czwartek, 25 maja
09:02

Prezent skonfigurowany

Czas komunijny, głębokie przeżycia duchowe, ale – także prezenty. Zerknąłem na listę produktów, które mają najwyższe branie w tym sezonie. Więc: jeździk elektryczny, ale z żyroskopem; smartwatch, ale koniecznie skonfigurowany ze smartfonem; laptop, ale tylko z dedykowaną kartą graficzną; rower, ale tylko o kołach 24-calowych; hulajnogę, ale tylko elektryczną, o zasięgu co najmniej 10 kilometrów; konsolę do gier, ale koniecznie z wyświetlaniem obrazu w 4K. Żadna nazwa nic mi nie mówi, ale jak pół wieku temu dostałem radziecki zegarek marki „Rakieta”, to też uchodził za cud techniki.
Z odmętów historii. 16 maja wiele rzeczy wydarzyło się po raz pierwszy. W 1886 ogłoszono pierwszą recepturę piwa korzennego, dwa lata później publicznie zademonstrowano pierwszy gramofon. W roku 1929 po raz pierwszy rozdano Oscary. W kategorii: „Najlepsza niepowtarzalna i artystyczna produkcja filmowa” Oscar przypadł obrazowi „Wschód słońca”: „Mężczyzna za namową kochanki postanawia utopić żonę podczas wycieczki łódką”. Cóż, Hollywood wcale nie zmienił się od tamtych czasów... W roku 1966 w Chinach uroczyście rozpoczęła się „rewolucja kulturalna”, która tak bardzo kulturalna to nie była. Zwalczano: szachy, książki, z wyjątkiem tej małej, czerwonej, płyty gramofonowe, latawce. Zakazano śpiewania kołysanek. I niech kto powie, że nie żyjemy w ciekawych czasach...
Z rocznic doniosłych. Ta najdonioślejsza: 16 maja. W roku 1929 roku uroczyście otwarto w Poznaniu Powszechną Wystawę Krajową. Miarą wydarzenia było to, iż prezydent Rzeczypospolitej, Ignacy Mościcki, gościł z tej okazji nad Wartą aż dwa tygodnie. A jak Feliks Nowowiejski dyrygował połączonymi chórami przybyłymi na Wszechsłowiański Zjazd Śpiewaczy, to miał pod batutą 17 tysięcy wokalistów. Ale – bądźmy sprawiedliwi – tylko niewiele mniej artystów śpiewa na przeciętnym meczu Lecha.
I wyścigi – konkretnie wyścig przestępców i policji w pozyskaniu serc i umysłów obywateli. Bo nie tak dawno w Świnoujściu znowu było jeden zero dla przestępców. Oto idzie sobie ulicą uroczego kurortu starsza pani, podchodzi do niej sympatyczny pan i zadaje uprzejme pytanie, gdzie tu najbliższy lombard. Bo on ma do zastawienia dziesięć szczególnie cennych złotych monet. Starsza pani tłumaczy, że tu i tu. Wtedy do rozmowy wcina się zupełnie przypadkowy przechodzień. Ogląda monety i wyraża chęć zakupienia monety, ale tylko jednej i na próbę. Bo nie jest głupi i nie da sobie wcisnąć podróby. Kupuje, prosi starszą panią, by przypilnowała sprzedawcy, on pójdzie do lombardu, sprawdzi, czy moneta jest autentyczna i wróci. Poszedł, sprawdził, wrócił. Wszystko w porządku. Już chce kupić resztę monet, ale wtedy interweniuje starsza pani, bo to ona chciałaby kupić. Takiej okazji nie przepuści! Tamten, że za nic w świecie i walka idzie na noże. W końcu starsza pani wygrała, kupiła. I za sporą gotówkę nabyła bezcenną wiedzę, że na Bożym świecie istnieje coś takiego jak...tombak.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Aquapark uzaleznienia pakos224px

 

 

Wielkopolskapowiat_wagrowiecki_herbMiasto_WagrowiecGmina_Wagrowiec1_skoki2_golancz3_damaslawek4_miescisko5_wapno
interiaangoragazeta prawnagazety lokalnegłos wielkopolskiitv wągrowiecjamajkakreisbotemotel-azylpietrakradio merkurysdpspltok fmwielspinwillisch_logo
aquapark_wagrowiecnielbaSTART-logo bgzPalucki Bank Spoldzielczy

Na naszej stronie internetowej stosujemy pliki cookies.

Korzystając z naszego serwisu internetowego bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na stosowanie plików cookies. Czytaj więcej…

Zrozumiałem