poniedz., 28 maja
05:05

Kotonotatnik Przyszli po pana...

KotKot

Niedawno, kogo to obchodziło, ten obchodził Światowy Dzień Radia. Przypomnijmy więc historię od strony drobiazgów.
Od początku pojawiły się trudności z poprawnym pisaniem na antenę. Już 80 lat temu można było usłyszeć z głośnika „Zwycięska sztopa żołnierza zatknęła sztandar na gruzach”. Albo wezwanie: „Wszyscy stajemy do walki z bezpłodnością zwierząt”. Lub: „Łączymy się z obserwatorium gastronomicznym”; „Audycję nadajemy w poniedziałki i ćwiartki”; „Nadamy koncert na dwa opoje. Koncert mać trwać...” i tak bez końca.
Osobny problem, to były efekty dźwiękowe, konieczne przy nadawaniu słuchowisk. Przed wojną np. nagrywano „Don Kichota” przy pomocy kompanii wojska, która wznosiła okrzyki i waleniem w  pokrywy od kotłów na zupę imitowała zderzanie się rycerzy w zbrojach. Deszcz to było sypanie grochu na napięty bęben, szum wiatru lub morza uzyskiwało się przez pocieranie kawałkiem jedwabiu o inny bęben. Kroki na śniegu, to były woreczki z mąką kartoflaną uciskane w pobliżu mikrofonu. Ognisko – imitował wiklinowy kosz na śmieci naciskamy przy mikrofonie raz mocniej raz słabiej. Arkusz blachy, którym potrząsano, imitował salwy artyleryjskie lub grzmoty. Umywalnia w kącie służyła do powodowania dźwiękowych efektów wodnych. Także wodospadu. Efekty modulacji głosu np. mowę ducha czy mówienie przez telefon, oddawano posługując się pustą szklanką, pustą puszką do konserw lub tłumieniem głosu przy pomocy kapelusza. Ale jak się tego słuchało!
***
Książka nazywa się: „Bomba. Alfabet polskiego szołbiznesu”. Autorka: Karolina Korwin-Piotrowska. W książce bardzo częste w Polsce komplementy prawione przez negację. Na przykład: jeden kolega artysta mówi o innym koledze artyście – nie można odmówić mu talentu. Analogicznie pani Karolina Korwin-Piotrowska komplementuje naszych aktorów – cytuję: Andrzej Chyra: „Dlaczego szanuje się Chyrę? Bo nie jest po prostu totalnie głupi.” Marian Dziędziel: „... to nie jest żaden tani medialny wycieruch...” Reni Jusis: „Nie jest kolejną tępą idiotką, która wymyśliła sobie, że teraz będzie sławna.”
Tu zwracam uwagę na rozróżnienie pojęciowe, jakie Karolina Korwin-Piotrowska wprowadziła do naszego show biznesu. Podzieliła nasze gwiazdy na: idiotki zwykłe oraz na idiotki tępe.
***
Daty historyczne. 13 lutego 1834 roku Adam Mickiewicz zakończył pracę nad „Panem Tadeuszem”. A 20 czerwca dzieło opuściło paryską drukarnię w nakładzie trzech tysięcy egzemplarzy. I te trzy tysiące rozchodziły się bardzo powoli, bo przez następnych killka lat. Naszego arcypoematu nikt nie kwapił się czytać. I dzisiaj jakby tak licealistów podpiąć pod wariograf i  postawić im pytanie, czy chętnie czytają „Pana Tadeusza”, to uzyskalibyśmy zbliżone odpowiedzi do tego, z czym w roku 1834 nikt się nie krył. W nawiązaniu dowcip z PRL-u. Wchodzi milicjant do księgarni. - „Czy jest Pan Tadeusz? Panie Tadziu, przyszli po pana”.

Komentarze   

 
0 #1 Jan 2018-02-21 09:01
"...Tu zwracam uwagę na rozróżnienie pojęciowe, jakie Karolina Korwin-Piotrows ka wprowadziła do naszego show biznesu. Podzieliła nasze gwiazdy na: idiotki zwykłe oraz na idiotki tępe. ..." Pani Korwin-Piotorws ka to do jakich siebie zalicza? Jesli istnialaby kategoria "idiotka nadzwyczajna" to ona tam waliłaby tam głową w sufit ...
Cytować | Zgłoś administratorowi
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem