czwartek, 23 listopada
16:34

Szkoło, wróć

Lato minęło jak z bicza trzasł i można je spotkać już tylko z babą, gdy będzie piękna, złota, polska jesień. Wrzosy zakwitły i nastał dziewiąty miesiąc roku. A jak wrzesień, to wiadomo, że szkoła, czyli buda, jak to kiedyś nazywaliśmy. Rozpoczęcie szkoły to dla każdego niezapomniane przeżycie i pewnie wszyscy pamiętamy, jak z trzęsącymi się portkami i serduszkiem na ramieniu szliśmy pierwszy raz do szkoły. Wszyscy równo ubrani w granatowe mundurki z białymi kołnierzykami, w białych podkolanówkach, z tornistrami na plecach. W tornistrze elementarz Falskiego, drewniany piórnik i zeszyty w wąskie linie, kratkę i gładkie. W wąskie linie były do kaligrafii, czyli nauki pisania liter. Litery ćwiczyć trzeba było przez pół roku pisząc ołówkiem, a dopiero później piórem maczanym w atramencie z kałamarza, który stał na ławce. Długopisy nastały później i to dopiero był szał, a trójkolorowe to już w ogóle. Zeszyt w kratkę był do arytmetyki, a gładki do rysunków.
Elementarz przerabiało się cały rok szkolny, ucząc się czytania. Dłonie trzymaliśmy równiutko na zielonej ławce i niejednokrotnie poczuły dotyk linijki czy kijka od krzyczącego nauczyciela, gdy byliśmy niegrzeczni. Ależ my się baliśmy nauczycieli, a i oni mieli duży autorytet wśród uczniów. Jednak w domu się nie skarżyliśmy, bo pewnie byłaby poprawka od rodziców. Na przerwie zabawy w berka, skakanka, gra w klasy czy gumę. Taka to w skrócie była szkoła kiedyś, pół wieku temu.
Niby nie tak dawno, ale jak bardzo i diametralnie się zmieniła, to aż niewiarygodne. W sumie nic nie zostało z tamtych lat, począwszy od ubioru, metod nauczania, podejścia do nauczycieli i relacji między uczniami. Świat się zmienia, czasy są trudne, uczniowie często przerastają mistrzów, a rywalizacja między kolegami nie tylko w nauce, ale w ubiorze czy modnych gadżetach powoduje agresję wśród młodzieży. Nie wiem i nie chcę oceniać, bo to pewnie nic nie da, która szkoła była lepsza, ale często wspominam swoje szkolne lata z tęsknotą i uśmiechem i nawet to, że był strach przed nauczycielem i większy rygor nie psuje tych wspomnień. Jedno chyba było wspólne i wtedy, i dziś uczniowie traktują szkołę jako zło konieczne, a przecież tak naprawdę to uczymy się dla siebie. Jakże chętnie usiadłabym znowu, choć na chwilę w tej zielonej, drewnianej ławce.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem