczył, że zajęcie zdejmą, gdy poczta potwierdzi, że wszystko jest uregulowane. Po dwóch z górą tygodniach dostałam pismo z poczty i urzędu skarbowego o anulowaniu roszczenia, oczywiście bez przeproszenia, a mąż jedyny fakt ten przemilczał. Błędy popełniamy wszyscy, bo jesteśmy ludźmi z krwi i kości, ale dlaczego częściej bardziej boli powiedzenie „przepraszam” niż zrobienie błędu? Naprawdę, zwykłe sorry nie boli, a pomaga żyć.

Komentarze   

 
0 #1 Jan 2018-04-05 20:31
Znaczy sie , komuna ma sie bardzo dobrze w Wągrowcu? Zasiedziała się , wrosła i nic jej nie poruszy?
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem